Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. A jesli tak, to nie zrozumialam :). Na pania BW nikt z nas nie bedzie sie rzucal, bez przesady - zreszta po incydencie z pania MK chyba udowodnilam, ze do bijatyk nie nadaje sie absolutnie ;) Wlasnie Ewa rozmawiala z jedna z pracownic, podobno nie byl to pojedynczy incydent w weekend, pani BW otwierala drzwi na wybiegi i uciekala - to jest niebezpieczne i nie ma nic wspolnego z nabijaniem sie z kogokolwiek. Jezeli otworzy drzwi dwoch grup i one sie spotkaja - bedzie niewesolo. Pan Jozef zaklada dzisiaj klodki gdzie sie da. Musimy szybciej przeniesc psy z domu niz myslelismy - dla ich wlasnego bezpieczenstwa. /Agnieszka
  2. niesmaczne jest to, ze pani BW rzuca sie na pracownikow (nie pierwszy raz) z piesciami. Chyba o tym tez mozna pisac, odnosnie sytuacji w Boguszycach? /Agnieszka i Ewa
  3. na starosc sie robia....a to dobre ;)/Agnieszka
  4. pytacie o uroczego mlodego psiaka z wybiegu Bilusi, po lewej strony od bramy. Wlasnie jemu potrzebne jest oglaszanie i nowy domek - jest przeuroczy, pelen energii (zadatki na ADHD;)), bardzo lagodny i niekonfliktowy, nie ma objawow agresji. Zabrany w wyniku interwencji. Jest juz wykastrowany :) Czyli gotowy do wyjazdu. Mamy trzech takich mlodziakow. Lolek (ten o ktorym piszemy), Amstaf Popcio i Charcik Cezarek. Nie sa to male pieski. A teraz ploteczki - pani BW przypomniala sobie, ze istnieje pokoj na dole domu, gdzie Fundacja ma psy (chodzi o ten pokoj, z ktorego Soema z Ania zabrala Asie). Nie zagladala tam latami. A wczoraj, niespodzianka, zabrala sie za otwieranie drzwi i wypuszczanie psow na pole. Istnialo zagrozenie, ze nie inna grupa psow zostanie wypuszczona w tym samym czasie i dojdzie do groznego w skutkach spotkania. Kierownik schroniska natychmiast zareagowal - w odwecie pani BW ruszyla na niego z piesciami (czyzby wplyw pani MK?). Wybiegi zostaly zabezpieczone, zeby w/w sytuacja nie powtorzyla sie. A my nieustajaco zapraszamy gosci do odwiedzin :)/Agnieszka i Ewa
  5. Kosci nie sa glownym pozywieniem naszych psiakow - pisalam wyzej, kosci sa gotowane i psy jedza mieso z tych kosci, a rosolem zalewa sie makaron. Gory kosci nie byly przygotowane na niczyja wizyte, bo nikt z pracownikow nie wiedzial o kontroli powiatowego (specjalnie, aby nie dotatro to do glownej skontrolowanej osoby, jak zobaczyli komisje powiatowego, to wpadli w panike, ze to ktos na nas naslal:) Susi, ktora u nas byla w weekend rowniez nie potrzebowala wizytowki w postaci fury jedzenia w kazdym kacie, bo byla to jej bodajze piata wizyta i wieeeele juz widziala. Kup na terenie schroniska jest niewiele, bo pracownicy je sprzataja. Mamy nowych pracownikow (nawet chwalilam siostre pana Jozefa, ktora nam z nieba spadla, nie opiekuje sie konkretna grupa psow, ale wlasnie sprzata, doprowadzila do niezlego stanu wybiegi). Kiedy jestesmy w schronisku, czesto