Zorta jest taka cudowna, ze chciałoby sie jej nieba przychylic. Zreszta wszystko juz napisała DONnka ( byłysmy tam razem).
Szkoda, ze poza wsparciem Skarpety ( doraźnym) nie ma zadnej pomocy :(
Ludzie wydali juz mase swoich pieniędzy na leczenie, i widziałysmy, ze jest im po prostu przykro, ze zostali z opieką nad Zortą , praktycznie sami :(
Przeklejam jeszcze kilka zdjęc z owczarka:
Ciągłe kąpiele ...
Zabawy na spacerze...
Ulubione, choc zakazane miejsce, bo Zorta niestety musi jesc specjanlą karme :(
Moze zmontujemy chociaz jakies wielkanocne cegielki dla suni ?