Jump to content
Dogomania

funia

Members
  • Posts

    14694
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by funia

  1. jedziemy zaraz na wycięcie jajek .na razie
  2. Tosia czuje sie ( tfu ,tfu ) dobrze .Zjadła ,wzięła lek ( w kilbasce :cool3:)i ogon mało sięe nie urwie >Geba się smieje ,na dworze tylko chwilka i zaraz chce wracac do boksu .Ale niestety przetrzymuje ja niech sie dziewczyna przewietrzy solidnie :eviltong:
  3. Kastracja umówiona na poniedziałek godz 9 .
  4. FiFA koniecznie opisz co takiego widziałaś w schronie .Wiem ,ze klilka dni nie było weta schroniskowego moze widziałaś jakiegoś psa potzrebującego pomocy ???!!!Moze to olali i nie reagowali ? Będę zaglądac bo musze wiedziec co takiego zobaczyłaś
  5. Hotelowanie Puni od 22 sierpnia do 22 września ( 32 dni ) obnizyłam kwotę hotelowania z 450 zł na 400 zł . [B]wydatki[/B] 400 zł hotel ,50 zł transport psów ze Zdzisławic ,10 zł transport do weta, =[B] 460 zł[/B] [B]wpłaty [/B] 300zł Bianka0 190zł E-S 20zł Bamboo 20 zł Matrioszka 30 zł Maja602 razem[B] 560 zł .[/B] CZyli na koncie Puni jest plus [B]100zl[/B] ,ale ze Fundacja Lubelska Straz Ochrony Zwierzat przywiozla karme więc pomniejszam koszt hotelowania o [B]60 zł[/B] ( bo wystarczy na miesiąc). CZyli w sumie Punia jest na plusie [B]160 [/B]zł . O taką kwote trzeba pomniejszyć koszt nowego miesiąca hotelowania ,który rozpocznie się 23 wrzesnia . Więc wpłata za hotelowanie bedzie w kwocie[B] 240[/B] zl Prosze równiez pamietac o koszcie faktury w lecznicy ( będzie zamknieta i wyslana po skończeniu jej badan ,czyli USG i kontrolna morfologia )
  6. Na koncie Marcela niestety nie ma wpływu za hotelowanie .Przypominam ,ze 18 wrzesnia zaczyna się kolejny okres rozliczeniowy .Jest na minusie 330 zł .
  7. 18 wrzesnia zaczyna sie drugi okres rozliczeniowy .Nie mam wpłaty za poprzedni okres . Prosze więc o wpłate .Zległośc na końcie Argo to kwota 480 zł .
  8. Jesli chodzi o zrobienie USG to jest to w momencie cieczki bezsensowne ( macica powiększona ,przekrwiona i zawartościa ) .Rozmawiałam z wetem i to jest opinia lekarza nie moja .Powiedziała ,ze jak chce wydac pieniądze dla samego wydania to ona zrobi .Usg wykona sie po skończonej cieczce i wtedy otrzymamy miarodajny obraz tego co tam sie dzieje . Punia jest w dobrej kondycji ,przytyła sporo boki sie wypełniły .Kosci miednicy jeszcze troszke widac .Jest wesoła ,grzeczna i co zauwazyłam strasznie natretna w zabawach z innymi psami .Wszystkie ja odganiaja bo ciagle je zaczepia do upadłego .Chce sie bawic ,wącha zaczepia łapa .Alle robi to na okragło i jej towarzysze po prostu mają tego dośyc .Luna nawet z zebami skoczyla do niej ,zeby ta sie odczepiła ....Ale Punia pozostała niewzruszona i dalej zaczepiała . Zrobie rozliczenie jej konta hotelowego .Wpłaty i wydatki .
  9. Własnie z nia przyjechałam .Truchcikiem pobiegła do swojego boksu i wtuliła sie w kozuszek .Spi smacznie .
  10. Karma doszła wczoraj póznym popołudniem .Dziękujemy .
  11. Lekarz powinien zadecydowac czy Cassi moze byc sterylizowana czy nie .Ja oczywiście dostosuje się do decyzji . Biega ,psoci podrzuca zabawki .Uwielbia zabawy ,jest zazdrrosna o kazdego kto do mnie podejdzie. Nie łapie zbyt szybko komend czy tez poleceń albo zakazów .Idzie jak burza tam gdzie chce i co chce to i tak zrobi .
