Jump to content
Dogomania

aska_b1

Members
  • Content Count

    84
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aska_b1

  1. Mimmi skończyła 6 miesięcy: [IMG]http://i1116.photobucket.com/albums/k576/alexamel/DSC01447.jpg[/IMG] [IMG]http://i1116.photobucket.com/albums/k576/alexamel/DSC01432.jpg[/IMG]
  2. A nie wiecie kiedy będzie spis wystawców, bo mnie ciekawość zżera:cool3:
  3. Takie spryskiwacze - malutkie - można kupić w sklepach z artykułami fryzjerskimi, pewnie za kilkanaście złotych. I nie trzeba niczego odmaczać :)
  4. Witamy razem z Mimmi Canis Bohemia! Mimmi ma trzy miesiące i przyjechała z Czech. [IMG][URL=http://img137.imageshack.us/i/dsc00710yz.jpg/][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/3904/dsc00710yz.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL=http://img337.imageshack.us/i/dsc00718r.jpg/][IMG]http://img337.imageshack.us/img337/915/dsc00718r.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL=http://img180.imageshack.us/i/dsc00705lw.jpg/][IMG]http://img180.imageshack.us/img180/333/dsc00705lw.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  5. Nie taki szczeniak straszny :) Ale podkształcić się zawsze warto.
  6. No to może ja odpowiem. Pies przyzwyczajony do pozostawania w domu bez problemu zniesie 8 godzinną rozłąkę z właścicielem. Szczeniak może i będzie się trochę nudził, ale jak podrośnie to większość tego czasu prześpi. Szczeniaka z hodowli bierze się conajmniej 8 tygodniowego. Niektóre trzymają dłużej, np. do 12 tyg. W takim wieku nie można wymagać od szczeniaka, żeby siusiał na polu. W hodowli może być uczony załatwiania się na podkłady albo wynoszony na trawkę, ale do nauczenia jeszcze daleko. Za wątkiem o zakupie szczeniaka trzeba by się rozejrzeć. Teraz nic mi nie przychodzi do głowy. A może sama już znalazłaś. Jeśli chodzi o rezerwację to sprawa wygląda różnie. Jedni mogą poprosić o zaliczkę, innym wystarczy umowa ustna. Cena zależy od potencjału wystawowego szczeniaka. Jeśli nie zależy ci na wystawianiu możesz pytać o pety, psy niewystawowe. Piesek z lekko skrzywionym zgryzem będzie dużo tańszy od jego świetnie rokującego wystawowo brata. Trudno mi coś powiedzieć o sprawdzonych hodowlach bolończyków w Polsce. Ja mam w tej chwili zarezerwowaną suczkę w Czechach. Czekam też na swój miot yorkshire terrierów. Jeśli jednak zależy ci na określonych właściwościach psiego włosa, to musisz wziąć pod uwagę, że kupując psa bez rodowodu gwarancji na czystość rasy nie masz żadnej. I może się okazać, że piesek, który miał nie gubić włosa jednak się leni, bo nawet w dalszym pokoleniu mógł się pojawić pies z takimi predyspozycjami i przekazać swoje geny. I choć pies bez rodowodu dla laika wizualnie może nie różnić się od rodowodowego przedstawiciela rasy, to właściwości włosa może mieć zupełnie inne.
  7. Pieska masz ładnego, ale zupełnie nie rozumiem po co, tak usilnie, chcesz go rozmnażać. Zastanowiłaś/eś się co zrobisz ze szczeniakami? Jeśli chcesz towarzystwa dla swojego psa to proponuję adopcję jakiejś wysterylizowanej suczki.
  8. Szkoda. Wybrałybyśmy się do takiego. Myślałam, że może jest chociaż jeden.
  9. Zadaję pytanie w imieniu mojej 5-letniej córki: Czy w Polsce funkcjonuje jakiś cyrk bez zwierząt?
  10. Spróbowałam dodać sygnaturę i zobaczymy czy działa.
  11. U mnie kolejność była odwrotna. Kupiłam psa, gdy młodsza córa miała 6 miesięcy. Ogólnie to trzeba pilnować dziecka, od początku przyzwyczaić, że bawimy się z psem, a nie psem. Nie pozwalać na noszenie na rękach, przeszkadzanie w czasie snu, itp. Przez rok dziecko nie zostało z psem sam na sam, wszelkie ich kontakty odbywały się "pod nadzorem". Ale to nie jest jakiś problem, bo kilku czy kilkunasto miesięcznego dziecka i tak nie zostawi się samego w pokoju. Dzisiaj mam zupełnie nieagresywnego psa i zakochane w nim dzieci.
  12. [quote name='kasiat0113']Mam yorka ma 4,5 miesiąca. Nie wiem czy jest to 100 % york. Mam jego dwa zdjęcia na których nie bardzo go widać jednak mam nadzieje że mi pomożecie. Tylko nie wiem jak wstawić zdjęcia[/QUOTE] Skoro nie wiesz to napewno nie jest to "100 % york". Możemy się co najwyżej podoszukiwać większego lub mniejszego podobieństwa do yorkshire terriera.
  13. Też to wczoraj oglądałam. Niezłe, tylko cena zabija ;)
  14. Od czasu do czasu bywam. A ty? Tak jak napisałam moja szwagierka jest Ukrainką , mieszka u siebie przez kilka miesięcy w roku i już dawno mówiła mi o truciu bezdomnych psów. Myślę, że jest lepiej zorientowana niż turysta przechadzający się głównymi ulicami Lwowa czy Kijowa. Więc według mnie "kultura traktowania zwierząt żadna", bo nie chodzi nam tu o stosunek zamożnych Ukraińców do wychuchanych, trzymanych w domach psów, ale o proceder okrutnego traktowania zwierząt bezdomnych. W tej kwestii Ukraina jest wiele, wiele lat za cywilizowaną Europą i nieprędko się to zmieni, bo przeciętni Ukraińcy w takim mordowaniu bezpańskich psów nie widzą niczego złego.
  15. Niestety tam to chyba jest norma. Moja szwagierka pochodzi spod Lwowa. Rozmawiałyśmy kiedyś o stosunku Ukraińców do psów. Opowiadała mi o rozrzucaniu trucizny w miastach na trawnikach. Oczywiście trują się też psy mające właścicieli, wtedy tylko ludzie są niezadowoleni. Schronisk tam nie ma, a kultura traktowania zwierząt żadna.
  16. aska_b1

