-
Posts
42560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuzlikowa
-
Dzięki bico...praktyczne i zdecydowanie możliwe do przeprowadzenia,a myślę,że w przypadku Fafluna powinno zadziałać.Faflun jest w zachowaniu typowym benkiem(miziastość,miękkość w prowadzeniu na spacerach...).Sytuacja ustawiła go w roli stróża,więc to robi. Nawet jeśli nie zastosuje się cały schemat,a tylko myśl przewodnią- [B]pies nie może czuć się obiektem emocjonalnego napięcia obcego człowieka...nie może zostać zaatakowany ogromem zainteresowania obcego człowieka- nie wie co się dzieje,ale odczuwa nie normalność sytuacji i skierowane do siebie i opiekuna emocje...na wszelki wypadek ustawi się w pozycji obronnej![/B] Główna zasada...zachować jak największą obojętność w stosunku do niego...jak najmniejsze bezpośrednie zainteresowanie...dać znać,że mu się nie zagraża(odwrócenie tyłem,bokiem,zejście do jego poziomu-kucnięcie,siad,bez intensywnego skupiania wzroku na nim...)...po prostu pozwolić psu pierwszemu zdecydowanie podejść,zaczepić,obwąchać,dać się nakarmić jakby mimochodem... i jeśli się skusi do kontaktu,niech pierwsze głaskanie jest jedynie dotykanie boczków...jeśli uzna ,ze chce więcej,to to pokaże...benki uwielbiają głaskanie,czochranie po poopie,u nasady ogona. A wskazówka,by spotkac się na terenie neutralnym i jedynie w trójkę...z opiekunem mniej związanym emocjonalnie z Faflunem...bardzo dobra-Faflun może odczuwać mniejszą potrzebę nastawiania się obronnego. I jeszcze jedno...błagam,zdejmijcie mu łańcuch z szyi...zróbcie pętelkę ruchomą ze smyczy i nałóżcie na spacer...ew.z bardzo grubego powrozu...ale dla Fafluna ten łańcuch-nie mówiąc o tym,że jest ciężki, jest także wskazaniem,że nic się nie zmieniło w oczekiwaniach człowieka...nie jest to wymysł-brak tego ciężaru,postawi go w innej pozycji...może też nieco uspokoić.Przemyślcie to proszę. Wczoraj były dwa telefony ws Fafluna...jeden z okolic,drugi z Warszawy. Mam nadzieję,że pani wczoraj dzwoniła do Agaty(zdecydowany charakter,zna benki,bo je ma od dawna,wie dużo o ich potrzebach...).Czekam na wynik rozmów Pana z Warszawy...miał rozmawiać z żoną...stracili psiaka owczarka,ale nie niemieckiego(młody psiak odszedł z powodu choroby serca,leczyli go już od kilku miesięcy,ale dusił się i podjęli decyzję by mu pozwolić odejść)...takiego podobnego do Fafluna...Pan zakochał się,ale potrzebna jest zgoda i żony...czekam jaka będzie decyzja,ma dziś zadzwonić,bardzo chciałabym,by choć zadzwonił z informacją...,by okazało się,że dobrze go oceniłam...bardzo.
-
[quote name='bebcik']jak to się moglo stać? znowu "człowiek"? :([/QUOTE] Nie wiem...wiem,że maleńka uciekając przed ludźmi pędzi i przez szosę...wiem też niestety,że na niedalekich działkach jest masa kotów i te mają się dobrze...karmione,leczone,zadbane.Gorbisia i jej siostrzyczka(obie z "umorusanymi"noskami) i czarnym towarzyszem,zamieszkały niestety w pobliżu mojego szeregowca,a tutaj nie lubi się kotów...mieszkały u mnie na oknie jesienią.Potem wszystkie zniknęły i teraz wiosną pojawiła się tylko Gorbisia...poraniona Gorbisia.Na działkach jej nie było. Kociaki dokarmiała p.Lucyna obok szeregowca...teraz też zaczęła,lecz doszło do konfliktu z moimi sąsiadami.Od tego czasu dokarmiała je wespół ze mną,u mnie. Gorbisia zaakceptowała tę zmianę miejsca karmienia,więc wstawiłyśmy kontenerek,by mogła spać u mnie...tam gdzie spała jesienią.
-
[B]Gorbisiu[/B]...jak się cieszę,że zdążyłyśmy...będziesz zdrowa maleńka...przynajmniej Tobie nich się uda...przynajmniej Tobie. [B]BARDZO PROSZĘ O POMOC KRUSZYNCE...ten kociak przetrzymał zimę jako jedyny z rodzeństwa...tylko jedyny.[/B] A i tak nie wyszedł bez szwanku ...maleństwo panicznie boi sie ludzi i gdyby nie kontenerek wstawiony w miejsce skrzyneczki, w której spała jesienią,nie udałoby się jej złapać.
-
[quote name='BUDRYSEK']po dzisiejszym rtg okazało się, ze w płucach jest jeszcze więcej guzków nowotwór płuc rozrasta się juz wczoraj Beniu był bardzo słabiutki praktycznie tylko spał Uploaded with ImageShack.us wetka powiedział,ze Beniu cierpi :( jak jest sam to piszczy :( pozwolilismy Mu odejść :( takim Cię zapamiętamy Beniusiu bądz szczęśliwy za TM (*)(*)(*) jest juz tam Twój kumpel Bercik (*) razem będziecie bykać wczoraj Berciczek, dzisiaj Beniu :( i kociak w schronie za duzo jak na mnie :( ...za dużo...Odpoczywaj maleńki...tak chciałam by choć Tobie się udało...tak bardzo chciałam...ODPOCZYWAJ milutki!
