Jump to content
Dogomania

funia

Members
  • Posts

    14694
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by funia

  1. my tu foty szykujemy a ciotki zapomniały .....
  2. wczoraj zostały odrobaczone i odpchlone .Nastepna dawka na robaki za 2 tyg. Odpchliłam je frontlinem .Jutro podam koszt tych środków bo torebka w aucie została . Trzeba niedługo pomyslec o wirusówkach ,są w takim wieku ze koniecznie trzeba je zabezpieczyc .bedzie to pewnie w dwóch dawkach po 35zł za jedno szczepienie .
  3. Dziewczyny nadzwyczaj szybko wpadły w rytm zycia hotelikowego .Mieszkaja jednak w srodku w boksie wewnetrznym .Reaguja na wołanie ,jak widza mnie z miska biegna do boksu na jedzonko .Bawią sie swietnie ,popiskuja tylko wtedy jak musze je zamknac bo inne psy biegaja .Zgaszenie swiatła około godz 20 ,30 oznacza u nas koniec dnia i moi rezydenci bez słówka kłada sie spać jak grzeczne dzieci .Nasze nowe gówniary równiez .Zasypiaja w sekundzie .Nauczyłam ich ze buda jest przutulna i cieplutka ,po jednym razie wchodza same i zapadają w sen.....Chociaż stary nawyk spania na trawie czu chodniku im pozostał bo na dworze wlasnie w takich miejscach się ukladaja . Marinko co z karma ,czy zamawiacie ? Na kogo wystawic rachunek bo chciałabym juz to zrobic ....
  4. Skoro facet nie poczeka to jego strata ,pies to nie piekarnia ....Widocznie wszystko mu jedno jakiego sobie psa weżmie .Jakby mu zalezało to by poczekał tak jak dziewczyna czeka juz na moja Elize z hoteliku. To co ma Marian to nic powaznego ,mozna go dac z lekami jeśli takowy dom sie trafi i kastrowac na miejscu .
  5. Byłam dzisiaj z Marianem rano ,dwie godziny stalismy w kolejce ..... wetka postawiła diagnoze głębsze zapalenie skóry .Mogło powstac od urazu ,stłuczenia llub zakłucia albo jeszce i nnych czynników.Rozlizywanie miejsca spowodowało ,ze zaczerwieniło się to miejsce i spowoodowało powiększenie . Dostał dzisiaj w zastrzyku antybiotyk i przeciwzapalne .Od piątku mam mu podawac w tabletkach 2 razy dziennie przez 5 dni . Musi nosic kołnierz ,aby nie rozlizywał tego miejsca . [SIZE=4]Koszt leków z wizyta ( dostałam spory rabat )23,40 zł + 10 zł dojazd=33,40 zł[/SIZE]
  6. Dzisiaj byłysmy rano na kontroli i zastrzyku przeciwbólowym. [SIZE=4]Koszt wizyty ( z rabatem) 15 zł [/SIZE] Avii nie martw sie Lilka zabezpieczona podwójnie .Ubranko i kołnierz .wszystkie psy przebywające u mnie ,mające operacje nigdy nie wracają do boksów .Dopiero po około 11 dniach jak zdejmiemy szwy (suńki ) Psy troche wcześniej .Na czas rekonwalescencji mieszkaja w domu hotelowym .Lilka sprytnie zdejmuje kołnierz ....Nie wiem jak to robi ale rano lezy koło niej ... Patrzyłam dzisiaj na nią i serce sie kroi jak ona na mnie patrzy ....Ona mysli ,ze ja jestem tylko dla niej ..... Pora dla niej naprawdę do domu ,pokocha wielka miłościa dobrego człowieka .Naprawde wielka .... Aha ,no i czuje się dobrze .Zjadla dzisiaj gotowany ryz z piersią z kurczaka .Przez trzy dni podaje takie miekkie jedzenie po zabiegu .
  7. W sobote jadę na wizyte przedadopcyjną ( razem z Elizką ) .Bardzo sensowny dom sie szykuje .Ale cicho do soboty .Trzymamy kciuki zeby to był ten dom ....