widze wywozenie psich odchodow taczkami, zwlaszcza rano (i nie bynajmniej na pokaz ;), widzialam jak wygladaly pomieszczenia, ktorymi zajmowala sie osoba "niezbyt przejmujaca sie czystoscia" i tam akurat byl niewyobrazalny syf (w/w osoba zostala zwolniona). Anna_33 napisala juz, ze zajmie sie zakladaniem watkow psow z OS, jesli ktos zechce pomoc, z przyjemnoscia udostepnie zdjecia i opisy, prosze o info na [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL], bo mi poczta na Dogo srednio dziala./Agnieszka
  6. Pan Jozef mi podpowiada, ze nasze pieski na deser dostaja kosci boczkowe :)/Agnieszka
  7. Hehe, to dlatego, ze wymienilam wszystko co dostaja, ale nie maja teraz na jeden raz :) To prawda, mamy problem ze spasionymi psami, uparcie tlumaczymy co poniektorym pracownikom, ze rekompensowanie psiakom pobytu w schronisku dodatkowa porcja jedzenia, bynajmniej im nie sluzy :( Chocby moja Quennie - w Boguszycach wazyla 22 kg, co znacznie utrudnialo jej walke z choroba (ataki dusznosci). Po 10 miesiacach wazy 14 kg i naprawde jej sie poprawilo. Kampanie odchudzajaca zaczal tez nasz lekarz weterynarii, ktory przy co grubszym psie (czytaj: prawie kazdym) ucina pogawedki opierniczajace. Wydaje nam sie, ze powoli zaczyna docierac. Ale zeby no. Zwirka odchudzic, to musowo musi opuscic Boguszyce/Agnieszka
  8. Psy w Boguszycach dostaja - grzbiety i lapki drobiowe, watrobka gotowana, rodnice wieprzowe kosci schabowe, karkowe, porcje rosolowe, czasami sie skrzydelka trafiaja, wedliny oraz makaron. Od razu sprostuje - psy nie sa karmione koscmi! Kosci sa gotowane i z tych kosci psy jedza mieso, a rosolkiem jest zalewany makaron, ktory dostaja glownie starsze psy. Oprocz tego mamy suche jedzenie (ostatnio dzieki uprzejmowaci fundacji z Francji pol tony purina dog chow oraz kolejne pol tony suchej karmy dzieki Suzi z Niemiec), Suzi rowniez zatroszczyla sie o ok. 180 duzych puszek z mokra karma. Mamy jeszcze zapas suchej karmy od fundacji z Holandii. Kosci psy obgryzaja sobie faktycznie z nudow. Ale na pewno nie jest to ich glowne pozywienie... To wszystko brzmi jak bysmy oplywali w jedzenie, ale prawda jest taka, ze jak przez tydzien nie bylo dostaw miesnych, to nam caly zapas ok. 2 ton suchego poszedl w tempie ekspresowym./Agnieszka
  9. Chcialam bardzo podziekowac Soemie, Ani i... koledze ktory tez byl (zapomnialam imienia) za przyjazd, zabranie psiakow i zwiedzanie schroniska. Miny mieliscie faktycznie bezcenne - coz, ja bylam czwarty dzien w Boguszycach, wiec juz sobie smigalam pomiedzy psiakami. Faktycznie fajnie, ze Jozef Was przez psy Henia (te duze) przeprowadzil, jak widzieliscie, sa ekstra lagodne, miziaste i krzycza - wez mnie, wez mnie. Zapraszamy na czestsze wizyty, pochodzimy sobie po innych wybiegach (jak wejdziecie do Jozefa, to macie po czekoladzie :)) /Agnieszka ps. bardzo sie ciesze, ze Asia pojechala z Wami.Bardzo.
