Jump to content
Dogomania

zuzlikowa

Members
  • Posts

    42560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zuzlikowa

  1. Wstawiam jeszcze info z Fundacji z 12-ego...tak dla przypomnienia co dzisiaj Marcinka może czekać... i jak ważna jest ta operacja i jak poważny stan Marcinka...mocno trzymajmy kciuki...bardzo! "w czwartek, chirurg planuje przeprowadzić u Marcina operację usunięcia fałdu skóry z oczu (właściwie resztek oczu i powiek) i korekcję zdeformowanej skóry pod spodem. Nadmiar skóry zostanie wycięty z grzbietu, tuż za szyją, ok. 3 kg, kwadrat o boku ok.10 cm. Z powiek zostanie usunięta przede wszystkim martwa tkanka i wykonane zostanie bardzo głębokie entropium. Reszta na dzień dzisiejszy jest niewiadoma, wszystko wyjaśni się na stole operacyjnym. Możliwe jest również, że ze względu na układ krążenia zabieg zostanie odroczony w czasie lub też nie będzie możliwe ze względu na stan psa przeprowadzenie go wcale. Jak już pisaliśmy, Marcin bez przeprowadzenia plastyki nie ma szansy na dalsze życie. Za bardzo teraz cierpi. Ostatnie wyniki wymazów z oczu i uszu potwierdziły obecność m.in. gronkowca złocistego. Codziennie rano pies ma całe oczy w ropie i mimo ciągłej pielęgnacji utrzymuje się zapach gnijącego mięsa. Latem zalęgną się w oczach muchy... Pies jest cały czas przygotowywany do operacji i leczenia pooperacyjnego."
  2. [quote name='PaulinKa030894']Cioteczka Paulina na horyzoncie :) Co tam u Naszej psinki rozbrykanej ?;)[/QUOTE] Ano, Natalka rozbrykana czarusia ostatnio czarowała nawet Michasia...i to jak pieknie i skutecznie...czarowała , czarowała i chyba w końcu oczarowała! Teraz odzwyczajana jest od opiekunów, by mogła w miarę bezstresowo przejść do nowego domku...a taki się znowu kroi realnie...przyjeżdża jutro poznać Natalkę, a dzisiaj wizyta przed adopcyjna...trzymajcie kciuki!
  3. [quote name='nika28']Mam więcej zdjęć. Nawet był chętny dom ze stadniną koni, więc pojechaliśmy ich sprawdzić. Ale dom niestety zrezygnował. Dżeki jest w Głownie chyba od 4 lat albo dłużej. Niestety nie mam nikogo kto mógłby go ogłosić :( Wszystkie psy w Głownie ogłaszam przeważnie tylko ja :( Ale jakby ktoś napisał ładny, wzruszający tekst, mogę Dżekiego poogłaszać. Ja też mogę napisać coś, ale dobra nie jestem w pisaniu... A on jest średnio adopcyjny... Ludzie wolą raczej małe suczki :( Ta drobniejsza i jaśniejsza to suczka, Diana : [URL]http://img52.imageshack.us/g/dd2uk.jpg/[/URL] Diana jest wysterylizowana, Dżeki nie wiem, ale przed adopcją na pewno będzie.[/QUOTE] Wystawiam na stronie bernardynów na FB... wstawię razem z Dianą i z sugestią,że najlepiej jakby poszły razem... Benkiem jest na zasadzie "piąta, albo i dziesiąta woda po kisielu!"..ale jednk benkowatość ma. Dlaczego jest "średnio adopcyjny"? Ma jakieś zachowania o których trzeba ludzi poinformować, a które ograniczają adopcję?
  4. Już z pewnością w szpitalu... mocno trzymamy kciuki...bardzo mocno! Jeśli jest sens...jeśli najmniejsza szansa...jeśli dziś można...niech operacja odbędzie się bezpiecznie i doprowadzi do skutecznego wyzdrowienia!!!