  8. Deklaracje soni ,magenki i agaty dodałam do sterylki aby zmniejszyc kwote do jej zaplacenia .... Czy wasze wplaty były na maj ? czy czerwiec ? bo sie zgubiłam .... Lili niestety w miesiącu czerwcu bedzie brakowało 160zł na hotel .no chyba ,ze trzy wplaty po 10zł były na czerwiec to bedzie brakowało 190zł:shake:
  9. Sory ,ze tak pózno ale miałam dzisiaj skretu z psiakami bo woziłam jeszcze jedna sunie na badanie . Więc Lilak zniósl wspaniale zabieg ,dobre wybudzenie i wyjście z lecznicy na własnych nogach ....Nawet chciała wskakiwac do auta ,ale ją zdązylam złapać .Po przyjezdzie do hoteliku szukała jedzenia i gdyby tam cos było na pewno by skorzystała . wyczyszczono jej kamień z zebów ( za darmo ) .Jutro rano jedziemy na zastrzyk przeciwbólowy . [SIZE=4]Koszt sterylki 120zł [/SIZE] [SIZE=4]===================[/SIZE] Avii 50zł [SIZE=4] [/SIZE]sonia 71 10zł magenka 10zł funia 20zł agata51 10z załozylam więc 20zł za sterylizacje [SIZE=4]Ala 123 zasponsorowała Lili lek do uszu ( zapomnialam nazwy )kosztował 32 zł .Dziekujemy [/SIZE]
  10. ....Odpowiedz na moje pytanie ,czy mam wieżć go jutro z łapa ,czy zrobicie to przy okazji zabiegu .
  11. wpłace 30zł na Barnabe .Poprosze konto
  12. Jutro rano miałam jechac pokazać '' to "na łapie .Czyli co wstrzymac sie ? Gdyby ktos zabezpieczył kwestie transportowa to moze jakoś dam rade ,tylko uwazam ze nawet po laparoskopie buda nie jest miejscem dla psa ,przynajmniej przez 10 dni a mejsce posterylkowe zajete Lilka cieta dzisiaj odpoczywa tam .
  13. Oto mój adres na Kure . Katarzyna Kozak Płoskie 16 22-400 Zamośc
  14. dzieki ,nie powiem miłe te wasze słówka .Chyba ,ze szczęścia pójdę się najeśc ciasta ,które kocham ......Ale musi byc z kremem budyniowym :eviltong: To kiedys wam pokaże funie co wazyła 96 kg .:crazyeye:....jeszcze w tamtym roku.Teraz jest ponad 20 kg mniej . A finał ma byc na 63 kg ,Ale ciężko idzie ostatnio .... No dobra bo zrobił sie tu kącik dla odchudzających a to przeciez wątek Argusia . Dal mi dzisiaj znowu dziubka ...Lowelas jaki z niego sie zrobił :evil_lol:
  15. Dorek jest około 10 letnim psiakiem,uratowanym ze strasznych warunków. Miał kiedyś Pana ......Zył godnie i był szczęsliwy ,wolny .Jego swiat zawalił sie kiedy Pan wyjechał do Stanów i opieke nad psem powierzył ludziom bardzo złym .Od tego czasu Dorek został sam....Jego zycie zmieniło się o 360 stopni .Został uwięziony w kojcu z dykty i przeseł .Nie dojadal ,chudł w oczach .Ludzie opiekujący się psem potrafili nie karmic go kilka dni ,jak sobie przypomnieli dawali jakies zlewki ,które zaraz zamarzały w zimie a w lecie psuły się .Tylko w jego psich oczach mozna było odczytać straszną rrozpacz za swoim Panem na którego czekał co dzień ....Zawsze z nadzieja.Niestety czas mijał a Pan nie wracał .Niestety Dorek tego nie wiedział ,ze nie zobaczy go juz nigdy ....Psie serce cierpiało i poddawało się swojej doli . Gdy udało mu się czasem uciec ,wracał nocą i kładł sie pod domem tym w którym mieszkał z Panem . Nie wiadomo ile przezyłby w tej tekturowej zimnej budzie ,głodny ,zmarzniety i załamany gdyby nie Uratowała go osoba o wrazliwym sercu . Dzieki dobrym ludziom Dorek został zabrany do Hoteliku dla zwierząt ,gdzie oczekuje ( niestety juz dość długo)na swojego jedynego człowieka .Utrzymanie psa niestety kosztuje a jest tyle psów do uratowania .Czy ktos zechce doznac ogromu psiej miłości jaka ma w sobie Doruś ?? Czy ty bedziesz tą szcześliwą osoba ? Dorek jest zaszczepiony ,odrobaczony ,wykastrowany i zaczipowany .Zgodny z iinymi zwierzetami ,koty toleruje .Zachowuje czystosć w domu i sygnalizuje potrzebe wyjscia na dwór . Brac i kochac .Adopcja starszego psiaka daje wielle wspaniałych doznań i satysfakcji .
