-
Posts
9780 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lionees
-
Figa i jej szóstka dzieci już w swoich domach. Wygraliśmy tę batalię.
Lionees replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Agatko,nie wiem czy doszła odpowiedź(nie wiem czy dobrze wysłałam,bo dopiero się uczę,ale odczytać potrafię:razz:),ale pewnie że mogę na konto.Nie będzie tego wiele bo sama mam 2 psiaki w tym jednego od tygodnia ze schronu(Pryszczyk po 7 latach w schronisku...-to jego wątek)i muszę go leczyć,ale dobre i cokolwiek,prawda? -
Figa i jej szóstka dzieci już w swoich domach. Wygraliśmy tę batalię.
Lionees replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Agatko,gdzie mogę znaleźć nr konta,żeby wpłacić Figusi na hotelik? -
Kochane dziewczynki!Jesteśmy już po załatwieniu potrzeb wszystkich,po śniadanku i po lekach.Wczoraj jak się utytłał w q...,to pogroziłam mu palcem przed nosem i myślę,że zrozumiał bo omijał dzisiaj q...udając,że ich nie widzi:p;).Mam jeszcze jedno zdjęcie z wieczora,które mnie osobiście powaliło na kolana.Zaraz wyślę Ziutce(:kiss_2:),to wrzuci je na komputer później.Same zobaczycie-jest zarąbiste.Pozdrowionka-pa,pa:hand:.
-
Cześć dziewczynki!Ziutka ma jeszcze 2 zdjęcia Pryszczyka,jak będzie miała czas to wklei.Nic specjalnego,ale to JEGO PIERWSZY RAZ nad rzeką.Wprawdzie na smyczy,ale to teren nieogrodzony i mógłby mi pójść''w cholerę'':p.Tam wychodzę z Rambem(bez smyczy),żeby się wylatał,bo na działce na której chodzi luzem Prysio są kurki:mad:,które Rambuś bardzo''lubi'' :diabloti:.Ile nad rzeką jest zapachów,nowe widoki,kaczki,łabędzie,wszystko bardzo ciekawe i zapewnie nowe dla niego.Nie mógł się napatrzeć:-o i nawąchać:saint1:.A gdy już byliśmy na działce to z tego szczęścia(albo po złości,że wróciliśmy-małpa jedna:evilbat:)wytarzał mi się w Q..E kurzej(o co tam nie trudno,bo w końcu kury też ludzie-sr.ć też muszą).Niby taka mała qpka,wręcz qpeczka-a jaki SMRÓD:angryy:!!!Ale żebyście widziały jaki on był przeszczęśliwy!Ale nic z tego facet-twoje szczęście w tym wypadku nie będzie trwało długo.Jedyny ratunek-kąpanko.Potem zjadł,a teraz czyściutki śpi.Tylko,że wiecie gdzie???U młodszego syna na łóżku:p!Hrabia jeden.Kombinował,kombinował i se wykombinował:knuje:,że po co leżeć na podłodze jak można i w dzień na łóżku.A materacyk i podusia-samotne na podłodze.Rambuś też mnie dzisiaj z lekka osłabił.Po toalecie Prysia wyszłam z R.nad rzekę.Wzięłam sobie kocyk coby mi doopka nie zawilgła od ziemi(by się narobiło:razz:),ale jakoś tak mi się zrobiło błogo,że na słoneczku se kimnęłam:sleep2:.Po 20min. otworzyłam oczy i co widzę:shocked!:?Rambo powykopywał wszystkie kretowiska i był tak brudny,że zgadnijcie,co było?Kąpanko:splat:!No ale mea culpa:wink:.Co ja się mam z tymi kundlusiami kochanymi:loveu:.Teraz obydwa śpią wyczerpane wrażeniami,to ja biorę się trochę za robotę w domu.W końcu przecież też se trochę pospałam,a samo nic się nie zrobi;).Pa:hand:.
