-
Posts
42560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuzlikowa
-
[quote name='magdus84']Nasz kochany Łobuz:loveu::loveu::loveu: Jak go nie kochać! Co tam drzewko..ja już pogodziłam się, że jak się ma psy to pozostaje podziwiać ogródek sąsiadów. :lol:[/QUOTE] ...hahaha- ja też pogodziłam się z tym,że ...Alik rozrabia:diabloti:, ale czy wszystkim łatwo przyjdzie się z tym pogodzić?:cool3: A mój ogródek długo pozostawał w stanie pierwotnym- piękny, nie zdewastowany, ale teraz niestety zaczyna mi usychać- Bercik sikał jak dziewczynka, Lucek zaś robi to jak prawdziwy chłop!
-
Znowu rozmawiałam z Ewą...chciałam ustalić co na dziś przydałoby sie z "pomocy rzeczowej"(czasami dysponujemy czymś, co dla nas na ten moment jest zbędne,a bardzo mogłoby sie np.Marcinkowi przydać)... i dowiedziałam się, że po siku(tak się cieszę,że samodzielnym i oooobfitym) i poskarżeniu się, i potuleniu, położył się i teraz sobie spokojnie śpi. A co do[B] "pomocy rzeczowej"[/B]...jest tego całkiem niezła lista potrzeb i to na już, więc zabieram się od razu do wypisywania: _Fatroximin Topic Spray... _wit. B com. ... _probiotyki... _igły, strzykawki... _lignina... _gaza jałowa... _podkłady... _lignina... _kilka metrów tkaniny bawełnianej zwykłej(miękka, gładka)... _legowisko... _szelki... _białe skarpety bawełniane(miękkie, gładkie)...Marcinek(i nie tylko on) je z upodobaniem gotowane, więc każda ilość ryżu, warzyw, kurczaki, wołowina chuda, także byłyby bardzo mile widziane.[B] Teraz MUSI być wszystko STERYLNIE, JAŁOWO...WZMACNIAJĄCO... to priorytet na dzisiaj! Jeżeli możecie pomóc ofiarując, któreś z tak potrzebnych teraz Marcinkowi "przedmiotów"...bardzo prosimy o przesłanie na adres Fundacji: [/B][B]BERNARDYN Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych[/B] 98-100 Łask, Anielin 51
-
[quote name='Pies Wolny']Ufff, najważniejsze, że się wybudził. Teraz jeszcze 'cienkie' dwa dni i ..... gojenie. Gojenie, ....... łatwo się gada. Marcin trzymaj się chłopie, na ból coś dadzą na pewno. Nie za dużo światła ! teraz na chore oczy, to też boli. Jak pomyślę o chwaście to mi ciśnienie skacze do 200, zabiłbym gnoja na zimno. PS. A uchole ?[/QUOTE] Ano...bardzo niebezpieczne pierwsze 3 doby...bardzo! Ano Psie Wolny...przeczytaj sobie to, co dostałam na moje allegro cegiełkowe dla Marcinka ([URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1560277660[/URL])...swoją drogą jak dobrze,że Selenga zrobiła swoje allegro:loveu:...moje sprzedaje się słabiutko:oops:...ale, ale - nie o tym! Treść maila z wczoraj(bez zmian)...wygląda na to,że odezwał się do mnie własciciel Marcinka: [B]"Witam,ten pies pleśnieje i gnije już od ok 4 lat,przeszedł dwie operacje oczu i całe serie leczenia cuchnącej skóry wielokroć,są na to dowody. Poza tym w miejscu w którym żył miał do dyspozycji całe podwórze a do spania piękną dużą nową drewnianą budę.Zanim się kogoś oczerni,warto by było dowiedzieć się prawdy!!!"[/B] Zwracam się do osoby, która napisała tę wiadomość, o : skontaktowanie się z Fundacją oraz przesłanie dokumentacji medycznej Marcinka(nie potrzebujemy oryginałów, lecz choćby kopie, bo mogą być bardzo pomocne w ustalaniu dalszego toku leczenia)... wyjaśnienie okoliczności w jakich pies w tym stanie znalazł się najpierw w schronisku, a następnie został przewieziony do Fundacji(faktycznie, warto dowiedzieć się prawdy i ją przedstawić) ... podanie dokładnych danych w celu przesłania faktur za leczenie...
