Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. Z Filonkiem dzieje się coraz gorzej zaczął atakować inne psy ze swojej grupy, próbował zaatakować nowego pracownika przechodzącego przez pole. Aga nie ma szans wejścia do grupy Marzenki gdzie bytuje Filon, unika z nim spotkań. Z naszych obserwacji to pies który nie lubi zmian, nowych ludzi ale jest szalenie energiczny być może osoba która by go zaadoptowała mogłaby z nim ćwiczyć. Jedyna osoba do której się przytula, wyczekuje na Jej przyjście to opiekunka robi wszystko aby zwrócić na siebie Jej uwagę. Wybaczcie ale przy tylu psach i naszych kadrowych problemach nie ma tyle czasu na tak indywidualna prace z psem problemowym jakiej wymaga Filon. Ewa
  2. Małgosiu, wielkie DZIĘKUJĘ:Rose::Rose::Rose: [B]Szanowni Państwo[/B], bez pełnej mobilizacji z ta naszą polską bezdomnością przegramy. Nie chcemy modelu Rumunia, Bułgaria czy Ukraina albo modelu amerykańskiego. Tysiące psów gnije tak gnije w schroniskach o bardzo złej sławie,przechowalniach itp. miejscach, setki psów nadal w wielu regionach błąka sie porzucone, niechciane, bezdomne, przeganiane, w wielu gospodarstwach psy wiszą na łańcuchach, suki rodzą co cieczkę a ich potomstwo topione, zakopywane żywcem,wyrzucane na śmietnik... Po pierwsze EDUKACJA. Po drugie KASTRACJA, KASTRACJA i jeszcze raz kastracja Po trzecie choć bardzo przykre, humanitarne usypianie ślepych miotów, my wiemy ile szczeniąt tych niechcianych psich dzieci trafia do schronisk. my wiemy ile z nich umiera w cierpieniu, oszczędźmy im tego koszmaru. Tu nie ma innego wyjścia. Nie możemy kierować się li tylko emocjami Po czwarte RAZEM, ZGODNIE WALCZYMY Z BEZDOMNOŚCIĄ Zaczynamy nowy wątek AKCJA STERYLIZACJA Ewa
  3. Skoro zostałam niejako "wywołana do tablicy" czuję się w obowiązku odpowiedzieć - przede wszystkim Filon mnie nie ugryzł, ale się na mnie rzucił. Wybiegł z boksu na pole i na mnie skoczył. Zasłoniłam się torbą fotograficzną i tylko dlatego nie mam poszarpanej nogi. Mam za to przegryzioną pieczątkę, która była w kieszeni torby, co chyba pokazuje wystarczająco z jaką siłą Filon gryzł. Przykro mi, ale Filon w schronisku stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia, gdyż to nie jest pierwszy raz kiedy się tak zachował, a trzy razy to już trochę za dużo. I nie ma takiej możliwości, że będę się przed nim chować czy uciekać, bo Filon jest w grupie, w której są inne psy, do których mam zamiar chodzić, oswajać je i robić i zdjęcia, nie zastanawiając się nieustająco, czy akurat gdzieś nie biegnie Filon, aby zaatakować/ Agnieszka [quote name='mari23']skoro to jednostkowy przypadek i tylko pani Agnieszki się wyraźnie boi i tak reaguje - może wystarczyłoby, gdyby się zwyczajnie nie widywali. Być może skrzywdził go kiedyś ktoś wizualnie podobny do pani Agnieszki i stąd jego "uraz", może dlatego Filonek tak się zachowuje. Mam w domu od kilku lat taki "nieuleczalny przypadek", mój staruszek Misiek od początku straszliwie szczekał na jedna tylko osobę w rodzinie, kiedyś przechodził zupełnie obcy mężczyzna posturą przypominający "wroga" Miśkowego i pies dokładnie tak samo zareagował, boi się wysokich, "potężnych" mężczyzn po prostu, więc kiedy taki "wróg" przychodzi, zamykam drzwi pokoju, w którym jest Misio, panowie się nie widzą - problemu nie ma.[/QUOTE]
  4. Radysy spróbuj Zachary pojechać tam ot tak z "buta" np. jako Fundacja nikt Cię nie wpuści. Z drogi jak patrzy to wygląda to jak pawilony w Auschwitz :( 3 tys, psów ? Nigdy z boksów nie wychodzą... małe ciasne , nie ma bud. "Podziękujmy " tym co psy rozmnażają, bo suka raz musi urodzić, obrońcom życia poczętego i przeciwnikom usypiania ślepych miotów, tym co biora slitaśnego sceniaczka a potem sruu bo nasrał na dywanie, bo pogryzl buty, bo podrapał dziecko bo wakacje i gminom za ich politykę. Wyjeżdżam poza Warszawę 150 - 200 km , suki w cieczce a za nimi watahy psów, suki z cycuchami wyciągniętymi do ziemi, młode przerażone psiaki jeden gest a one 20-30 m od ciebie i nijak je złapać. Możesz zostawić co najwyżej wodę i coś do żarcia :( Chrcynno - bezkarność od lat, Wojtyszki to samo . Olkusz ma sie calkiem dobrze i wiele innych takich miejsc. Ruska Wieś ukarani ci co robili interwencję to jest dopiero kosmos .Lepiej byłoby psy humanitarnie uśpić niż je wysyłać do takich miejsc . Po tym co widziałam spokojnych snów nie mam jak pomóc uratować te tysiące ?
