Jump to content
Dogomania

zuzlikowa

Members
  • Posts

    42560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zuzlikowa

  1. [quote name='tu_ania_tu']Pani nawiązała kontakt z Luna poprzez nasze stowarzyszenie, zrobiła na nas dobre wrażenie i jest z nami w kontakcie mailowym więc liczę że tak zostanie równiez po adopcji Luny[/QUOTE] Każda dobra wiadomość od cudnej panienki,będzie nas bardzo cieszyć...pozdrowienia dla obu Dam!
  2. [quote name='kizimizi'][B]ciotki spamowac jeszcze Negra czy tym razem o co prosic[/B]?[/QUOTE] JEŚLI MOŻESZ,TO BARDZO PROSZĘ. [B]Teraz prosić gł o ogłaszanie[/B]...pokazywanie chłopaka...niech jak najszybciej znika do domu! Wtedy nam pieniążków wystarczy...dziś jeszcze prześlę bico rachunek za sterylke,hotelowanie,szczepienie ...bedziemy wiedzieć ile środków zostanie,a powinno jeszcze troszeczkę. TERAZ TRZEBA PILNIE CHŁOPAKA DO DOMKU WYEKSPEDJOWAĆ...POKAZAĆ, OGŁASZAĆ!Niech swego człowieka i domek w końcu ma!
  3. [quote name='tu_ania_tu']A ja wiem... i wam powiem :-) Pewna Pani z Wrocławia zakochała sie w Lunie, jeździła do niej w odwiedziny, poznały się dziewczyny i jesli nic sie nieprzewidzianego nie wydarzyło to juz dzisiejsza noc Luna spedzi w nowym domu. Prawdopodobnie nowy dom na życzenie dotychczasowych opiekunów (i to nie z powodu jakiś zastrzeżeń do pani, a jedynie przez to że luna specyficznym psiakiem jest) będzie początkowo w umowie domem tymczasowym ale wierzę że nic nie stanie na przeszkodzie żeby stał się z automatu domkiem stałym.[/QUOTE] Choć na bezdechu,by nie daj Panie nie zapeszać...ale jednak się cieszę...bardzo się cieszę! I bardzo proszę...dawajcie znać co u cudnej dziewczyny...bardzo proszę!
  4. Dziękuję...ale ,wybaczcie,jeszcze nie umiem ani ominąć wątku,ani pisać o Berciczku...myślenie sprawia ogromny ból...i świadomość nieodwracalności...jeszcze boli...bardzo. Wybaczcie...dziękuję,że jesteście.
  5. [quote name='Romka'][IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/bb8b0d24adb5b0aa04c452a2a9cbfd26,10,19,0.jpg[/IMG]I jeszcze takie cudne zdjęcie Kruczusia dostałam.[/QUOTE] Miód na me serce...Kruczkom wszystkim pozdrowienia przekazuję!!!
  6. [quote name='BUDRYSEK']kto sie zakocha? :)[/QUOTE] [B]JA!!!![/B] Allegro dla cudnej Roxy... na 14 dni...[B]MOŻE KTOŚ WYRÓŻNI ALLEGRO? [/B][URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=1049211046[/URL] [URL="http://img268.imageshack.us/i/slajd2e.jpg/"][IMG]http://img268.imageshack.us/img268/9199/slajd2e.jpg[/IMG][/URL]
  7. [quote name='ageralion'][B]Latwo jest zabrac psa, a potem nie miec z czego go utrzymac i leczyc. [/B]Specjalnie pogrubilam czesc wypowiedzi Inez de Villaro. Na ile starczy nam te 700zl? Sam hotelik kosztuje miesiecznie 200-450zl. Jak zabraknie kasy to co, oddac go wlascicielowi? Zreszta nie ma narazie osoby chetnej na przygarniecie Falco na DT, pomimo jednej deklaracji hotelowania u przyjaciela weta, nie wiemy wiecej nic, nawet czy jest to dalej aktualne.... PS znam watek Tadzika, sledzilam go od poczatku. Powiedzcie prosze ile aktywnych osob zostalo na jego watku? Czy ktos jeszcze pomaga?[/QUOTE] [quote name='zuzlikowa']Nie interesuje mnie pogadywanie sobie na dogo...w pełni podzielam uwagę Inez- tu nie ma co czekać na zebranie delkaracji-to może potrwać i potrwać... Jeśli nie można liczyć na współpracę obecnego właściciela, na już ...na gwałt trzeba psiaka zabierać i umieścić choć chwilowo w hoteliku przy jakimś wecie(to tak na przykład!)