-
[quote name='Jasza']Marcinku, ty jeszce nie wiesz, że to wszystko ma ci pomóc...jeju, jak znowu musi go wszystko boleć....ale terz już mam nadzieję, będzie tylko lepiej i lepiej. Dziękujemy że w nawale tylu ważnych psich spraw takie dokładne i częste wieści podajesz Zuzlikowa!:loveu::loveu::loveu: Żeby się Marcinku goiło wszystko szybko!! Trzymaj się dzielnie!![/QUOTE] Jasza, Marcinka nie może teraz boleć. I tu nie chodzi tylko i wyłącznie o aspekt humanitarny- by nie cierpiał! Tu teraz chodzi o to by nie zaczął dobierać się do ran. Marcinek teraz jest na morfinie...za moment przejdzie na tramal. A boleć nie może, bo jedynym sposobem zabezpieczenia oczu są...skarpetki bawełniane! Nie może mieć założonego kołnierza. Słyszałam jak Marcinek skarży się... naprawdę przejmująco, ale nie jest to skowyczenie psa w bólu, w cierpieniu- to rzeczywiście opowiadanie, skarżenie się...on po prostu czuje,że coś jest zupełnie inaczej, że coś stało się z jego głową, że musi się inaczej ustawiać wstając... (ja nazywam to syndromem "Romy, która wyszła od fryzjera"- ścięcie włosów na kilka dni unadwrażliwia mnie na głowę, na włosy, zmusza do stałego sprawdzania co się dzieje...niestety powoduje może nie niepewność, ale jakiś taki "stan myślenia o włosach, głowie"...trwa to do momentu,aż przyzwyczaję się, oswoję zmianę...a w moim przypadku to jedynie ścięcie włosów). Marcinek nie oswoił jeszcze zmiany, dziwnie mu z tym i inaczej... i opowiada o tym. Bardzo potrzebuje takiej rozmowy i dotyku, bliskości i głaskania... Wracam na moment do samej operacji...trwała 4,5 godziny.Marcinek jest psem o bardzo silnym organiźmie(jednak i wbrew wszystkiemu!)...wczoraj swoje potrzeby załatwił na podkład, lecz dziś już wstał i...zrobił bardzo obfite siku(nerki pracują...uffff) na spacerku króciutkim...zadowolony człapał, wąchał i na moment zapomniał o opowiadaniu jak to jest inaczej. Ma cały czas założony wenflon, przygotowany był cewnik(na szczęście nie potrzebny i oby tak dalej!), dostaje przeciwbólowo morfinę,lekarze ustalą kiedy ma przejść na tremal...dostaje antybiotyki skojarzone z grupy tych na które był średnio odporny- gentamecynę i (coś jeszcze:oops:)...zabezpieczająco także duże dawki wit.B (wszystko podskórnie, w zastrzykach i tu następna trudność- skóra jest gruba:oops: i biała, nie łatwo zrobić zastrzyk). Priorytetem na dziś jest nie dopuszczenie do martwicy w obrębie rany na karku oraz nie rozniesienie drobnoustrojów z uszu i oczu na ranę! O tym,że lekarze przypuszczają,że jedno oczko ma szansę by widzieć i wysyłają Marcinka na konsultacje do dr Garncarza, już pisałam...termin takiej wizyty już jest ustalony na poczatek maja. I jednak, nie wszystko udało się zrobić...nie było już czasu na dokładne przepłukanie uszu Marcinka. Ma nadal podawane krople, nadal uszy są czyszczone...przepłukanie ich jednak trzeba na razie odłożyć.Jednak wygląda na to,że małżowiny uszne nie są poprzerastane, a kanaliki trwale niedrożne...kto wie jaki będzie dalszy efekt leczenia? Tu weterynarze nie są optymistami, ale przestali być już pesymistyczni. Dzisiaj, wbrew wszystkiemu, Baldur/Marcinek, to psiak otwarty, pozytywny...psiak, który chce żyć i ma..."jeszcze wiele spraw do załatwienia i do poznania"... i robi to z upodobaniem! To psiak, który lubi być dotykany, głaskany...szuka dotyku i bliskości człowieka!...i reaguje na ten dotyk- przecież teraz nie ma obroży( i mieć jej nie może,ani niczego podobnego), a poddaje się dotykowi, który kieruje jego krokami. Cały czas musi z nim być człowiek...bliziutko.