-
Puściutko jakoś u szarpika... Nowe DOGOcegiełki ...dodane... [URL="http://www.dogomania.pl/threads/185125-DOGOcegie%C5%82ki-na-KASTRACJ%C4%98wyrwanego-z-DOBROCINA-shar-pei_CzarnegoLuda-NRGRO%21*2z%C5%82*20.5?p=14695344#post14695344"]http://www.dogomania.pl/threads/185125-DOGOcegie%C5%82ki-na-KASTRACJ%C4%98wyrwanego-z-DOBROCINA-shar-pei_CzarnegoLuda-NRGRO!*2z%C5%82*20.5?p=14695344#post14695344[/URL] [B][SIZE=4] 13)...NOWE...w barwach PRZESZŁOŚCI... [URL="http://img100.imageshack.us/i/slajd1h.jpg/"][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/5581/slajd1h.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/B]
-
Dziękuję...wszystkim. Berciczku...byłeś MOJ od pierwszego spojrzenia...a ja Twoja.Ostatnie spojrzenie niczego nie zmieniło, pozostaniesz MÓJ i poza nie...a ja Twoja!Ucz się bawić zabaweczką...gdy dołączymy do Ciebie, pobawimy się razem. Śpij spokojnie chłopczyczku.Leciutko i cichutko...swobodnie...tak jak kochałeś- na pleczkach.
-
[quote name='BUDRYSEK']po wielu przeszkodach dojechaliśmy do Oświęcimia Beniu był bardzo grzeczny w samochodzie juz robiliśmy prześwietlenie i...zapsuł się aparat rtg :( nasz Kochany Bercik odszedł...:( (*) http://www.dogomania.pl/threads/117059-Niedos%C5%82ysza%C5%82-by%C5%82-alergikiem-ale-mia%C5%82-sw%C3%B3j-DOM_ludzi_Zuzi%C4%99_ogr%C3%B3dek.Odszed%C5%82-cichutko%28*%29 Kłapouszku...dziekuję,że byłeś z nami...spokojniutki,cichutki...pozwoliłeś nam być z Berciczkiem...dziękuję! Powodzenia...zdrówka...milutki.
-
Niestety aura sprzysięgła się...leje straszliwie...drogi nie przejezdne...mosty pozamykane...czynne drogi zakorkowane.Zdjęcia możemy zrobić jedynie do 15,30. A do tego i dzisiejszy dzień jest znów trudniejszy...Berciczek nie umie sobie znaleźć miejsca...podałam mu jednak furasemid...usiłowałam nakarmić banankiem z orzechami rozmielonymi,ale zjadł ledwie 4 strzykawki...rano dostał też 6 strzykawek gęstego kremu z kurczaczka na jarzynach. Budrysek jest w drodze do Bielska,ale nie wiadomo jak daleko dojedzie...sytuacja może zmienić sie z momentu na moment...jeśli nie dojedziemy na zdjęcie,zadzwonię i tak do dr Hildebranda i poproszę o dalsze wskazówki...powinnam się zwrócić do wetki prowadzącej,ale niestety po piątku,gdzie miały wpaść zerknąć jak wygląda stan płuc Bercika,a nie pojawiła się nikt...po tym jak zaczęły oceniać i zmieniać leki przypisane przez Hildebranda, po tym jak w niedzielę,gdy Bercik został nieprzytomny,bez kontaktu jedyną odpowiedzią było- proszę jutro przyjść z psem...obawiam się, po prostu po ludzku,boję się zaufać im.Cóż...jeszcze i to. Wybaczcie ten ton wyżalania się...tak tego nie lubię,ale już dzisiaj pękła tama...
-
Przyłaczając się do podziękowań,niestety muszę się podzielić obawami...pogodowymi.Nie mam pewności,że uda się dojechać z Beniem i Bercikiem na zdjecia do Oświecimia...warunki są straszne-non stop leje strumieniami...drogi pozamykane,te które są przejezdne zakorkowane...zagrożenie powodzią realne...a zdjęcia można zrobić jedynie do 15,30. Budrysek już jedzie do Bielska...ile czasu jej to zajmie...nie wiem. Trzymajcie kciuki,by się udało i by dzień bez niespodzianek niemiłych minął...by zdjęcia -jak się uda,optymizm przyniosły.
-
[quote name='Malwi']ale taki większy ten banerek rozumiem ? :D sie już robi :D[/QUOTE] Nie...bo znowu modzi mnie dopadną i jeszcze min.okrzyczą!!!Viris nawet banem ostatnio za podpisy straszyła....taki typowy 100x100...[B]plis taki nie za duży i nie za długi[/B]...a możesz nawet zrobić dwa - i duży i mały!
-
Beniku...poznaliśmy się i mam nadzieję,że z wzajemnością polubili! Słodziutki jesteś staruszeczek...delikatniutki...tak ostrożnie zerkałeś na Bercika...ale wiedziałeś,że nic Ci się przy nim nie stanie...tak delikatnie podszedłaś obwąchać tę wielką łapę...taki byłeś spokojny i cichutki! Tak chciałabym,by los dał Ci szansę...na ciepełko...na zdrówko! Spotkamy się jutro...
-
[quote name='BUDRYSEK']zuzliku prawdopodobnie jutro pojedzie z nami jeszcze Beniu do Oświęcimia http://www.dogomania.pl/threads/185120-Kłapouszek-Ben-w-ciężkim-stanie-potrzebna-pomoc!!!-(-Żywiec Jeśli trzeba, to jedziemy...jak zareaguje Bercik nie wiem...ale poradzimy sobie! Zajrzyjcie do Benia...Bercik poznał go gdy był w ciężkim stanie i miał robione zdjęcia klatki piersiowej.Psiaczek chodził koło niego i delikatnie obwąchiwał merdając ogonkiem...a sam jest ciężko chory...bardzo!!!