Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. Mgie, czym możemy zadość uczynić Twoim poczynaniom, Twojej nieocenionej pomocy ? umyć okna ? wyczyścic autko ? naprawić kran ? ciasto moge kupić mam super cukiernię, pycha wyroby . Prędzej położę glazurę jak upiekę ciasto :) E
  2. Uff, paznokcie obgryzione dobrze ,że istnieje akryl lub żel można dorobic :)... mamy telefon! Boguszki szczęsliwie dojechały !!! Gitta ledwie żywa, ona chodzi spać najpóźniej o 21. Teraz czekamy na info i zdjęcia . A jutro dzień pracy w Boguszycach .Haśki... ale będą szczęśliwe, będzie na kogo poskakać ,polizać....E
  3. jutro sie rozejrze, bo mam kilka typow :) Tak bardzo sie ciesze, tak bardzo... kolejne psiaczki w drodze do nowych domow, zyczliwe osoby, ktore chca pomagac :):):) /Agnieszka
  4. hej, psy wyjezdzaja do Szwajcarii :) do Brigitte z zaprzyjaznionej Fundacji :) dzisiaj pojechala dziesiatka (7 do Szwajcarii, a 3 pod Gorzow Wlkp). Juz 3 kolejne psiaki zostaly wypatrzone przez Szwajcarow, wiec jak wybiora kolejne 7, to robimy transporcik, a potem upajamy sie zdjeciami i historiami z nowych domow :) /Agnieszka
  5. Ha, niespodzianka!!! Misiek jedzie w przyszlym transporcie :):):) na razie jest w nim rowniez Lusia (z domu, niedawno wypatrzona) oraz Asia (od Jozefa szorsciak duzy), zbieramy kolejna dziesiatke i bedziemy kombinowac samochodzik :):):) Dzisiejsza grupa juz w drodze, pojechala w gratisie jeszcze starsza Psotka (spasiona oczywiscie) od Agaty /Agnieszka
  6. Zabek nie jedzie... cala reszta owszem. wlasnie pakuja psiaki... a my cale w nerwach/Agnieszka
  7. [quote name='AnnaA']Zocha zestresowana na maxa, mam nadzieje, że corka państwa potrafi pomóc jej pokonac stres. Tusia natomiast nie może się odnależc wśród tych moich staruchów.[/QUOTE] Aniu nie mogę odpowiedzieć z pw wywala mnie, coś mi krzyczy o jakiś średnikach :( ile karmy potrzebne dla Malutkiej ? Ewa
  8. Ociupinka cierpliwości , jutro zajrzymy a nawet pomacamy :) Zgodnie z relacjami 3 pracowników 3 sunie jeden pies a które ... jutro. Boli mnie serce ,żołądek, ręce latają, Agnieszka nie lepiej, strasznie przeżywamy ten transport naszych boguszków ,po raz pierwszy odbywa się to bez naszej obecności. E
  9. Oczywiście, że przyłączymy sie do ogłaszania Pusi i Asi to takie przesympatyczne i urodziwe sunie. Haśki -dwa fakt są nieomal bliźniakami, te z grzywami. Gubimy się ,który to pies. dokładnieszych oględzin dokonamy w najbliższą sobote :) Założymy obroże i wtedy wszystko będzie jasne. W końcu może nadamy im imiona ? jakieś propozycje ? Foty Hasków ? Z wielka przyjemnością. Uwielbiam do nich łazić i je miziać, obserowwac jak się bawią .E
  10. ooo, na kiedy go pakowac? jakies fajne foty na pw podeslac? ostatnio robilam..... /Agnieszka
  11. Możemy już skakać, możemy Aniu ...? Oczywiście sunie są wysterylizowane , sprawdzimy jak się ma sprawa z chłopakiem.E
  12. Puk, puk co tam słychać u Cwaniaczka -Eddiego ? Czy możemy uśmiechnąć sie o jakoweś nowe fotki ? z wielka przyjemnościa obejrzymy :) E
  13. Aniu a nie masz ochoty na jeszcze jedna wizytę ? Serdecznie zapraszamy .Haśki uwielbiają skakanie, lizanie ,podstawianie łebków do głaskania ...Foty obowiązkowo. My zawsze na nie i opisy czekamy z niecierpliwością , Pani Brigiite jeszcze nigdy nas nie zawiodła. Ona jest wyjątkowo wyczulona na los zwierząt, a zwłaszcza z trudnych warunków, źle znoszących pobyt w schronisku ,starszych, wymagających specjalistycznego leczenia, szczególnej troski, miłości bardzo dobrych domków. E