...umieścić w jakimś kojcu...ten psiak musi zostać intensywnie leczony,a im szybciej tym lepiej! Pieniądze na początek są...teraz trzeba koniecznie zintensyfikować działania w kierunku znalezienia miejsca bezpiecznego([B]ofowanie na wątkach,pisanie pw do ciotek,wstawienie na NK,facebooka...na onki...[/B])-sam wątek nie wystarczy! A jednocześnie robić akcję poszukującą pieniędzy[B]-allegro,apele...plakaty i ulotki w lecznicach,sklepach zoologicznych.[/B]..co się da! Mam jeszcze jedną sugestię- gdy dziewczyny z Leszna znalazły ślepego Miecia,[B]ściągneły okoliczne media-gazety,radio,telewizję i pomoc lokalna ruszyła strumieniem..[/B].Szczecin ma lepszą sytuację pod tym względem i nie uwierzę,że mniej czułych ludzi.Wybaczcie,ale tu zdecydowanie konieczna jest większa determinacja i w szukaniu miejsca i w szukaniu pieniędzy,a zapominanie o środowisku lokalnym jest największym grzechem jaki popełniamy.A mogłoby zaowocować to pozytywnie i na przyszłość...a[B] o szkołach pomyślałyście- zawsze to czułe serducha,które choć nie zawsze wiele mogą finansowo,to jednak mogą pomóc w rozplakatowaniu...nagłośnieniu...a może i wolontariuszy mielibyście więcej.[/QUOTE] [/B] [B]Nie kochana,nie jest łatwo i kto jak kto,ale ja wiem o tym dobrze...bardzo dobrze!...odpowiedzialnie,nie jest łatwo.[/B]I dlatego napisałam jak mozna znaleźć pieniądze...duże pieniądze, by już majac na rozpoczęcie leczenia i zabranie w bezpieczne miejsce,dalej nie pozostawić psiaka samego.Liczenie jedynie na deklaracje,może być złudne...psiaków w potrzebie jest niestety wiele,bardzo wiele,a kieszenie dogomaniaków niestety bez dna nie są. Wybaczcie,jeżeli oczekujecie jedynie pieniędzy...tych nie mam.Tak wiec pomysły nie potrzebne...moja obecność również...Zarzucanie,że zaryzykowałabym zdrowiem i przyszłością psa,jest co najmniej nie na miejscu.Sory...pieniędzmi nie mogę służyć.
  8. [quote name='jola_li']Nieraz telefony są po jakimś czasie, bo ludzie muszą sprawę przemyśleć. Jak do soboty będzie cisza, to zrobię kapselkowi wyróżnione allegro i inne ogłoszenia (nie kilkadziesiąt, ale kilka systematycznie odnawianych).[/QUOTE] Myślę,że sugestia by już budować ogłoszenia nie na rozprutym brzuchu,tylko na pokazaniu jaki to wspaniały psiak, to bardzo dobry kierunek! Mocno trzymam kciuki...bardzo mocno!
  9. [quote name='Inez de Villaro']zuzlikowa ma rację z tą lokalna akcją...ja pamietam, że po artykule w lokalnej prasie bardzo dużo pieniedzy spłynęło na konto Tadzika. [B]Dziewczyny, to nie jest zarzut, to jest podpowiedź, co robić i jak,[/B] bo wielu z nas miało przeciez takie przypadki u siebie. Trzymam kciuki za INTENSYWNE poszukiwania hotelu.[/QUOTE] Dokładnie tak...sugestie,podpowiedzi,dzielenie się własnymi sprawdzonymi doświadczeniami...Bardzo proszę potraktujcie to właśnie tak. I pamietajcie,że [B]choć psiak jest niejako Wasz, to nam też bardzo zależy by mu pomóc..[/B].a wtedy włączają się emocje,a przyznam,że i ja już momentami nie mogę emocjonalnie nadążyć za coraz to nowymi przypadkami psich,kocich nieszczęść...a w takiej sytuacji nieopatrzne słowo łatwo wylatuje...miejmy do siebie cierpliwość,proszę.