-
Cześć Donuś i wszystkie dziewczynki!Będę robiła zdjęcia,ale tylko wtedy,gdy Prysio będzie spał lub będzie na dworku,ale tak,żeby nie widział.On nie lubi aparatu,wręcz odnoszę wrażenie,że się go boi.Nie chcę go stresować licząc,że będzie mi pozował.Prysio olewa Rambusia i jego fochy:siara:(w końcu trening czyni mistrza,a lata w schronisku nauczyły biedaka schodzić z drogi takim podskakującym siusiumajtkom),co Rambusia mocno zdziwiło:???:.Jego wzrok jednak zdaje się mówić:''Tym Moim zupełnie odbiło:stupid:.Co i raz jest w domu konkurencja.Jak nie kot,to pies,albo jakaś zdychająca mysz wyrwana ze szponów smierci(dobrze,że poszła do terrarium,ale jak ożyła to i tak mnie wkurzała tym swoim ciągłym chrupaniem ziaren:angryy:),albo gapa co wierciła się w gnieździe i spadła,albo ostatnio ta gówniara jamniczka,co się ładowała do MOJEGO łóżka!I zabierała mi MOJE zabawki!Ale wyjadłem jej za to jajecznicę z JEJ miski na JEJ oczach:diabloti:!.Niech wie kto tu rządzi0X!!!Ale ty jesteś wporządku koleś.Nie pchasz się do Mojej pani i pana do łóżka(i tak bym ci się nie posunął,bo łóżko jest tylko MOJE,no i trochę ich),nie interesują cię Moje zabawki i wogóle zachowujesz się jakby cię nie było(to,że głuchy jesteś to wiem.Ale,że niemowa:confused:???).OK.Możesz zostać bracie u MNIE na zawsze.Miłości starczy dla nas obu:calus:.Powiem więcej:co MOJE to i TWOJE:fadein:(oprócz łóżka i zabawek oczywiście,resztę dzielimy po pół!)''.Także Donuś Prysio MUSI jeszcze parę latek pożyć,bo teraz ma dla kogo żyć!I żeby mógł pomyśleć sobie:''miałem spokojną starość,pełną ciepła i miłości.Teraz wiem po co się urodziłem''. Dobranoc dziewczynki,z Prysiem wszystko będzie dobrze.Musi być dobrze,bo zbyt wiele go w życiu ominęło,zbyt wiele:angryy:!!!Na szczęście zły los już odszedł w dal:bluepaw::bluepaw::bluepaw:,a łupież boi się czesania:eek2: i też zmyka od Prysia:scared:Oby wszysko co złe uciekło od niego szybciutko.Idę już spać,bo znów zarywam noc,a rano siusiu pieskowi nie poczeka:cooldevi:,aż się pani łaskawie wyśpi:sleep2:.Buziaczki:kiss_2:,pa:hand:.
-
Wiatajcie!Właśnie wróciłam z Prysiem od weterynarza.Wiek oceniany na około 13 lat,guzek na brzuszku to przepuklina(nic groźnego),jak na psa schroniskowego jest nieźle utrzymany.Jednak ma wadę serca-niewydolność zastawki dwudzielnej,stąd ten kaszel.Jest to stara sprawa i zaawansowana.Dostał leki:Vetmedin,Enazenol,Furosemid-wszystko po jednej tabletce dwa razy dziennie.Leki+odpoczynek+spokój=dłuższe życie niż w schronisku.Będzie dobrze :thumbs:.Następna wizyta za tydzień.Ziutka wieczorem wklei kolejne zdjęcia.Buziaczki:kiss_2:pa,pa:hand:
-
Sochaczew - miał szczęście - wrócił do schroniska- MA NOWY DOM
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Dzięki:modla:Ziutka,jesteś Wielka!!! -
Sochaczew - miał szczęście - wrócił do schroniska- MA NOWY DOM
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Dzięki,dzwoniłam.Trza było pisać po Polskiemu,że to Ona.Jako Jagody jej nie znałam.Rano polecę,już wiem gdzie to jest.Buziaczek:buzi: -
Sochaczew - miał szczęście - wrócił do schroniska- MA NOWY DOM
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Ziutka,do dr Wojno mam rzut beretem i chodze tam,ale tylko na szczepienia.Na szczęście Rambo nie był jeszcze chory,ale Prysio od początku pokasłuje i nie podoba mi się ten kaszel.:shake: -
Sochaczew - miał szczęście - wrócił do schroniska- MA NOWY DOM
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Ziutka,Słońce Ty moje daj namiar na tą Jagodę. -
Sochaczew - miał szczęście - wrócił do schroniska- MA NOWY DOM
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Sorki dziewczęta,że trochę w innej sprawie,ale Prysio kaszle normalnie jak człowiek.Gdzie w Sochaczewie jest najlepszy weterynarz? -
Masz rację Donuś.On potrzebował takiego snu!Jak śpi to warczy przez sen,macha łapkami,całe ciałko mu drży.Podobno to efekt mocnego,głębokiego snu,który ewidentnie był mu potrzebny i czekał na to dłuuugo,stanowczo za długo!Prysio jest już po spacerku i śniadanku a teraz śpi.Pozdrawiam wszystkich dzięki którym Prysio jest z nami:loveu:!