Tez uwazam, ze powinna zostac tam gdzie jest. Mysza ma racje, ona nie jest dzika tylko skrzywdzona. Moja sunia tez boi sie obcych ludzi ( głownie mezczyzn), nie chce chodzic na spacery, stresuje ja wszystko, samochody, hałas... Jest u mnie 2 lata i pogodziłam się z tym, ze jest psem strachliwym., co na pewno nigdy juz sie nie zmieni.
A jak reaguje na innych meżczyzn? Moze jest cos takiego w tym Panu, ze boi sie własnie jego? Mielismy taka nieudana adopcje ONki, ktora panicznie bala sie swojego nowego Pana. Pies wrócil z adopcji, pojechal gdzie indziej i wszystko jest ok.