-
[URL="http://img638.imageshack.us/i/utf8qzdjc499cie03952ejp.jpg/"][IMG]http://img638.imageshack.us/img638/4964/utf8qzdjc499cie03952ejp.jpg[/IMG][/URL] Dla uświadomienia jak poważny jest to zabieg... wrzucam też zdjęcie wyciętego płata skóry...ale tylko w formie linku: [URL="http://img848.imageshack.us/i/utf8qzdjc499cie03992ejp.jpg/"][IMG=http://img848.imageshack.us/img848/5553/utf8qzdjc499cie03992ejp.jpg][/IMG][/URL] [URL="http://img577.imageshack.us/i/utf8qzdjc499cie04022ejp.jpg/"][IMG]http://img577.imageshack.us/img577/6738/utf8qzdjc499cie04022ejp.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img197.imageshack.us/i/utf8qzdjc499cie04052ejp.jpg/"][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/7204/utf8qzdjc499cie04052ejp.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img171.imageshack.us/i/utf8qzdjc499cie04032ejp.jpg/"][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/4020/utf8qzdjc499cie04032ejp.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img847.imageshack.us/i/utf8qzdjc499cie03972ejp.jpg/"][IMG]http://img847.imageshack.us/img847/5291/utf8qzdjc499cie03972ejp.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][/URL]
-
[quote name='Lilek']Uuuffff! O matko, jak dobrze. Mówiłam, że Marcinki to mocne kwiatki.A teraz, Marcinku, zdrowiej szybko i żyj. A nie masz racji, Zuzliku, bo już zaczęliśmy się martwić nie tylko o przebieg operacji, ale też o Ciebie. Szczęście, że wszystko ok. No tak, zima, złośliwa jędza. U nas jej nie ma, więc jakos o tym nie myśleliśmy.[/QUOTE] Niestety, wczoraj po raz pierwszy byłam w tak poważnych tarapatach... i to zupełnie nie spodziewanych dla nas, bo u nas także zimy i śniegu już dłuższy czas nie ma, a co jeszcze zabawniejsze- nie było takiej nawałnicy jak dojeżdżałyśmy do Bukowiny, pod bardzo stromą górę podjechałyśmy bez najmniejszego problemu. Kiedy ruszyłyśmy do domu, była i to taka,że zupełnie nie dała nam szansy.Nie dało się manewrować samochodem nawet przy zjeździe z tego podjazdu...nie było szansy skręcić w lewo, musiałyśmy pojechać w drugą stronę...a tam zaczęła się tragedia.Dzięki pomocy wydostałyśmy się szczęśliwe z nawałnicy, po to by przed Makowem trafić w następną...i utknąć na dobre w lesie, na zupełnie pustej i zawalonej śniegiem szosie, bez możliwości zjechania nawet na jakiekolwiek pobocze. Gdyby nie pomoc bardzo wielu osób(którym ogromnie dziękujemy,choć nawet nie wiemy, czy dotrze do nich ta wiadomość...Tylko dzięki Wam dotarłyśmy bezpiecznie do domu!), nie miałybyśmy szansy dotrzeć jeszcze do domu. [URL="http://img202.imageshack.us/i/20110414192628.jpg/"][IMG]http://img202.imageshack.us/img202/9171/20110414192628.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Ale wracajmy do najistotniejszego...rozmawiałam wczoraj z Moniką, ale nie wszystko słyszałam i nie wszystkiego się dowiedziałam...przed momentem rozmawiałam z Ewą- niestety wczoraj miała też ciężką noc(następny psiak w bardzo poważnym stanie i zarwana noc)... akurat musiała zajmować się psiakami(3 leżące, po poważnych zabiegach, wymagające bycia z nimi i ostrej bezpośredniej opieki), więc tyko króciutko rzuciła