  5. Boguś to ogromny- i dosłownie i w przenośni...i w odniesieniu do wielkości ,ale i upodobań...miłośnik wszelkich tabletek, pastylek, drażetek... czegokolwiek co może powolutku rozgryźć i delektować sie tym...brrrrr- nawet jak smak jest paskudny, to nie dla Bogusia! Na szczęście dla Bogusia dostaje ich oooooooogromne ilości, bo i na stany zapalne, i wzmacniająco/wspomagajace ...a zresztą Bogusiowi jest najzupełniej obojetne na co- i tak z przyjemnością delektując się(?) mlaska, chrupie powolutku i po jednej zjada... ależ dziwne psiaki sie nam trafiają! Nawet MIŁOŚNIK TABLETEK!
  6. Boguś po kolejnej operacji dochodzi powoli do siebie. Bardzo powoli. Przez kolejne cztery tygodnie ma leżeć, żeby nadbudowana panewka biodra lewego ukostniła się prawidłowo i nie doszło do wyłamania przeszczepu. Od poniedziałku zaczynamy ponownie wozic psa do Łodzi na rehabilitację (Piotr Jachman). Znowu "siada" przód i pies nie ma siły utrzymać się na przedniej łapie. Konieczne są teraz zabiegi stymulujące mięśnie i w dalszym ciągu układ nerwowy. W sparaliżowanej łapie wróciło przewodnictwo nerwowe od splotu barkowego do łokcia. Dr Niedzielski jest przekonany, że zabieg chirurgiczny się udał i że pies będzie chodził, a porażona łapa jest w trakcie regeneracji i potrzebny jest czas. Powinna dać radę służyć do podpierania. Słowami lekarza "wystawowy nie będzie", jednak ma przed sobą długie i już teraz coraz szczęśliwsze życie. Z dużym prawodopodobieństwem zostanie już na zawsze w fundacji, bo kto by chciał "takiego" psa? My chcemy i bardzo nam na Nim zależy!
  7. [quote name='nika28']W Głownie jest taki Dżeki... Trochę mi przypomina bernardyna, ale jest mniejszy i mniej masywny... Jest już tu kilka lat... Ostatnio coraz gorzej z nim, cały dzień siedział tak, oparty o budę... I taki smutny :( [IMG]http://www.przytulisko.glowno.pl/psy/slides/Dzeki-3.jpg[/IMG] Ładnie chodzi na smyczy... Ma w schronisku przyjaciółkę, najpierw chcieliśmy ich wydać razem, ale już kilka lat szukamy wspólnego domu, i chyba jednak trzeba będzie ich rozdzielić... Dżeki ma ok. 6 lat, ładnie chodzi na smyczy, jest przyjazny i kochany, chociaż na obcych szczeka. Bardzo przydałby sie domek, chociaż tymczasowy... Ale gdzie taki znaleźć :([/QUOTE] Ten pies jest w Głownie od dawna? [B]nika...zrób koniecznie więcej zdjęć...koniecznie.[/B] I zrób razem z tą sunią(czy psy są wysterylizowane?). I jeśli chodzą na spacery, zrób w przestrzeni poza schroniskowej! I nie ma co liczyć na dt...lepiej szukać od razu stałego....ale trzeba szukać i naprawdę mocno ogłosić( masz kogoś kto może porobić mu ogłoszenia...allegro i kilka ogłoszeń możemy zrobić,ale jeśli miałby czekać na kolejkę to potrwa...a szkoda czasu.Już zbyt wiele go stracił)...
  8. No i zaczął się czwartek... i śpij spokojnie psiaku...rankiem zobaczymy jakie decyzje... Trzymaj się Marcinku...
  9. [quote name='Pies Wolny']Tak, zgadza się. Sam stosowałem i działają rewelacyjnie, zwłaszcza wszystkie odmiany opatrunków hydrożelowych. Jedno ale, w obecnym stanie nie ma szans na pełne zastosowanie tych środków. Potrzebna otwarta powierzchnia, a taka będzie po plastyce. Przy pomocy hydrożeli 'odtworzyłem' ściętą całkowicie poduszkę środkową przedniej łapy Kruszynki (średnica rany 3,5 cm) w przeciągu 10 dni. Zmiana opatrunku dwa razy dziennie. W oczach się goiło. Podobnie działa spongostan, ale wewnętrznie.[/QUOTE] Kuba123...Psie Wolny...DZIĘKI- czasem się coś wie, ale w natłoku umyka, a tu zebrane pięknie razem! Mysza1...dziękuję, w razie czego będziemy pamiętać...dam znać jak już wiadome będą konkrety!