  10. Inez...nie tylko skórka Tadzika cudna,nie do poznania...oczka też! Dzięki za determinację!!!
  11. [quote name='Inez de Villaro'][B]Jeżeli pies jest w takim stanie, należy go niezwłocznie zabrać- sa przecież pieniądze, zrobić aukcję, zebrać deklaracje. Dziewczyny!!! Tu trzeba działania!!![/B] Nie można założyc psu watku a potem napisać , że się "rzadko bywa na dogo"... wątek bez stał;ego uzupełniania i obecności autora umrze śmiercią naturalną... Rok temu trafił do nas Tadzik\Negro w takim samym stanie....do dzis jest u nas i jest leczony...ale zebraliśmy na niego kilka tysiecy złoty i do dziś z tego leczymy i utrzymujemy... Osoby odpowiedzialne musza być przede wszystkim aktywniejsze w organizowaniu pomocy temu psu- tej finansowej i innej... TO DA SIĘ ZROBIĆ!!! a oto nasz Tadzik rok temu... [URL="http://img34.imageshack.us/i/negro062.jpg/"][IMG]http://img34.imageshack.us/img34/9792/negro062.jpg[/IMG][/URL] I Tadzik w marcu.... [URL="http://img202.imageshack.us/i/tadzikzima030.jpg/"][IMG]http://img202.imageshack.us/img202/9733/tadzikzima030.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] [quote name='ageralion']To wlasnie dzialamy. Sciagamy ciotki, zbieramy deklaracje. Tylko narazie nie ma hoteliku, o domowym DT nawet nie smiem marzyc :( Monika teraz rzadziej zaglada na dogo, bo ma bardzo wymagajacego psa pod opieka. Jak cos sie dzieje, to jestem z nia na telefonie i ona wchodzi na watek tak szybko jak sie da.[/QUOTE] Nie interesuje mnie pogadywanie sobie na dogo...w pełni podzielam uwagę Inez- tu nie ma co czekać na zebranie delkaracji-to może potrwać i potrwać... Jeśli nie można liczyć na współpracę obecnego właściciela, na już ...na gwałt trzeba psiaka zabierać i umieścić choć chwilowo w hoteliku przy jakimś wecie(to tak na przykład!)...umieścić w jakimś kojcu...ten psiak musi zostać intensywnie leczony,a im szybciej tym lepiej! Pieniądze na początek są...teraz trzeba koniecznie zintensyfikować działania w kierunku znalezienia miejsca bezpiecznego(ofowanie na wątkach,pisanie pw do ciotek,wstawienie na NK,facebooka...na onki...)-sam wątek nie wystarczy! A jednocześnie robić akcję poszukującą pieniędzy-allegro,apele...plakaty i ulotki w lecznicach,sklepach zoologicznych...co się da! Mam jeszcze jedną sugestię- gdy dziewczyny z Leszna znalazły ślepego Miecia,ściągneły okoliczne media-gazety,radio,telewizję i pomoc lokalna ruszyła strumieniem...Szczecin ma lepszą sytuację pod tym względem i nie uwierzę,żemniej czułych ludzi.Wybaczcie,ale tu zdecydowanie konieczna jest większa determinacja i w szukaniu miejsca i w szukaniu pieniędzy,a zapominanie o środowisku lokalnym jest największym grzechem jaki popełniamy.A mogłoby zaowocować to pozytywnie i na przyszłość...a o szkołach pomyślałyście- zawsze to czułe serducha,które choć nie zawsze wiele mogą finansowo,to jednak mogą pomóc w rozplakatowaniu...nagłośnieniu...a może i wolontariuszy mielibyście więcej.
  12. Udało mi się zrobić Gorbuni zdjęcia jak jeszcze podjadała u mnie swoje chrupeczki,ale gdzieś mi uciekły...teraz nie umiem ich znaleźć...jak przyplączą się niespodzianie,to wstawię. Gorbiniu...trzymaj się maleńka...jak tylko już się da,jak będziesz lepiej się czuła...zrobimy piękne ogłoszenia...najpiękniejsze! Budrysku...zrób jeszcze bardzo dużo fotek Gorbisi...przygotuję allegro cegiełkowe dla niej...na pewno się przyda...zrobię 2 w jednym- cegiełkowo- ogłoszeniowe...może troszkę pieniążków da,a jeśli nawet domek się zgłosi za wcześnie,to dobry domek poczeka na malutką! Wiesz o jakie fotki mi chodzi...prześlij mi je na [email protected]
  13. Dzwoniłam do Pani...podtrzymuje swoje zainteresowanie,ale informacje co do terminu wizty i ew.weekendu u Fafluna przekaże w poniedziałek. ZOBACZYMY...JA DZWONIĆ JUŻ NIE BĘDĘ.Zdecydowanie ludzie muszą wykazywać determinację...MUSZĄ! Tylko to zwiększa szansę psa na dobry i odpowiedzialny dom,który poradzi sobie z ew. trudnościami.
  14. [quote name='BUDRYSEK']wszystkie sa cudne :) myslę, że nie będzie problemu z psami Roxi jest przemizistą koteczką, uwielbia się głaskać, ocierać, pieścić :) jest rewelacyjna :)[/QUOTE] Już zaczynam robić allegro...jeśli cudowna znajdzie domek u izoldy...wspaniale,ale może jakiś inny koteczek skorzysta na tym ogłoszeniu...a jest ci ich u Budrysek pod dostatkiem...pięknych,zdrowych i do adopcji!!!