jak Marcinek teraz. Sama operacja objęła i wycięcie fałdu skórnego, usunięcie entropium w obydwu oczach oraz zrobienie porządku z gnijącymi i martwiczymi fragmentami skóry wokół oczu... w zasadzie udało się zrobić wszystko co lekarze planowali i co teraz daje szansę Marcinkowi na skuteczne leczenie dotychczas gnijącego psa, po wcześniejszym dobraniu odpowiednich leków.Tu jeszcze walka nie zakończona i wcale dalej nie będzie łatwiej...tu potrzebna jest nie tylko ogromna wiedza,ale i łut szczęścia- szukanie leku, który będzie skutecznie likwidował kolonie gronkowca i wszelkie pałeczki jakie dotychczas na sobie hodował Baldurek/Marcinek! Trzymajcie kciuki za ogrom szczęścia jakie ten psiak musi mieć! Marcinek, jak wszystkie psiaki pooperacyjne jest cały czas bezpośrednio pod opieką 24 godzinną w domu, z lekarzami "na dyżurze" przyjeżdżającymi w razie potrzeby natychmiast. Jak pisałam wcześniej, to bardzo akustyczny psiak- cokolwiek robi, robi "pogadując" z sobą. Teraz też leżał i popłakiwał, i skarżył się. Nie wygląda teraz najlepiej- popuchnięty, poowijany bandażami, ale nareszcie z odkrytą skórą powiek, widocznymi oczkami...nareszcie też ma dostęp tlenu do ciągle wcześniej odparzanymi okolic twarzy...teraz już widać nie jego "hełm" skórny, lecz pych. W następnych postach wstawię dokumentację fotograficzną z zabiegu...ale wybaczcie nie wszystko- jednak niektóre zdjęcia są drastyczne(przynajmniej dla mnie), a nie chodzi przecież o szokowanie tylko jasność jak poważne zmiany przyniósł i jak był skomplikowany i trudny(nie tylko dla operatorów, ale i samego psiaka).
-
U Marcinka na razie wszystko w porządku... rozmawiałam z Moniką- sam zabieg przebiegł w efekcie dość dobrze- jedno oczko ma szansę widzieć (skierowanie do dr Garncarza, drugie małe szanse, wręcz zerowe), fałd skórny przesunięty na tył, w miejsce wyciętego płata skóry...jutro wstawię informacje i dokumentację fotograficzną zabiegu(pozwoli uświadomić sobie zmiany jakie zaszły). ..niestety ja dopiero przed pół godziną wróciłam z wizyty przed adopcyjnej, a Agnieszka przed sekundą dała znać,że dojechała(dziękuję Aga)... zaskoczyła nas zupełnie zima- bez wielokrotnej pomocy , nie byłybyśmy w stanie wyjechać...:shake: i dalej tkwiłybyśmy gdzieś w lesie, albo leżały w rowie... Ale nikt tu nie czeka na informacje o trudnościach ze zimą i zasypanymi śniegiem drogami w górach... rano napiszę nieco dokładniej.Teraz padam z nóg...dosłownie.
-
[quote name='Pies Wolny']Chyba, że jest mus. To nie była rana na skórze gdzieś, tylko na łapie służącej do chodzenia. W zależności od rodzaju hydrożelu, producenta, zalecają zmianę co 24 lub 48 godz. Ja miałem z dodatkiem Solcoserylu. Trzymam kciuki, aż mnie kręci .... ale i tak mam cykora.[/QUOTE] ...ja także nieustającego...ja także... I choc pojawiła się nowa nadzieja, że przynajmniej to oczko, które jest teraz porządkowane (skóra wokół,entropium) może jednak widzieć... i zalecenie na gorąco- kontakt z dr Garncarzem(dobrze,że już jest ustawiona wizyta)...to mam jednak ogromnego cykora! I dlatego wolę cos robić i jadę sprawdzic domek dla Natalki...może to nieco pomoże?
