Mikser się przypomina. Wczoraj zwiedzał Krynice. Na deptaku robił furorę :loveu: Jechał kolejką na Górę Parkową (bardzo mu się podobało i oglądał widoki przez szybę:evil_lol:). Zjadł obiadek w restauracji "Balcia Malina" i panie go pochwaliły, że jest grzecznym pieskiem:loveu:. Rozbawił nas swoim zachowaniem bo panicznie bał się FUTEREK:evil_lol:
na początku nie wiedziałam co się dzieje, czego się tak boi:roll: Bo nagle jego wiewiórcza kita opadała i chciał uciekać.:roll: A tu nasz Mikserek bał się czapek futrzanych, dywaników owieczkowych, szalików z misiem itd. Mówię Wam komiczne to wyglądało:evil_lol: Tak śmiesznie się skradał albo stał i próbował wywąchać zapach a tu nic:placz::lol: