Zosiu, z reguły władze miasta wydaja zarządzenia jakie psy maja chodzic w kagancach, ale niestety, najczęściej - wszystkie. W niektorych miastach slyszałam, ze podobno takie do 6 kg, są zwolnione. Mój owczarek nie chodzi w kagancu, tylko na smyczy, bo nikogo by nie ugryzł, ale slyszałam, ze w Bytomiu SM czepia się nawet jamników. Nie wiem jak jest u Was, ale jak ten upierdliwy sąsiad sie uprze, a zarzadzenie jest, ze male tez w kagancach, to kolezanka moze zarobic mandat.
Na takich palantów nie ma rady, mozna wjechac na ambicje, ze boi sie małego psa???? Ja kiedys faceta zapytalam, czemu taki strachliwy jest, bo tez mi sie wymadrzał na skwerku.