-
Marcinek już na stole operacynym...zrobiono fald skórnt...teraz jest robione oczko i...weci mają wrażenie,że jednak jest szansa by widział choć na jedno oczko. Dobrze,że zamówina już konsultacja u dr Garncarza!!! teraz tylko(?) poradzic sobie z wszystkimi "żyjątkami" i ...może dalej o krok pójdziemy... tak bym się cieszyła!...ale nie wychodźmy za daleko! [URL="http://www.dogomania.pl/threads/205521-Bernardyn_BALDUR-za-%C5%BCycia-PLE%C5%9ANIEJE-i-GNIJE-jest-ZJADANY_-dla-niego-%C5%BBYCIE-B%C3%93LEM%21?p=16701569#post16701569"]http://www.dogomania.pl/threads/205521-Bernardyn_BALDUR-za-%C5%BCycia-PLE%C5%9ANIEJE-i-GNIJE-jest-ZJADANY_-dla-niego-%C5%BBYCIE-B%C3%93LEM!?p=16701569#post16701569[/URL] [B]Proszę...nie zapominajcie o tych, którzy bez Was nijakiej szansy na życie by nie mieli![/B] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/205858-1-na-BERNARDYNY_RATUJMY-zdrowie-i-%C5%BCycie-bernardyn%C3%B3w-miks%C3%B3w%21-POM%C3%93%C5%BBCIE-potrzebuj%C4%85-WAS%21"][IMG]http://img848.imageshack.us/img848/7534/65293116.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.facebook.com/pages/Bernardyny-adopcje-Saint-Bernards-adoptions/122870101115744"] [/URL][URL="http://www.facebook.com/pages/Bernardyny-adopcje-Saint-Bernards-adoptions/122870101115744"] [/URL]
-
[quote name='Paulina_mickey']Już kilka osób zadeklarowało chęć przekazania dla beniów swojego 1%![/QUOTE] Bardzo dziękujemy...bardzo!...i bardzo prosimy tych, którzy nie rozliczyli się jeszcze o pamięć o benkach...tych starych, chorych, nie adopcyjnych i tych,które nie maja czasu czekać! [URL="http://www.dogomania.pl/threads/205858-1-na-BERNARDYNY_RATUJMY-zdrowie-i-%C5%BCycie-bernardyn%C3%B3w-miks%C3%B3w%21-POM%C3%93%C5%BBCIE-potrzebuj%C4%85-WAS%21"][IMG]http://img543.imageshack.us/img543/953/slajd1e.jpg[/IMG][/URL]
-
Marcinek od 9-ej juz na stole w trakcie zabiegu...od 7 w lecznicy, badany ,konsultowany...teraz zszywany jest fałd... Mocno trzymajcie kciuki... ślijcie mysli ciepłe... niech wszystko się uda!!! [quote name='mysza 1']Trudno mi coś poradzić na odległość, macie dobrą opiekę weta ale dysponuję opatrunkami hydrokoidowymi lub hydrożelowymi, można na nie połozyć bandaż, rewelacyjnie goją, zabijają bakterie... Gdyby wet uznał, że są przydatne, proszę o pw.[/QUOTE] Dziewczyny mam ogromną prośbę- napiszcie prosze do mysza1 pw z prosbą by przesłała na adres Fundacji, każdą możliwą ilość opatrunków- weci uznali ,że bedą bardzo przydatne...a mnie nie wszystkie pw dochodzą...pomóżcie proszę! [B]BERNARDYN Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych[/B] 98-100 Łask, Anielin 51 Mysza...Ty wiesz!:loveu:...nie pierwszy raz pomagasz skutecznie...dziękuję!
-
Hania, mix owczarka pirenejskiego - dom pilnie poszukiwany. MA DOM:)
zuzlikowa replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
Pokazujemy śliczną, by znów nie umknęła w natłoku...to taka delikatna dziewczynka i nazbyt pchać się nie umie. Bardzo prosimy o pomoc w ogłaszaniu Hani... -
Folder Dżekiego na stronie bernardyny do adopcji na FB... wspólnie z Dianą jeśli się uda... [URL="http://www.facebook.com/pages/Bernardyny-adopcje-Saint-Bernards-adoptions/122870101115744#%21/media/set/fbx/?set=a.143472659055488.30848.122870101115744"]http://www.facebook.com/pages/Bernardyny-adopcje-Saint-Bernards-adoptions/122870101115744#!/media/set/fbx/?set=a.143472659055488.30848.122870101115744[/URL] nika, podaj proiszę namiary do adopcji- wstawiłam teraz swoje, ale lepiej byłoby bezpośrednio do Ciebie... Bardzo prosimy o pomoc w ogłaszaniu Dżekiego...bardzo!