  10. [quote name='Pipi']Mearta, masz zapełnioną skrzynkę pw i nie mogę Ci odpisać, bo nie idzie. . . . Napisze tutaj odnośnie Azana. Ja nie znam tego pana z ogłoszenia. [B]Trzeba do niego dzwonić i polecać mu psa. Podaj mu na maila link do jego wątku, czy ogłoszenia i w taki sposób moze się uda. Na Łatka, którego mu poleciłam nie oddzwonił do mnie. [/B]Może Azan bedzie miał szczęście, bo faktycznie jest duzym psem i bardzo ładnym. Powodzenia. Zuzlikowa, piękne plakaty. Dobra robota, dziękuję w imieniu bernardynów w potrzebie i bardzo za nich trzymam kciuki. Nie rozumiem, jak mozna skrzywdzic jakiegokolwiek psa, a bernardyna to juz w ogóle. W ich oczach jest smutek, ale i dobroć, miłośc :-([/QUOTE] Wracam do tematu Pana Tadeusza... nie wiem jakie miałyście Wy wrażenie z rozmowy i z kontaktu...ale Pan nawet się nie przyznał,że był mu proponowany jakiś bernardyn, wprost przeciwnie, wykazywał ogromne zainteresowaniem benkiem z łodzi...miły pan i chętnie pogadujący...deklarujący chęć wizyty przed adopcyjnej... opowiadał,że jest drobnym człowiekiem ok.1,50m... i potrzebuje dużego, jak największego psa do...no właśnie brzmiało to jakoś niekonkretnie w moim przypadku, a "do podpierania się" w przypadku Fuksa...Na pytanie o doświadczenie powtarzał,że miał ostatniego psa 19 lat temu,a teraz los sprawił,że wykończył 2 kojce...blablablabla...bo jakoś gdy przechodzisz do konkretów- np.prośba jedynie o nazwę miejscowości, zmienia temat, a potem wprost stwierdza,że jeszcze nie podjął decyzji,że się naciska, że lepiej porozmawiać z panią " o miłym" głosie... Wiem o 3 osobach, które do p.Tadeusza dzwoniły... skutek w ostateczności ten sam- chcesz oddać psa, to sama dzwoń pod wskazany numer...ale naciskany, obiecuje,że zadzwoni po przemyśleniu, po otrzymaniu fotki... i zero odpowiedzi- a nie wiem czy ktoś konkretnie dowiedział się o jaką miejscowość chodzi... [B]jedno jest pewne- p.Tadeusza to"szukanie psa" NIC NIE KOSZTUJE! ...ani czasu,[/B] bo w tej masie ogłoszeń mógłby już nie jednego psa znaleźć, a przynajmniej byłoby coś wiadomo,że szuka, bo sama dzwoniłam kawałek czasu temu, pisałam maile wcześniej, bez odpowiedzi, a cały czas przewijają się informacje o tych ogłoszeniach na portalach, na stronach schroniskowych, ...to zbyt długo trwa(dwa...trzy miesiące?)..p.Tadeusz "czeka"! [B]...ani pieniędzy[/B]- bo to my dzwonimy do niego!...nie słyszałam by on do kogoś oddzwonił, czy nawet zamailował... i prawdę powiedziawszy miałam takie dziwne wrażenie,że nie interesował go temat psa...ale może jestem przeczulona i ten pan jednak jest zainteresowany poszukiwaniem psa...? być może- ale dajcie znać jaki jest efekt Waszego kontaktu. Wstawiam informację tutaj, bo tu wielkie psiaki...choć nie wiem, czy wszystkie pomierzone.
  11. I to sunia z ostatnich dni...Wrocław...potrzebuje pomocy także... wczoraj odebraliśmy te sunię, jest w tragicznym stanie, ma DT, ale nie ma pieniędzy na leczenie, proszę o rozsyłanie, kontakt: 726714598, 668980123, [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] WROCŁAW [URL="http://www.dogomania.pl/threads/205738-Sunia-bernardyna-w-TRAGICZNYM-WSTRZ%C4%84SAJ%C4%84CYM-STANIE%21%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/threads/205738-Sunia-bernardyna-w-TRAGICZNYM-WSTRZ%C4%84SAJ%C4%84CYM-STANIE!!!![/URL] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_k5yRW3d7R4U/TZ-l_aDwrRI/AAAAAAAACEs/R343SfAI3_M/24.jpg[/IMG] ...dla psów w takiej sytuacji chcemy przeznaczyć środki zebrane z 1% na bernardyny...bezpośrednio na ich ratowanie...ona nie miała już czasu czekać dłużej...