  5. godzina 24 telefonuje nasz nocny pracownik przed momentem przyszła ta Pani ( BW) co obok mieszka z jakimś Panem ( nowy pracownik ) i pytała czy psy zostały wywiezione bo tylko dwa sa na wybiegu ???!!!. Pracownika zatkało, jakie wywiezione są w środku w pomieszczeniach a tylko dwa sobie leża na wybiegu.Pani Wahl życzy sobie od WIW, PIW i od nas dokumentacji adopcji NASZYCH psów. Mamy filmiki jak szczury są dokarmiane tak teraz w lipcu , dorodne, wypasione , maja specjalna siatke aby mogłu sie wspinac do okna gdzie na parapecie jest jedzonko tu wykładaja chlepek, na dach sypią ziarna, jest i miseczka z woda a i dostają gnaty do poobgryzania .A do ludzi mówi,ze to przez nas je dokarmia ( bo w magazynie jest karma , teraz w metalowych lub plastikowych beczkach )co by do mieszkania nie wchodziły ??? Na naszej stronie szczurów nie ma , śa bezpiecznie rozlozone trutki , karma zamykana w pojemnikach psy jedzą albo w pojemnikach albo w miskach jak zjedzą -zabrane, myte.. Wczoraj w ciągu dnia widzimy jak Madame wraz ze swoją świt pieski wyprowadzaja, nagle tumult, wycie, charkot, sfora psów rzucila sie na jednego w ruch poszły gumowe rurki to coraz częstszy obrazek ... Aniela no cóz nasyła na nas kontrole , nie moze przeżyć ,że nasze psy są adoptowane do Szwajcarii, nie ważne relacje z domów, zdjęcia, filmiki , zdjęcia ze Zlotów boguszaków w Szwajcarii one powinny gnić w schronisku w Polsce . No i ile kasy dostajemy , nie dostajemy kasy do łapy, kieszeni a osoby adoptujące wpłacają na konto FOS bo to nie dla Ewy i Agnieszki a dla tych psów co w Boguszycach zostały. Dzięki tym wpłatom możemy je leczyć, konsultować i nie żrą za przeproszeniem odpadów. Jak macie ochotę zobaczyć co u nas zapraszamy bo ja tu zdjęć wstawiać nie umiem [URL]https://www.facebook.com/OstatniaSzansa.Boguszyce?ref=hl[/URL]. Sleepingbyday czas na wizytę z Boguszycach to juz 5 lat mineło :) Transport jest. Ewa
  6. Czytałyśmy o Ajaksie, bardzo smutne a z drugiej strony 5 lat wspaniałego życia u boku wspaniałych opiekunów. A Bożena Wahl ? Zbiera psy ma i kilka kotów. Psy sie non stop gryzą , krzyki, wrzaski, ,piski, skomlenia i ... pałka gumowa idzie w ruch. "Psia matka boska" tez potrafi przyłożyć :( Nam utrudnia jak tylko może, Ma pomocnika niejaką Aniele Roehr ( dawniej ARKA ) która to na naszym punkcie ma obsesję. Zbieranie jedno karmienie szczurów, myszek, a nawet much to drugie. Wydzwania do PIW i WIW ,że my to psy głodzimy, ze psy wody nie mają i nie wychodzą na spacery i dostajemy dary z Nią się nie dzielimy. No to kontrole my sie ich nie boimy tylko to upierdliwe. Naszym marzeniem jest zakup ziemi pod schronisko byle dalej od tej kobiety. PIW nie widzi podstaw do wejścia tym bardziej,że BW odmawia wpuszczenia. No nie głodują ...