  12. Tosia u mnie dostaje Arion ryż z kurczakiem .Zadra podala duzo miniaturek Royala Canina w tym około 20 dla psów z chora watroba .Lecz jesli wet zaleci trzeba jej będzie kupowac moze inna .Te miniaturki ( próbki na długo nie wystarcza ) chociaz ta Arion nie jest zła .Dzisiaj zjadła puszke z jagnięcina ( pół) jutro podamy jej na sniadanie druga połówke . Właśnie wróciłam od psów .Tosia nie chciała wyjsc na siku .Pozostala w budzie ,czuje sie tam bardzo dobrze.Ma cichutko ,cieplutko i duzo miejsca .Jest sama co pozwala jej bez stresu funkcjonowac .W jej stanie jest to bardzo wazne ,aby miała spokoj i nabierała sił tak potrzebnych jej do walki z choroba . Jest kochana i bardzo kocha ludzi ,mysle więc ze tyle nas tu wysyła dobre fluidy plus opieka i leczenie ,ze Toska nie ma innego wyjścia tylko musi byc zdrowa ;)
  13. [quote name='Kikusia']Cześć jestem tu nowa nie znam tej stronki ale trochę się do niej przyzwyczaiłam co u słyszałam że Tosia zamieszkała na cmentarzu z szczeniakami zaczęło mi być smutno oby wytrzymała do operacji! martwię sie:(sama za pół tore roku będe mieć szczeniaki[/QUOTE] ??????Co to znaczy ,ze za półtora roku będziesz miec szczeniaki ?
  14. Nie ,no z ta skrzynka na jabłka to sie posikałam ze śmiechu ....Dzisiaj nie zauwazyłam zadnego gwałtu ,ALE stanał bezczelnie podniósł noge i nasikał na biedną Tosię aż po niej ściekało ....To trzeba byc typkiem...
  15. Iwonko tez mam to samo na mysli co ty ,ale ja sie nie wypowiadam bo sie nie znam na tym .Wiem tylko ,ze u mojej poszło błyskawicznie .
  16. DZiękujemy Zadrze i jej mezowi za pudło miniaturek Royala ;) Oraz za troskliwa opieke podczas badań .
  17. Bardzo zasmucona jestem stanem zdrowia Tosi .Ropomacicze przyprawia mnie o okropne wspomnienia .Moja sunia przez nie nie zyje od tygodnia .To cholerna choroba ,ktora czesto rozwija sie podstępnie i w miare niezauwazalnie .Szyjka macicy byla w przypadku mojego psa zamknieta i wszystko kumulowało się w środku .Opreacja sie odbyła ,ale nastapiło zakażenie organizmu i to ja zabiło ...... Tak bardzo boje sie o nia i tak bardzo chcialabym aby wyszła z tego bo wiem ,ze to nie jest niestety proste ... W drodze od weta Tosieńka zwymiotowała żółcia .Po powrocie nic nie zjadła pomimo ,ze na pewno była głodna bo przed badaniem nie podałam jej jedzenia . Ona bardzo ceni sobie swięty spokój ,szuka miejsca gdzie moze byc sama lub z dala od innych psów .Wiem i widze to więc staram sie stworzyc jej takie warunki .Zmieniłam jej dzisiaj znowu boks na inny bo wychodząc z niego musiała mijac inne psy a to ja silnie stresowało .Więc teraz wychodzi od razu na wybieg .Nie piszczy jej też Hunter z naprzeciwka .Zobaczymy jutro ,boze mam nadzieje ,ze jej sie nie pogorszy bo sie załamie
  18. Nie rozumie Marinko ....to gdzie on je chce trzymac na schodach bez budy ?Jak mało odporne ?
  19. Ja nadal myslę o tym lokalnym ...Za około 150 zł .
  20. Fabian jest juz psem dojrzałym wiec jest powazny ,dostojny .Ale ponad wszystko uwielbia przytulanie .Wazy sobie troszke a pcha sie na kolana jak malutki piesek .Na ławce nie moge usiasc bo już jest pierwszy .Fakt jest najdłużej ,ładny ,grzeczny ...Tylko dlaczego nikt go nie chce ?? Moze los mu szykuje super dom i dlatego musi tyle siedziec ?