-
[quote name='Paulina_mickey']Ta para wygląda troche jak rodzeństwo albo matka z synkiem, podobni są do siebie. To prawda straszna kolejka do ogłoszeń a robimy tylko ja i zuzlik- beniów niestety ok 100 jest :( I trzeba wybierać kto pilniejszy :(:( Ja teraz bede miała 3 tygodnie wolnego to nadrobię z tymi ogłoszeniami.[/QUOTE] ...i Anetka allegra na błysk wystawia...ale to stale zbyt mało...zbyt mało! bardzo potrzebujemy wsparcia w ogłaszaniu benków i beniastych...bardzo!:-( Nawet przy najlepszych checiach sama stronka bernardynów na FB- nawet na bieżąco uaktualniana, nie wystarczy, nawet pokazywanie na NK, niewiele da... a nic poza tym nie mamy zbiorczego i aktualnego...NIC. A bernardynów czekających na dom przybywa... potrzebujących pomocy na już także... [URL="http://www.dogomania.pl/threads/205858-1-na-BERNARDYNY_RATUJMY-zdrowie-i-%C5%BCycie-bernardyn%C3%B3w-miks%C3%B3w%21-POM%C3%93%C5%BBCIE-potrzebuj%C4%85-WAS%21"][IMG]http://img848.imageshack.us/img848/7534/65293116.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.facebook.com/pages/Bernardyny-adopcje-Saint-Bernards-adoptions/122870101115744"][IMG]http://img51.imageshack.us/img51/1924/fbbaner2.jpg[/IMG][/URL]
-
Tragiczny los Bernardyna-Fuks ma ds.dziękuję
zuzlikowa replied to sandra1244's topic in Już w nowym domu
Nic z tego...zbyt daleko jestem...[B] muszę poprosić sandrę o wstawienie tekstu do ogłoszeń w pierwszy post! [/B] Może bardzo pomóc, gdy ktoś będzie mógł pomóc przy ogłaszaniu... -
Tragiczny los Bernardyna-Fuks ma ds.dziękuję
zuzlikowa replied to sandra1244's topic in Już w nowym domu
[quote name='sandra1244']Byłam u Fuksa dzisiaj, wycałowałam GOOO, pięknie chodzi na smyczy, miał przy mnie zdejmowane szwy, był bardzo dzielny, rana nie wygląda źle. Pani weterynarz ją przy mnie przemyła i wyjęła szwy. W poniedziałek mam zadzwonić kiedy można pojechać po niego. Powoli chłopiec nabiera ciałka. Wstępnie myślę, że to będzie środa lub wtorek. Fuksio lubi dotyk człowieka, lubi być przytulany. Chociaż dzisiaj jak go przytrzymywałam do wyjęcia szwów i później chciałam mu dać buziaka, że był taki dzielny na krótka chwile był na mnie obrażony. Szybko jednak mi wybaczył.[/QUOTE] ...dzięki, za świeże informacje... Paulina- wstawiam z treścią ze stronki adopcyjnej...teraz troszeczkę zmodyfikowałam...myślę,że taki może być! [B]"NAWET tak POSTAWNY i PIĘKNY bernardyn szukać musi SWOJEGO CZŁOWIEKA! ...ale miał dwa razy farta... i dlatego dostał na imię FUKS- by szczęście już nigdy go nie opuściło i szybko trafił na bezpieczny dom, i odpowiedzialnego, konsekwentnego, opiekuńczego człowieka...MOŻE CIEBIE? Ok. 4 letni piękny i dostojny psiak... spokojny,zrównoważony,bez agresji nawet przy zabiegach pielęgnacyjnych, lubi się pieścić i tulić, jego stan ogólny jest dobry,... Psiak gotowy do adopcji: odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany CZEKA NA SWEGO CZŁOWIEKA. Pieknie i spokojnie chodzi na spacery! Nie reaguje na inne psiaki... Warunkiem adopcji jest wizyta przed i po adopcyjna oraz podpisanie umowy. Kontakt : 506 479 242 604178840 [email][email protected][/email]" [/B] Sprawdzę, czy jest wstawiony na początku- jeśli nie wstawię... -
[quote name='Agata Dymer']może mi ktoś pomóc zrobić baner dla Beti??? bo ja nie wiem jak[/QUOTE] Jeśli ktoś ma ciut czasu i umiejętności...bardzo prosimy o banerek dla cudnej...bardzo!