  7. My z Filonkiem jestesmy za pan brat, przytulanki, nawet buziaki, kolejna próba zakolegowania się z Agnieszką - pies spięty ,cichutko powarkuje. Niedawno byl u nas Heniutek nie wiedziec czemu mnie nienawadził wręcz dwukrotnie dotkliwie ugryzł ,a Agnieszkę wielbił :) z czymś, kimś się im pewnie kojarzymy... dziabnięcia wkalkulowane byle nie skończyły się szyciem. One nas uczą pokory i cierpliwości. Filonka ogłaszam. Dosyć tego kiblowania w Boguszycach za bardzo przywiązał się do opiekunki. Adopcja Warszawa lub Łódź, dom bez dzieci a na pewno małych. Może być pies najchętniej suczka niezbyt ekspansywna . A przyjaźń z Filonkiem ? NIC NA SIŁE, cierpliwie, spokojnie, systematycznie. Wiecie,że on uwielbia przytulanie ? Ewa
  8. to jest dziwne i smutne , Filonek jest psem urodziwym, no moze nie jest dla wszystkich miziaczkiem ale czy musi ? Kilkanaście psów z jego grupy znalazlo domy a on siedzi i siedzi za co ? Ewa
  9. Żyjemy, działamy, obecnie w Boguszycach mamy 217 podopiecznych. Remontujemy, modernizujemy. Starzeją się nam nasze boguszaki i zaczynają odchodzić za TM, na szczęście wiele w nich znalazło swoje domy, swoje rodziny. Niestetymimo starań jest jeszcze wcale nie taka malutka grupa psów,które z uwagi na swoja traumatyczna przeszłośc, fakt, ze urodziły się w Boguszycach, minimalnie postępujacy proces socjalizacji ma nikłe szanse na adopcje. Psy do adopcji przygotowujemy. W okresie grudzień 2013 -styczeń 2014 podrzucona nam łącznie 18 kociąt, 19 jedną bardzo chora koteczkę same zgarnęłyśmy z ulicy ( okazało się ,ze ma chłoniaka jest za TM) wszystkie srajdy adoptowane. Na dzisiaj w schronisku przybywają dwa szczeniaki . Wolontariuszy nieliczna grupka ale jest i to stała. Zapraszamy
  10. no Ada-jeje za nie napisanie ć lub ś chyba do więźnia pójdziesz:evil_lol: a ja też bo nasza tymczasowiczka Leśna sypia w moim łóżku ...:cool3: Chore to jest to,że zoofile piszą petycje o zalegalizowanie ich "odmienności " ( :crazyeye: ) seksualnej. Wcale nie mało osób a chyba coraz więcej ma też chore schizy na punkcie adopcji poza granice kraju nikt nic nie sprawdził, nie ma dowodów, ale pyszczą gdzie się da. Ot Polska ...
  11. Zima , mrozy filonek wraz z koleżankami i kolegami grzali doopki w pomieszczeniu a Dako z Szydłowca w kojcu. co robic Dako opiekunka zabrała i nastąpilo starcie Tytanów :) Filonek pokazał kto tu rządzi :) :) :) Jest spokój nie ma awantur każdy wie gdzie jego miejsce. Ewa
  12. [quote name='mgie']heeeeeeeeeej, zrobiłam bazarek ogłoszeniowy na rzecz OS :cool3:[/QUOTE] Woow dziękujemy, cieszymy się ,że wróciłaś :) Pewien "chłopak" Szymuś szuka super domku, średni, j.biszkoptowy, szuka też domku piękny Orion w typie onka długowłosego... Pozdrawiam Ewka
  13. Jezeli byli u "naszego " weta tzn, w jego gabinecie na Sójczym to suia będzie miała dobra opiekę. Państwo chcieli od nas Oliwkę i powiem tak dobrze,ze nie doszło do adopcji bo Oliwkę czekają dwie b.kosztowne operacje i rehabilitacja . Generalnie rodzina, dom ok. jest teren na spacery.Gdyby coś piszcie adres bo my już zapomniałyśmy zrobimy po adopcyjną i będziemy miały baczenie , uprzedzimy na wszelki słuczaj o problemie dysplazji u psów w tej typie rasy i ewentualnie zapobiegawczo podawaniu glukozaminy i chondroityny . Ewa
  14. kolejn, niemiła tym razem niespodzianka ... Filonek nieoczekiwanie od tyłu mocno dziabnąl Agnieszkę, jest spory krwiak a potem zwiał do swojej kryjówki... Ewa
  15. kolejny przełom, Filonek dotychczas obszczekiwal i bał się facetów opiekunów a dzisiaj co widziałam ? no zgadnijcie ? :) Ewa