  12. [quote name='ANETTTA']nie otwiera sie link !!!![/QUOTE] Faktycznie - link sie nie otwiera, ale fotka działa... zaraz poprwię link...
  13. [quote name='qeram']Ale jaki problem, trzeba przyjechać z Policją i psa po prostu zabrać. takie traktowanie podchodzi pod kilka paragrafów z ustawy o ochronie zwierząt;. Nie ma tam żadnej organizacji prozwierzęcej która mogła by się tym zając? Gdzie jest ten Gostyń?[/QUOTE] Fundacja Bernardyn nawiąza kontakt z Gostyńskim Stowarzyszeniem Przyjaciół Zwierząt "Noe"w Gostyniu. Fundacja przejmie psa, ale na miejscu musi być wykonane kilka ruchów już przez miejscowe Stowarzyszenie...gł. psiak musi zostać przejęty ze zrzeczeniem się oraz natychmiast poddany rozległej obdukcji/badaniu weterynaryjnemu stwierdzającemu w jakim stanie jest pies.W jakim trybie i formie?...wszystko zależy od stanowiska włascicieli.
  14. ..dzisiaj dostałam takiego maila: "Przesylam skan z ostatniego nr gazety "Źycie Gostynia(...) Na razie nie mam konkretnego pomysłu co zrobić..." Boże...ja też nie wiem na ten moment co robić, a psiak nie ma już czasu, by czekać na pomysły... co zrobić? Wkleję też fotkę arykułu w miniaturce, by można było przeczytać treść i ...zobaczeć w jakim stanie jest psiak...Czy Ci ludzie wszyscy już poszaleli?Jak można patrzeć i żyć z czystym sumieniem doprowadzając psa do takiego stanu? Przecież można było go komuś oddać...choć spróbować... [URL="http://img263.imageshack.us/i/bermisgostygazeta.jpg/"][IMG]http://img263.imageshack.us/img263/2931/bermisgostygazeta.th.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us/"]ImageShack.us[/URL]
  15. Dziękuję Paulina... Hani bardzo ogłoszenia potrzebne.
  16. [quote name='Aga-ta']Dziewczyny, zagladnijcie tez do Hani. Zapraszamy [URL]http://www.dogomania.pl/threads/206027-Hania-mix-owczarka-pirenejskiego-dom-pilnie-poszukiwany?p=16691335#post16691335[/URL][/QUOTE] Hania już tak długo czeka na dom... słodka, łagodna,miła...
  17. [quote name='Paulina_mickey']Tyle psów w potrzebie a tu ciągle przybywają :(:([/QUOTE] I nie trzeba było dlugo czekać... [B]poznajcie historie z dzisiaj- [SIZE=3]stary, slepy, głuchy... umiera stojąc we własnych odchodach,[/SIZE] bo nie "jest nasz", a był ojca, który zmarł![/B] [URL]http://img263.imageshack.us/img263/2931/bermisgostygazeta.jpg[/URL] [URL="http://img263.imageshack.us/i/bermisgostygazeta.jpg/"][IMG]http://img263.imageshack.us/img263/2931/bermisgostygazeta.th.jpg[/IMG][/URL]
  18. ...a ja już zaczynam padać...dzisiaj dostałam takiego maila: "Przesylam skan z ostatniego nr gazety "Źycie Gostynia(...) Na razie nie mam konkretnego pomysłu co zrobić..." Boże...ja też nie wiem na ten moment co robić, a psiak nie ma już czasu, by czekać na pomysły... co zrobić? Wkleję też fotkę arykułu w miniaturce, by można było przeczytać treść i ...zobaczeć w jakim stanie jest psiak...Czy Ci ludzie wszyscy już poszaleli?Jak można patrzeć i żyć z czystym sumieniem doprowadzając psa do takiego stanu? Przecież można było go komuś oddać...choć spróbować... [URL="http://img263.imageshack.us/i/bermisgostygazeta.jpg/"][IMG]http://img263.imageshack.us/img263/2931/bermisgostygazeta.th.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
