Napiszę to, co na wątku u Boldiego.
Otóż Hesia i Boldi poszli pierwsi na spacer kilka minut po godz. 9. Spacerek trwał wiecej niż godzinkę. Psiaki nie sprawiały żadnych problemów. Ładnie chodzą na smyczy. Biegały i przewracały się na trawce. Pogoda nam dopisała. Hesia to bardzo pogodna psia dziewczyna. Skakała, bo wyczuła parówki w kieszeni kolezanki. Zostala ostrzyzona od brzyucha w dol, jej ogonek tez w polowie. Niestety nie wiem, kiedy steryla, bo wetki w soboty nie ma.