  16. [quote name='sleepingbyday']czyli, ze brat już się zrzekł formalnie?[/QUOTE] Ola a jakie to ma znaczenie ? To jest ważne ? Nikt z rodziny tj, brat się tymi zwierzętami nie zainteresował a od początku wiedział kto i gdzie je zawozi ,byliśmy w kontakcie , owszem potem napisał do nas ,ze chciałby zabrać Saszę, Nene i Frodzika a reszta to co ? Wedle Pana D, reszta, czyli koty są ... NASZE ???!!! A to ciekawe , my swoich podopiecznych nie oddajemy na dt i żadnego od nas Zofia nie dostała no w 2009 Magusia ale to już historia . Otóż nie bo oprócz Frodzika ( devona ) okazuje się Zosia miała więcej rezydentów zatem albo wszystkie albo nic. Ewa
  17. [quote name='jola_li']Wczoraj napisałam do Pani maila z propozycją pomocy w dojeździe do schroniska (z Rawy do Boguszyc) i ew. transporcie Filonka do Łodzi. Cisza.[/QUOTE] Jolu daj spokój , jak ktos bardzo chce miec psa przyjaciela , chce go adoptować to dzwoni nawet po kilkanaście razy i jest b.cierpliwa . Miła niespodziana Filonek w zasadzie już nas wszystkich wita,domaga się uwagi,głasków ale... ma i mała wadę która dopiero co podpatrzyłam jest b.skoczny i wskakuje na szafkę gdzie jest sucha karma sam się częstując :) Ewa
  18. Filonek coraz częściej się przylepia do ludzia i nie tylko do opiekunek ale do nas i do wolontariuszy. Grzecznie wołany wraca ze spacerów na polu. Ewa
  19. Filonek jak zobaczył,że jego kolega Boluś się wspina na kolan,a to on też :) No Jolu możesz być zazdrosna:evil_lol: Ewa
  20. Filonka promujemy na naszym profilu [url]https://www.facebook.com/OstatniaSzansa.Boguszyce?ref=hl[/url] i na drugim też [url]https://www.facebook.com/fundacja.szansa[/url] może ktoś go wypatrzy ? Ewa
  21. Szanowni Państwo podajcie w ogłoszeniu rasa' pinczer boguszycki środkowo europejski :) Robale są u nas tłuczone , aniprazolem lub milbemaxem. Majątek dla wszystkich psów :-(. Całe stadko kolegów i koleżanek Filonka dostaje teraz po dwie porcje, grupa ma swojego "anioła " Ewa duża :) A do odnowionego/wyremontowanego pomieszczenia wracają najdalej w najbliższa sobotę. Filonek na spacerach szaleje po całej łące. Filonek po pierwsze jest młody, po drugie bardzo ładny, po trzecie utrzymuje czystość w pomieszczeniach, po czwarte umie chodzić na smyczy, po piąte będzie wierny tej swojej jedynej ukochanej rodzinie a i w niej upatrzy sobie tego swojego człowieka, to nie typ "brat łata " , po szóste dogada się z większością psów, wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany. Przy takiej liczbie zalet co on jeszcze robi w Boguszycach ?! Ewa
  22. Będziemy, pożegnamy Zosię od tych którzy nie mogą przyjechać na pogrzeb.
  23. Odszedł dużo za wcześnie Przyjaciel Zwierząt. Walczyła o psy,koty o siebie nie dbała... Już nie zadzwoni,żeby się z nami umówić na wyjazd do Boguszyc do psiaków które tak pokochała i poświęcała każdą wolną chwilę :(
  24. [quote name='Isadora7'][SIZE=4]Ja nie widzę usprawiedliwienia. Wykonanie telefonu na 112 jest proste i nie przekracza umiejętności i nie trzeba się bać, że będzie się posądzonym o kradzież[/SIZE][/QUOTE] Był przechodzień zatelefonował na pogotowie, nie nadjeżdżało... Nie pisałam o umiejętnościach udzielania pierwszej pomocy sama takich nie posiadam, niestety:( pisałam jak ludzie a widziałam to będąc po drugiej stronie dużego skrzyżowania,oczekując na zielone światło,że na chodniku tuz przy przejściu dla pieszych leży kobieta ( nie poznałam,że to nasza Zosia) przechodzili jakby tam nie leżał człowiek, tak obojętnie ... :( :( :( Podbiegłam sądząc,że ów przechodzień jest z tą kobietą z pytaniem w czym pomóc i wówczas nachylając się nad Nią rozpoznałam... Zbiegowisko, zainteresowanie zrobiło się wówczas jak krzyczałam żeby ktoś mi pomógł ratować Zofię sama próbując niestety nieudolnie robić masaż serca i jak przyjechało pogotowie ( po drugim telefonie tegoż przechodnia! ) i zaczęło akcję reanimacyjną ... Ewa
×
×
  • Create New...