  19. [quote name='Pies Wolny']No to czekamy. Brrr .... jak pomyślę co jeszcze może się okazać przy zabiegu ..... nie myślę. Na pewno, na teraz żadne środki powodujące szybkie, powierzchniowe zasklepianie ran nie powinny ! być stosowane. Gronkowiec, pewnie beztlenowce - śmierdzą i nie ma na nie rady póki nie da się zwentylować rany. Co do muszych larw - to także jedna ze .....stosowanych metod leczniczych, ponieważ one żywej tkanki nie jedzą tylko martwiczą. Znam kilka przypadków celowego ich stosowania u ludzi. Oczywiście w naturze występują i inne robale żyjące w skórze i u ludzi , i u kudłaczy. Ten zabieg i to co po plastyce będzie do zrobienia to bardzo trudny temat - to jest głowa, nos, oczy, uszy - cała plątanina wszystkiego co może być tylko najważniejsze, oddzielona słabą i przepuszczalną przegrodą kostną od mózgu. Organizm Marcina okazał się i tak [B]bardzo silny[/B]. Przed Marcinkiem długa droga - oby szczęśliwa. Uważam, że jest w dobrych rękach. Więcej niż się da nie zrobi nikt - musimy czekać.[/QUOTE] Dobrze ujęte...dokładnie tak! Masz rację- bardzo silny!...i niech mu tej siły nie zbraknie!
  20. ..." w czwartek, chirurg planuje przeprowadzić u Marcina operację usunięcia fałdu skóry z oczu (właściwie resztek oczu i powiek) i korekcję zdeformowanej skóry pod spodem. Nadmiar skóry zostanie wycięty z grzbietu, tuż za szyją, ok. 3 kg, kwadrat o boku ok.10 cm. Z powiek zostanie usunięta przede wszystkim martwa tkanka i wykonane zostanie bardzo głębokie entropium. Reszta na dzień dzisiejszy jest niewiadoma, wszystko wyjaśni się na stole operacyjnym. Możliwe jest również, że ze względu na układ krążenia zabieg zostanie odroczony w czasie lub też nie będzie możliwe ze względu na stan psa przeprowadzenie go wcale. Jak już pisaliśmy, Marcin bez przeprowadzenia plastyki nie ma szansy na dalsze życie. Za bardzo teraz cierpi. Ostatnie wyniki wymazów z oczu i uszu potwierdziły obecność m.in. gronkowca złocistego. Codziennie rano pies ma całe oczy w ropie i mimo ciągłej pielęgnacji utrzymuje się zapach gnijącego mięsa. Latem zalęgną się w oczach muchy... Pies jest cały czas przygotowywany do operacji i leczenia pooperacyjnego. Dr Garncarz, okulista, obiecał zająć się gałkami ocznymi po zakończeniu działań przez chirurga i zagojeniu się ran. Planowane pierwsze konsultacje u okulisty 6- 7 maja 2011." [URL]http://www.bernardyn.org.pl/d,12_04_2011.html?zs=1[/URL]
  21. [quote name='Jasza']Oby operacja przyniosla Marcinkowi ulgę.[/QUOTE] Bez tego zabiegu nie wolno nam zostawić tego psiaka w takim stanie jak teraz... może być sytuacja,że będzie nieco więcej czasu potrzeba na przygotowanie Marcinka do operacji, ale w takim stanie nie wolno nam go zostawić. Mimo,że dzisiaj i tak jest w o niebo lepszej sytuacji niż u właściciela i w schronisku- zaopiekowany, leczony, to mimo wszystko utrzymuje się stan permanentnego cierpienia i pozostawienie fałdu na głowie nie pozwoli zmienić sytuacji na lepszą. Jedyną szansą Baldurka jest operacja. [B] Przypominam linki do allegro Baldura/Marcinka... j[/B]eśli możecie pomóżcie pokazać je... ten psiak bardzo potrzebuje wsparcia na operację! Dziękuję nawet za najmniejszy gest...dla niego to już pomoc i nadzieja. _[URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1560681983[/URL] _[URL]http://upload.allegro.pl/bernardyn-za-zycia-plesnieje-i-gnije-jest-zjadany-i1560277660.html[/URL]
  22. [quote name='feliksik']a nie ma przyblizonego terminu operacji? czy wogóle nie są jeszcze zdecydowani co do operacji?[/QUOTE] Jest... już konkretnie są decyzje co do operacji!...potwierdzono konieczność wykonania zabiegu.[B]Jednoznacznie na czwartek ustawiana jest operacja[/B], ale ostateczną decyzję podejmą lekarze właśnie w czwartek(tuż przed operacją)..