    Kiki bolończyk

    Wiem, wiem, PON-om się też nie psuje , ale np. yorkom tak. I oczy im mocniej łzawią od drażniących je włosków, dlatego zastanawiałam się czy tu też tak jest?
  17. aska_b1

    Kiki bolończyk

    A ja mam pytanie odnośnie oczu. Cz y bolończykom nie psuje się na starość wzrok od tej grzywki zasłaniającej oczy?
  18. [quote name='Angelka']Ja zgłosiłam w połowie września i śledziłam przydomki na stronie FCI gdy takowy się pojawił napisałam do FCI czy to mój, oni potwierdzili, napisałam do mojego oddziału i o dziwo było już na miejscu potwierdzenie jakoś 2 tyg po pojawieniu się na stronie,czyli pod koniec listopada już miałam ,to jakieś 2 miesiące, cud!! :)[/QUOTE] Niedawno sprawdzałam na stronie FCI i pojawił jeden z przydomków, które podałam. Niestety w oddziale nie mają odpowiedzi, a mnie od dwóch tygodni ciekawość zżera czy to mój. Pisałaś do nich maila? Może też bym tak zrobiła? Okazało się, że przydomek był mój. Odpowiedź przyszła po 3 miesiącach i jednym dniu:loveu:
  19. Niestety, ale muszę napisać o jeszcze jednym chow-chow z problemami. Niewiele wiem, nie znam właścicieli psa osobiście, ot dzisiaj w pracy usłyszałam taką historię: znajomi znajomej mają chow-chow. Nie wiem czy to pies, czy suka. Zwierzę ma podobno ok. 5 lat. Pies jest agresywny w stosunku do nich. Chcieli go uśpić. Pojechali do weta, ten po przebadaniu stwierdził, że pies jest zdrowy i go nie uśpi. Zawieźli go więc do schroniska. Tam psa nie przyjęli, bo biorą tylko bezpańskie, a nie od właścicieli. Mają więc psa dalej, ale myślę, że tak czy siak będą chcieli jakoś się go pozbyć. Myślę, że zgodziliby się go oddać. Cała sprawa przedstawiona była pod hasłem: jak to może tak być, aby weterynarz nie spełnił żądnia właścicieli i odmówił uśpienia. Macie jakieś pomysły, co można by z tym zrobić? Czy znalazłby się ktoś chętny do pracy nad takim ciężkim przypadkiem?
  20. Powoli rozglądam się za dobrymi hodowlami, zaczynam przeglądać mioty. Na Ale Gratce trafiłam na osobę, sprzedającą 14 psów, w różnym wieku, od 3 miesięcznych do rocznych, a nawet 3-letnich. Okazało się, że hodowla to Pro Bublico Bono.Pani jakaś bardzo nerwowa. Informacji o psach zero, za to normalnie na mnie nawrzeszczała. Przynajmniej już wiem, gdzie kupić bym nie chciała.
  21. A ja zadam pewnie banalne pytanie, ale cóż. Czy chi krótkowłose łączy się z długowłosymi? W jednym miocie rodzą się szczenięta o różnej długości włosa? ?Czy aby uzyskać bogaty włos dobiera się jednak oboje rodziców długowłosych?
  22. No bo psina chora nie jest, a tylko żywiołowa i za wami szaleje. To jeszcze dziecko, ma prawo do takich wpadek. Zdarzyło mi się kiedyś moje osobiste dziecko tak rozśmieszyć, że po chwili usłyszałam "mamo, posikałam się !!!" . Na tej samej zasadzie to działa u ludzkich i psich dzieci. Czasem trudno im zapanować nad emocjami i pęcherzem :lol:
  23. Książki oczywiście możesz czytać, ale moim zdaniem to nic nie da. Nasza suczka regularnie obiskiwała przedpokój z okazji powrotów mojego męża z pracy (po conajmniej kilkudniowej nieobecności). Do 6 mies. robiła to za każdym razem, potem coraz rzadziej. Dzisiaj ma 15 mies. i od paru miesięcy już jej się to nie zdarza. Szczenię musi z tego wyrosnąć,samo, cudów nie ma.
×
×
  • Create New...