  21. Tosia zjadła i kolację i sniadanko wczoraj.Dzisiaj niestety głodówka bo jutro USG.Ma bardzo nieładny srom ,obleepiony i z wydzielina brunatną która niestety jest w srodku .MAm nadzieje ze to nic powaznego .....Oby
  22. nO TO OK! CZEKAMY W TAKIM RAZIE .
  23. E-S zostawila mi 70 zł na kastracje Huntera .Czyli połowe.Rozmawiałam juz z wetem o kastracji .Wraca za tydzień .I wtedy to zrobimy .Rozumie juz podstawowe komendy .Nie wolno ,nie skacz co nie oaznacza ze je za kazdym razem przestrzega .Wraca tez w 8 na 10 przypadków do kojca ( jak mu sie mówi Hunter na miejsce ) .Myslę ,ze to dlatego ze kojarzy mu sie z jedzeniem w misce .Bo zawsze coś tam podrzuce na zwabienie go .Wdrozył sie juz w rytm naszego dnia i jest całkiem niezle . Mam nadzieje ,ze po tym zabiegu da spokój bo próbuje naprawde już skakac po wszystkich ....nawet po staruszku Marcelu ,ale jak mu sie odwarknie to rezygnuje .Najwiekszym obiektem seksualnym jest ( bez efektu bo nie pozwalamy na to) Tosia ,Nie wiem moze hormony które wydziela sa dla niego bardzo necące. Apetyt ma ogromny .Wczoraj juz po kolacji dorwał sie do karmy ,której nie zdazyłam przykryc i wyjadał na oslep wszysttko .Po takiej dawce podejrzewam ,ze boks disiaj do szorowania .Jego organizm i tak oczyszcza się cały czas bo kupy fatalne ,duzo i często ( tak jak zagłodzona Haska )Nie ma jeszcze u niego prawidłowego trawienia i przyswajania tak mnie się wydaje .
  24. To imie pasuje do niej jak ulał .Jest prawdziwą Tosia kochana ,delikatna .Martwi mnie smutek w jej oczach ....Jest momentami nieobecna tak jakby nad czyms bardzo myslała .Pewnie teskni za dziećmi ...Kochana suczynka .Bardzo jest wyczulona na mój głos ,potrafi usłyszeć mnie z końca wybiegu .Co chwile wyglądamy na nia jak znika z oczu bo próbowała sie wydostawać pierwszego dnia ,drugiego tez a dziisiaj juz tego nie robiła .spi w osobnym boksie nie dałam ją do Hantera bo zamęczyłby ja a ona bardzo potzrebuje spokoju i ma bolesne cycuchy .A on wiecie co ma w glowie .....Niestety lada moment przyjedzie pies do boksu w którym mieszka Tosia .Ale moze coś pomyśle ,moze znowu ktos pójdzie do domu i Toska nie byłaby skazana na tego gwałciciela . Dzisiaj niby cyce lepsze ale nie zjadła kolacji i tym mnie zmartwiła ...Jeśli nie zje śniadania to pojedziemy z nią do weta jutro .Spedziła dzisiaj cały dzień na dworze .Na wieczór poszła do boksu .Tak fajnie spi sobie w budce ,poscielilam jej kozuch zimowy w srodku .Jak ja głaskałam na dobranoc to takie ciepełko biło z wnętrza budy .Otworzyłam jej drzwi boksu aby sobie wyszła kiedy zechce ( wieczorem ) ale nie chciała .Więc zamknełam bramke bo chetnych na jej miche było sporo .Z wyglądu jest bardzo podobna do mojej Mychy ....Tylko nózki dłuzsze .Jest przekochana przylepka do całowania .Dzisiaj wycałowałam główke bo tak podstawiała sie do mnie .
×
×
  • Create New...