  16. Nie rozumie .....Przeciez pisałam wyraznie ,ze nie dam rady w tej chwili zaopiekowac się Mańkiem bo mam planową sterylke i nieplanowa bo ciąza u suni .Nic innego nie ma tu wplywu na sprawe ,ja moge go zawiezc i do Canisu i nawet na Sienkiewicza jak trzeba będzie .Ale nie w tej chwili . U Mańka powiekszyła sie taka niby brodawka na łapie ,wczesniej była mała i tylko lekko odstawala z pod siersci ,teraz jest wielkosci sporego ziarnka i mam wrazenie ze jest zaczerwieniona ,ale moze to tylko jakies otarcie .....Nie wygląda to powaznie .
  17. Aimes jaka dziewusia :evil_lol:,ja juz stara baba jestem 36 rok strzelił ....Ale noge to mam jak kawał baleronu ...wstyd musze częściej cwiczyć silna wolę:oops:
  18. wszystko dobrze ,cały dzień biegały po części nie hotelowej tylko domowej .Wchodziły do domu ,zwiedzały kuchnie ,kotłownie i zmeczone padły na poduszce mojej sunki . Apetyt gigantyczny ,jedza jak piranie ...Dostaja 3 razy na dzień ..Rano gotowane dostały ,a potem 2 razy sucha karme .Absolutnie nie piszcza ,nie płacza są zadowolone .Na noc ida do boksu i zaraz zasypiaja .Bawiły się dzisiaj moimi butami,bardzo zywe i sprytne bestie .
  19. tak zabieg jutro ...Przesunieta godzina z 7,30 na 7 ,15 . Ale mam stresa .... Dzięki Avii , agatko soniu i magenko
  20. Marcel to stary wyga ,mądry jak mało kto .To pies ,który wie czego chce . Bardzo dobrze się czuje ,jest wesoły ( chyba ,ze czuje burze to wtedy niekoniecznie )Sikanie się unormowało . Jest zaczepny i lubi powodować małe kłótnie w hoteliku .Nie dogadałby się raczej z innymi psami .Jak jest szczęśliwy bardzo to szczypie mnie za nogi .Gest ten oznacza ,odwróc się to Ja Marcel do Ciebie mówię:lol:
  21. Argo to bardzo kochany pies .Jeszcze z pewnymi urazami psychicznymi ,ale wychodzący na prostą .Musiał nieżle zbierać od ludzi ....Boi sie podniesionego głosu ,ręki w górze .Uwielbia zabawy ,są jego codzienną podstawową czynnością . Pieszczoty takze jest bardzo łasy na nie . Ma czasami takie dziwne zrywy ,których nie potrafie odczytać .Potrafi z nienacka np.rzucić się na Marcela .Albo jak psy szczekają to on tak jakby czekał na to i atakuje... wtedy akurat Zyta była pod ręką więc na nią się rzucił warcząć ( nic jej nie zrobił)Moze to taka demonstracja siły ....Ale są to przypadki incydentalne ,aczkolwiek piszę o nich bo wszystko trzeba brac pod uwagę .Ogólnie jest bardzo płochliwy .
  22. Koło środy jedziemy na zdjecie kolejnych szwów ,bo nie wszystkie zostały w czwartek zdjęte .Eliza czuję się bardzo dobrze .Jest gotowa do adopcji . Aha i ciekawostka .Robi kupy wielkości owczarka niemieckiego ....:evil_lol:
  23. U Fabcia wszystko w porzadeczku .Jak zwykle ,czysty ,grzeczny .Pieknie bawi się .Uwielbia suczki ,zwłaszcza zabawy z nimi . Jest bardzo przyjaznie nastawiony do ludzi . Nie atakuje kotów .
  24. Pilot idz ty chłopie juz do swojego domku .....
×
×
  • Create New...