  14. Soemo, to tzw Haśki biedaki nie mają swoich imion. A łagodne jak baranki tylko je na kolanka brać :) Piękne ,okazałe psy. Uwilbiają wyczesywanie, zaobserwowałysmy to jak przyjechała młodzież z gimnazjum. Stały jak zaczarowane . E
  15. 6 psiaków jedzie do Szwajcarii ( komplet szczepień , czipy, paszporty gotowe :) a dwa do P. Gitty pod Gorzów Wlkp. Soema czy Ty mówisz o psach zwanych Haśkami ? Tam gdzie umierałaś ze strachu ? :) na tyłach domu bw ? głównie duże i bardzo spragnione kontaktu z człowiekiem psiaki ? Jak skaczą z radości na człowieka to dobrze trzeba się zaprzeć. Jeżeli myślimy o tych samych, to 3 sunie i jeden pies -rodzeństwo (plus ich matka ) mają już :( ( tyle siedzą w Boguszycach) po 4 lata. E
  16. Operacja ładowania psiaków do kontenerków klatek w toku. Jadą ; [B]Rudy Maksio[/B], [B]Zyzio[/B], [B]Sunia od Józefa[/B], [B]Pusia [/B]biała sunia z ruda łatką na oku , [B]córka Dusi[/B] ( mało akceptowana przez inne psy podobnie jak Jej matka ) [B]Domino [/B] bialo-czarny szorściak , [B]Brat Flipki[/B] przeuroczy szorściakowaty z domu bw, [B]Okularnica i Mała Żabka[/B] o ile nie zrobi tu nam "niespodzianki " pewna osoba... nas niestety nie ma na miejscu. Ewa
  17. Były kupione nożyczki ok 25 par, filcaki, grzebienie i inne akscesoria do wyczesywania boguszków... I co ? psiaki wyjeżdzają z dredzikami :( coś marnie idzie to pracownikom. Kupujemy na dniach profesjonalna maszynkę ,nasz wet będzie sukcesywnie strzygł towarzystwo na pierwszy ogień idzie Kolinka- ostatni nasz "nabytek " sunia owczarek colli, bardzo zniszczone ząbki ma podobno ok 9 lat ale pyszczek siwy nie jest. Skąd ? Po dłuższej chorobie zmarł mieszkający w okolicy gospodarz, zwierzęta gospodarskie zabrał brat, na miejscu zostalo 5 psów i 3 koty. Dokarmiamy je, ów brat codziennie tam zagląda. Niedawno podczas niedzielnego odpustu puszczano race,sztuczne ognie itp., bardzo blisko w/w gospodarstwa, psy oszalałe ze strachu pouciekały... Colinka w panice wpadła na droge i została potrącona. Oszolomiona leżała przy drodze. ludzie powiadomili naszego kierownika. W te pędy pojechał po psa. Rozcięty łuk brwiowy, lekki szok, miała też kleszcze. Po oględzinach weta. Jest już ok., ale futerko... tragedia :( Będziemy próbować zrobić porządek w sobotę. Reszta psów wróciła do gospodarstwa, zdecydowaliśmy że sunia zostaje u nas. Już jest osoba zainteresowana ewentualną adopcją z Warszawy. Trzeba będzie też przyjrzeć się kotom z tego gospodarstwa i jakby co, ciach, ciach -nie rozmnażamy koteczków. E
  18. a moze ktos Zwirka poczarowac? bo tak siedzi i siedzi .../ Agnieszka
  19. jak tylko pojawia sie fotki, wiadomosci itp, to wysylam do Mgie z wyszczerzem, do wklejenia :) Moja Quennie bardzo zle znosi ten upal i pylenie wszystkiego co sie da :( Od Dobrej Duszy pozyczamy wiatraczek, bo psiaka chlodzic trzeba.... a teraz czekamy na fale powodziowa na Bialolece (zachcialo mi sie nad Wisla mieszkac, hehe) /Agnieszka
  20. uff, jestem mega zakrecona dzisiejszym wyjazdem psow z Boguszyc, wlasciwie ciagle wydzwaniam do schroniska czy to juz, czy pamietaja, ze psy maja miec wygodnie, nie za mocno zalozone obroze, ksiazeczkie ble ble ble, juz mnie chyba maja dosyc :) Popkowi faktycznie "troszke sie spuchlo", ale to jakas dziwna przypadlosc boguszyckich psow...ograniczylismy dostawy jedzenia do Boguszyc, ale na efekty trzeba jeszcze troche poczekac /Agnieszka