  10. To niestety nie jest plaskonosy piesek. To Klusia, ktora teraz wyglada zupelnie inaczej, bo zostala fachowo ostrzyzona. Jak dokopie sie do zdjec, to je wkleje, bo na razie mam bajzel nieziemski/Agnieszka
  11. Gagata, a Dupel sie nie nadaje??? /Agnieszka
  12. Dynia to bardzo grzeczna i fajna sunia! Jest u Agaty, wiec jest nauczona czystosci, Dobrze dogaduje sie z innymi psami w grupie, nie jest agresywna i nie zaczepia innych. Na pewno trzeba jej obciac kudelki, wyszorowac porzadnie i bedzie nie do poznania/Agnieszka
  13. Rozmawialam z Agata, opiekunka Haska ze schroniska. Powiedziala, ze pokazywala ok. 4-5 lat temu Haska p.Onyszkiewiczowi, ktory zajmowal sie psami w Boguszycach - powiedzial, ze z oczami nic sie nie da zrobic :shake:. Nie bede komentowac./Agnieszka
  14. a Majeczka ok 4 letnia onka ? A Dino młody w typie charcika ? A Popcio amstaff ? A Figaro, z adhd co prawda, ale cudny, słodki i tak uwielbia mimo przezyc kontakt z ludźmi Siedzę i ryczę ze szczęścia,pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłam Rawcia w domu BW- tragedia ! A tu proszę :) Chłopaki szczęśliwego życia. Wpłacam na Dupelka i boguszuckie kaukazy u Biafry mogę zatem zadeklarowac jedynie po 15 zł m-cznie na hotelik lub dt. E
  15. Dupelek zostal, Zwirek, sliczny Misio, Prosiaczek, Goofy, Agusia, Bajbus, Pegaz, Diana, Dynia, Mariuszek, Zyzio - wiesz, jak tak by sie zastanowic, to duuuuuzo ulubiencow zostalo ;) Na razie upieram sie przy Dupciu i Zwirku, zwlaszcza Zwirku, bo on nie powinien chodzic po schodach i musi sie odchudzic, bo siadaja mu stawy... A Prosiaczek jest taki kochaaaaaany, no i Misio...dobra, ide bo marudze :))))/Agnieszka
  16. Prawda. Moja Quennie tez nabrala pieknej talii i paraduje dumnie po lakach nad Wisla, zrobila sie nad wyraz aktywna, skacze, biega. I tylko czasami dopada ja mocniejszy kaszelek i problemy z oddychaniem. A w ramach plotek - wyczesalam sobie w sobote Dupelka, jakie on ma slicznie, mieciutkie futerko :) I teraz nie wyglada jak spasiona, skoltuniona kulka pedzaca po schronisku, ale spasiona, blyszczaca kulka/Agnieszka [quote name='marlenka']Aga przynajmniej juz nie jest pulpet( jak go nazwała Donacja ) Teraz jest zgrabniutki , szczuplutki i to mu na zdrowie wyjdzie :)[/QUOTE]
  17. Pan sobie na zdjeciu robi kompres uszami Gucia..hy hy hy. No w sumie, tylko uszy zostaly z biednego psa :)/Agnieszka
  18. Jaki on cuuuuudny :) I jak pieknie komponuje sie z trawnikiem... mam nadzieje, ze oswoi sie ze smycza. Kochany Rawcio. Wydrukuje zdjecia i przekaze jego opiekunce w schronisku, na pewno sie ucieszy... i niesmialo przypominam, ze w Boguszycach na nowy domek czeka piekny Dupelek - wyczesany przez mnie i podciety odrobinke.../Agnieszka
  19. Niskiy ukłon i piękne podziękowania , to dzięki Wam , Waszej nieocenionej pomocy, świetnej organizacji nasze kolejne boguszki opuściły OS. Szczęśliwego jak najdłuższego życia dla Rawianina , Haśka i Diabołka. I kolejna dobra wiadomość Suzi z Niemiec ,ktora tak ofiarnie nam pomaga od ubiegłego roku , przywiozła wspaniełe dary,nowe koce, środki czystości, leki, środki opatrunkowe oraz zajączki dla pracowników, zakupiła na miejscu z uzbieranych pieniędzy duuuuuuuuuuuuużo puszek karmy i.... zabiera do siebie do swojego nowego domu staruszka Bidusia , już się pokochali, nie chciał zejść Jej z kolan ;) To pies po okropnych przejściach, schorowany i z taką ufnościa lgnący do człowieka . E
