Dzwonilam, są nowe wiadomosci. Prawie same dobre !;)
Sabunia ma sie swietnie, dogaduje sie z mała sunia-rezydentka, nie jest tez wcale strachulcem. Ma co prawda troche niedobrych nawykow, jak samodzielne otwieranie drzwi do domu, oraz spontaniczne powitania z rzucaniem sie na szyje, oczywiscie z radosci. No i sklonnosci do podgryzania miekkich przedmiotow.
Nie potrafi tez ładnie chodzic na smyczy, ale Pan Sabuni pracuje nad tym.
Asiu, dane o ktore prosiłas, Pani Dorota przesle mi mailem, dzisiaj wieczorem.