  23. [quote name='Jasza']Może też Pani Teresa BORCZ mogłaby coś podpowiedzieć...chociaż jak czytam, Baldur ma tak dobrą opiekę, tylu wspaniałych ludzi jest zaangażowanych w jego leczenie, że chyba na razie wszystko o można zrobić, jest robione....[/QUOTE] Nic nie ujmując doświadczeniu i wiedzy p. Teresy, potwierdzam,że i doświadczenie, i opiekę Baldur ma teraz na najwyższym poziomie...wszystko co jest możliwe do zrobienia, zostało zrobione. Jednak nie ma takiego, który wie wszystko, a sytuacja Baldura jest ... wyjątkowa (przynajmniej ja się z podobną jeszcze nie zetknęłam!), więc każdy pomysł, każda rada może być bezcenna. Przyznam też, że nie do końca jestem w stanie wyobrazić sobie rzeczywistość i dlatego wszystkie Wasze rady przekazuję do Fundacji- one mają psiaka bezpośrednio, widzą go i na bieżąco mogą ocenić i sprawdzić, czy w przypadku tego konkretnego psiaka- Marcinka, rada jest do zastosowania, czy też nie.
  24. [quote name='Selenga']Może warto by było spróbować smarować mu te ropiejące miejsca balsamem Szostakowskiego (Vinillinum)? Wielokrotnie sprawdziłam na zwierzach i ludziach, że goi trudne, ropiejące rany w trybie błyskawicznym. Ja tak tylko głośno myślę, bo nie wiem co tak dokładnie ropieje Marcinkowi, jeśli ropa sączy się z oczu to nie wiem czy da radę smarować balsamem...[/QUOTE] Nie stosowałam balsamu Szostakowskiego,ale słyszałam już wcześniej o nim i gdyby, Baldur miał rany na ciele, byłby idealny, a przynajmniej warto byłoby spróbować.Niestety u tego psiaka ropa najprawdopodobniej wydobywa się z oczu i chyba bardziej związana jest właśnie z nimi niż z odparzeniami i martwicą tkanki wokół oczu. I obawiam się,że teraz nawet najlepsze i co chwila stosowane środki nie pomogą, bo fałd skóry powoduje utworzenie się idealnego środowiska dla namnażania się i bakterii i ...nie wiem nawet czego jeszcze:-( oraz zatykanie kanalików łzowych.I tu też powstaje idealne miejsce dla bakterii i wszelkich stanów zapalnych. A nie ma nawet możliwości podłożenia jałowych "izolatorów"- np. gaza między skórę powiek, a fałd, bo one po prostu natychmiast wypadają:shake:
  25. [quote name='Pies Wolny']A ja Wam powiem, że zaglądam tu ze strachem, ciekawość i nadzieja silniejsza, ........ ale ciarki po plecach chodzą jak sobie wyobrażam co ten bidok czuł przez te lata. Czy wiadomo co OTOZ ugrał w sprawie chwasta :mad::mad::mad::angryy:[/QUOTE] Nie mam żadnych informacji nt ew. kroków podjetych przeciw włascicielowi w związku ze stanem do jakiego doprowadził Baldura/Marcina... działania te pozostają w gestii OTOZ Animals. W jakim trybie i w jakich okolicznościach psiak został zabrany i umieszczony w schronisku- nie wiem. Wiem natomiast,że miał jechać w sobotę do dt...tym dt był powrót do własciciela. O co chodzi i jakie okoliczności spowodowały takie decyzje- nie wiem. Jedyne czego żałuję teraz, to to,że właściciel nie zapłaci choć za część leczenia tego psiaka...choć za część.
×
×
  • Create New...