  20. Osa , drukuję zdjęcie jestem w niedzielę w Boguszycach a na miejscu od dzisiaj do poniedzialku włącznie Agnieszka i spróbujemy ustalić co to za piesek czy jest płaskonosy. SBD trwają usilne starania o ustalenia w sprawie Cywilki jak i nawiązania kontaktu z ludźmi,którzy ja od behawiorystki zabrali . Zamilkli . Ustala to strona niemiecka wskutek moojego nacisku. Mnie szczególnie zależy na tych wiadomościach. Gdybym miała więcej czasu jak i możliwości, pojechałabym tam na miejsce ale to daleko - Wuppertal Ewa
  21. od soboty rano do poniedzialku po poludniu jestem w Boguszycach - kto nie byl wiecej niz 1 dzien, nie wie jaka to super zabawa (zwlaszcza wracanie autobusem do Warszawy w ciuchach schroniskowych, nie do opisania :)) Psiaki wyjezdzajace w poniedzialek (Hasko, Rawus, Ciaputka) maja komplet dokumentow. Jezeli jeszcze jakis piesek bedzie mial szczescie i pojedzie - komplet rowniez bedzie. Pozdrawiam wszystkich/Agnieszka ps. Hipcio pewie nie posiada sie ze szczecia... ;)
  22. Nasza gmina ma podpisana umowe ze schroniskiem na Marmurowej w Lodzi, tamta - nie wiadomo. Jesli chodzi o zdjecie tego psiaka powyzej, to wszyscy pracownicy mowia, ze jest to pies od p.Krysi (z czasow, kedy jej grupa psow byla w domu p. Wahl, tam byl taki tapczanik), a u p.Krysi najpodobniejsza byla Sushi. Lazilismy z tym zdjeciem po wszystkich i ciagle slyszymy "to pies od Kryski", lecimy do p. Krysi a ona innego psa oprocz Sushi takiego nie miala - sprawdzalysmy. No i guzik :((/Agnieszka
  23. Znowu ktos nas prosi o ratunek . Telefonowała Pani z Urzędu gminy w Żurominie okolice Mławy czy możemy zabrac przyblęde sunię , oszczeniła się nie daje do siebie dojśc , bywa agresywna , ludzie sie jej boja każą "coś zrobić" w okolicy żadnego schroniska . Chcieli nam wcisnąć, nawet pytali o koszty utrzymania i przewozu. Psina przebywa w budynku gospodarczym , tam się ulokowała. O zabraniu przez nas psa razem ze szczeniakami nie ma mowy. Mam namiary na Panią z Urzędu zglaszająca problem . Czy macie może jakiś pomysł, podpowiedź ? A teraz o psie siedzącym na tapczanie na podwórzu nie wiem ale i ja mam wrażenie, że to nie jest Sushi . Może się mylę. Chyba większe uszy i trochę inny pyszczek. ale jak się człowiek uprze to dojdzie prawdy..,. :) Bywa, że i sami pracownicy się mylą. Na pewno nie ma takie tapczanika na wybiegu gdzie była Sushi pod opieka p. Krystyny. Teraz to nigdzie takie tapczany nie stoją na podwórkach- wybiegach. E
  24. Soemo, juz ustalam ktory i za niedlugo przesle Ci zdjecia mailem, podobnie jak zdjecia Dyni. Czekam wlasnie na dary od Pani, do ktorej w niedziele pojechala Sushi (Abrakadabra ma pol samochodu :)) A odnosnie Sushi - pani zachwycona, dzwonila wczoraj ze spaceru, ze wlasnie stoja przy trawniku, bo sie "sunia zawiesila i czekaja na reset", hehehe :)
×
×
  • Create New...