  21. Maksio dzisiaj za 3-4h opuszcza Boguszyce :) Jedzie do Gorzowa Wlkp do Gitty, skad jutro pojedzie wraz z 6 innych naszych psiakow do Szwajcarii, do Brigitte. Oprocz niego jedzie: SUnia od Jozefa, Czarno Bialy, brat Filipki, Zyzio, corka Dusi, Pusia. Dodatkowo do Gitty na DS jedzie Okularnica (duza, stara, przestraszona sunia z domu, chowa sie po katachm potrzebuje ciszy i spokoju) oraz malenka Zabka z gory BW. w poprzednim transporcie pojechal do Gitty Kacper (w typie leonbegrega, duuuzy, spokojny, starszy pies), dzisiaj specjalnie przyjada po niego nowi Panstwo ze Szwajcarii i zabiora do domku (oczywiscie domek sprawdzony, zdjecia obiecane). zyczymy wszystkim psiakom szczesliwej podrozy :):):) /Agnieszka
  22. Rozmawiałam Biafrą, sytuacja jest dramatyczna :( :( potrzebna pomoc fizyczna, prawdopodobnie trzeba przenieść budy i psy oraz je zabezpieczyć. My pomożemy w odbudowie kojcy. Najgorsze ...dom , pozostaje się modlić? Biafra sama fizycznie nie podoła, kto żyw, ma siły niech pomoże w uzgodnieniu z Izą. To nie jest tylko kwestia finansów. Może na moment odstąpmy od rozliczania? Wplaty nie zagina są zaksięgowane na koncie . E
  23. oprócz kasy jak możemy pomóc? spróbujemy zebrać coś od znajomych sąsiadów kogo sie da . Na cito możemy zrobić wiatę wstawić kilka bud, ogrodzić i przyjąć na miesiąc no półtora kilka psów . Żarcia starczy . E
  24. Wysylalam kolezance jej psa do Stanow, po tym jak przeniosla sie tam na stale. Pies musial jechac w luku, w specjalnym koszmarnie drogim kontenerze. Wkurzal sie przy oddawaniu go pod opieke zalogi, pewnie "komentowal" tez zapakowanie do luku, nie wiem przy tym mnie juz nie bylo. Poza tym, ze ludzie patrzyli na mnie jak na morderce, ze narazam psa na taki stres, nikt nie zglaszal zadnych pretensji, co do jego widocznego niezadowolenia, szczekania oraz powarkiwania. Pies dolecial wymeczony, ale szczesliwie :) niestety po 3 mies ugryzl go jakis przedziwny pajak i zdechl :( /Agnieszka
  25. Niestety Fundacje nie stac na poslanie Popka na szkolenie - mamy pod opieka prawie 500 psow, jak pisalismy wielokrotnie nie dostajemy zadnych pieniedzy z gminy, utrzymujemy sie tylko z darowizn oraz 1%. Popek zostal przywieziony przez poprzednich wlascicieli, wlasciwie wcisniety panu Jozefowi na sile (gdyby nie wzial, to pewnie za kilka dni lapalibysmy go po okolicznych polach).Jak znajdzie sie sponsor na szkolenie dla Popka to swietnie (moja pensja juz sponsoruje Quennie, chora sunie z Boguszyc i na wiecej sie nie rozciagnie :)), aczkolwiek nie uwazam, ze nie jest to najpielniejsza sprawa w jego przypadku - solidny tymczas, obserwujacy zachowanie psa oraz pracujacy z nim bylby lepszy. /Agnieszka [quote name='joanna83']Dziewczyny nie chcę się wymądrzać, ale według mnie bagatelizujecie trochę sprawę. Faktem jest, że pies warknął na dziecko,a to jest amstaff. Moim zdaniem Popek powinien trafić na szkolenie. Państwo zachowali się naprawdę głupio i nieodpowiedzialnie zostawiając dziecko same z psem w chwilę po wzięciu go ze schronu. Nieważne czy to TTB czy ratlerek. Jednak pies warknął, a następnym razem może zaatakować. Konsekwencje mogą być poważne, to wiecie pewnie same. Jest oczywiście szansa, że Popek trafi do miłośnika rasy, który będzie z nim pracował, ale najprawdopodobniej trafi do normalnej rodziny i sytuacja może się powtórzyć.[/QUOTE]
×
×
  • Create New...