  15. Rano mialam następny telefon o Faflunka spod Warszawy...z Konstancina. Dzwonił pan w imieniu koleżanki, która zainteresowana jest Faflunem...podałam warunki- wizyta przed adopcyjna,po adopcyjna...umowa. Trochę to dziwne,że dzwoni ktoś w imieniu kogoś kto jest zainteresowany...zadzwonię do pani sama,ale będę stawiać warunki,bo ktoś kto chce opiekować się bernardynem zdecydowanie musi być samodzielny w podejmowaniu decyzji i działań.Wizyta przed adopcyjna musi być bardzo dokładna,a naciskać będę na przyjazd pani do Fafluna...jak to sobie zorganizuje,szczerze mówiąc mnie nie interesuje-chce Faflunka,ma być bezpiecznym domem...musi wykazać determinację.Inaczej nie będziemy mieli pewności,że chłopak jest bezpieczny. Czyli kolejność...odnośnie tej pani... _telefon _wizyta przedadopcyjna _wizyta u Fafluna,może zakończona adopcją...podpisanie umowy _nailony kontakt po adopcji,wizyty poadopcyjne. No,to dzwonię. Agato,dzwoniła pani z Waszych okolic? ...wiem,że z czasem krucho,ale dobrze byłoby wiedzieć w rozmowach z następnymi kandydatami,jak wygląda sytuacja Fafluna...jeśli dom byłby pewny nie ma co wysyłać ludzi aż taki kawał drogi.Wślij choć smsa,jak już będzie coś wiadomo.Na ten moment przyjmuję,że Faflun szuka domu nadal.
  16. OK...idę spać,a rankiem popracujemy...
  17. Jakże by inaczej...jeszcze koteczek zjadłby pieska... Jutro postaram się zrobić...fotki już zapisałam...
  18. Kontakt na Ciebie? Jutro postaram się zrobić!
  19. Niestety Pan z Warszawy nie zadzwonił...cóż,jednak nie zawsze sie sprawdza to co sie wydaje przez telefon-liczyłam,że zadzwoni choć powiedzieć,że żona się nie zgadza...cóż,nie zadzwonił. Agata,odezwała się wczoraj pani z Waszych okolic?
  20. No i wygląda na to,że dwa cudne kociaki już gotowe do adopcji...Marley i Roxi...zobaczę co dam radę jutro zrobić...a jak Roxi reaguje na psiaki? Mogą być w domu?
  21. Nawet sobie nie wyobrażałam,że jest taki piękny...naprawdę cudny! Budrysku,postaram się jutro zrobić mu allegro na bernardyn_net! W końcu szukamy domu z dużymi psami! Jak dasz radę,to jeszcze troche fotek by nie zaszkodziło...jak nie-zrobię na tych.
  22. [quote name='BUDRYSEK']operacja prawdopodobnie bedzie w pt [B]najwazniejsze, ze wrócił apetyt[/B] :)[/QUOTE] ...to dobrze! Gorbisia bardzo sie bała ludzi...może stąd ten brak apetytu...
  23. [quote name='matrioszka2']Moja oferta nadal aktualna : płacę za CAŁE allegro.[/QUOTE] Dziękuję...
  24. [quote name='giselle4']Jest pani czyta wątek.patrzy na fotki i sie zastanawia Bella by miała u niej raj a ja blisko panne ...Wroclaw i domek i ogrod i wszystko.....zobaczyny w czwartek i napisze wiecej a Bella wazy 42kg to miniaturka benia....:)[/QUOTE] Giselko...tak bardzo chciałabym by to psiatko znalazło szczęśliwy dom...i mogło dać tyle szczęścia co mój Berciczek...tylko znacznie dłużej...znacznie! Bellunia nie jest miniaturką...jest jeszcze bardzo młodziutka- nabierze jeszcze ciałka,kosteczki wzmocnią się jej,ale rzeczywiście będzie drobniejsza i dobrze byłoby by nie przekroczyła max wagi 55kg... Jednak łapiątka będzie miała szczupleńkie i zgrabnieńkie...cudna nie tylko z wyglądu,ale i z charakteru panienka.Człowiek może mieć z niej pociechę ogromną...tylko trochę czasu jej poświęcając,pozwalając być blisko(a jej wystarczy dywanik udawać pod nogami...byleby bliziutko; jej wystarczy na spacerek pójść,w oczy człowieka popatrzeć...przytulić poopkę...poczuć rękę na grzbiecie...nawet czesanie będzie dla niej najprzyjemniejszą chwilą...bo blisko swojego człowieka.A to jest najważniejsze!Blisko swojego człowieka.) Belluniu...Ty wiesz jak bardzo chciałabym byś mogła już kochać...
×
×
  • Create New...