-
No i Natalka w akcji: nowy kolega na horyzoncie...do akcji!Czarowanie rozpocznij! [URL="http://img10.imageshack.us/i/utf8qzdjc499cie03892ejp.jpg/"][IMG]http://img10.imageshack.us/img10/3158/utf8qzdjc499cie03892ejp.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img819.imageshack.us/i/utf8qzdjc499cie03942ejp.jpg/"][IMG]http://img819.imageshack.us/img819/7379/utf8qzdjc499cie03942ejp.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] ...i nie odpuszczać...nie poddawać się- w końcu o tego buziaka się doprosimy!...a jakby co, to na ucho naszepczemy i róznyości naobiecujemy- nikt nie słyszy, więc można banialuki obiecać:evil_lol: [URL="http://img576.imageshack.us/i/utf8qzdjc499cie03932ejp.jpg/"][IMG]http://img576.imageshack.us/img576/2038/utf8qzdjc499cie03932ejp.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Ojej, Pańcia przyszła...przywitać się z Pańcią szybciutko, bo do czarowania trzeba wracać... [URL=http://img835.imageshack.us/i/zdjcie015a.jpg/][IMG]http://img835.imageshack.us/img835/5727/zdjcie015a.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
[quote name='giselle4']zuzliku On ma szczescie ze takie cioteczki i Ciebie ma:)[/QUOTE] Kochana- on ma szczęście,że taką siłę organizmu ma... jego nie powinno już być, a on nie tylko jest,ale i naprawdę cudnie wszystko przebiega...i oby tak dalej!!!! Nawet dr Niedzielski był zdumiony i zachwycony tym rozbójnikiem! A nie wiem co z tymi benkami pod "moją " opieką- straszne burki z nich się wykluwaja- rozkrzyczane, dokazujące, nie okiełzane w chęci życia...kurcze- połapały po mnie? Bo i Natalka i Alik, a nawet Bella...co rusz coś nowego wywiną...Alik ostatnio zjadł drzewko na działce w ośrodku,a Bella polikwidowała też wszystkie liściaste u siebie...i oczywiście po fakcie zachowują się jak najniewinniejsze biedactwa pod słońcem i księżycem! I jeszcze info z 12-ego z Fundacji wklejam: "Po obustronnym zabiegu daroplastyki dochodzi do zdrowia Alek. Jest bardzo dobrze. Pies sprawny i zadowolony. Większość dnia leży na werandzie i wszystko i wszystkich obserwuje. Wyładniał, sierść nabiera blasku. Psychicznie spokojny i dobrze mu robi obserwowanie zachowań innych zwierząt. Szybko dostosowuje się do zwyczajów panujących w ośrodku i podoba mu się stały rytm dnia i to, że doskonale wie w końcu o co w tym wszystkim chodzi. Otrzymuje jasne i czytelne komendy i cieszy się, że nie ma w jego życiu już chaosu i sprzecznych poleceń. Będzie z Alka fajny pies, z charakterem. Za ok.cztery tygodnie ponowne konsultacje we Wrocławiu." Drzewko... [URL="http://img861.imageshack.us/i/20650519133392091000310.jpg/"][IMG]http://img861.imageshack.us/img861/782/20650519133392091000310.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Alik...hihihi- niewinny Alik...przecież patol zupełnie przypadkiem z pycha wystaje...Skąd się w nim znalazł? [URL="http://img545.imageshack.us/i/21600819133256424347210.jpg/"][IMG]http://img545.imageshack.us/img545/8717/21600819133256424347210.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img40.imageshack.us/i/21672519133410090998510.jpg/"][IMG]http://img40.imageshack.us/img40/2299/21672519133410090998510.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Czyż nie jest słodki...jak śpi:evil_lol: [URL="http://img857.imageshack.us/i/21762119230844081255110.jpg/"][IMG]http://img857.imageshack.us/img857/3671/21762119230844081255110.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] ...wiem co się dzieje...mam wszystko na oku...to se spokojnie leżę! [URL="http://img339.imageshack.us/i/21800219230694081270110.jpg/"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/3864/21800219230694081270110.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
-
Może nie mieliście okazji poznać AliBaby, który miał zalecenie- uspić, bo nieoperacyjny... zrobiono na gwałt daroplastykę(to była jedyna szansa na milion)... i dziś Alik ma nie tylko szansę...dziś już prawie pewność,że będzie mógł dorosnąć i żyć, bez bólu i szczęśliwie... [URL]http://www.dogomania.pl/newreply.php?do=postreply&t=202979[/URL] [URL="http://img545.imageshack.us/i/21600819133256424347210.jpg/"][IMG]http://img545.imageshack.us/img545/8717/21600819133256424347210.jpg[/IMG][/URL] ...nawet potrafi narozrabiać... Nie miałby najmniejszej szansy, gdyby nie było mozliwości zebrania środków...gdyby nie zawierzono i czekano na odpowiednią kwotę do opłacenia operacji... 1% Waszego podatku, to gwarancję,że może następny Alik nie będzie przed perspektywą: uśpić, bo cierpi, a pieniędzy nie ma...