Poraz kolejny czytam Wasze wpisy i nie wiem kiedy przestane ryczec :(
Jest mi tak nieopisanie przykro i tak bardzo żal suni :(
Widze, ze lekarze tez zaangazowali sie w pomoc Lizie i jej smierc odebrali jako osobistą porazke. :(
Dziekuje, ze chcecie wspomoc Marka, bo jego koszty utrzymania w hotelu i leczenia są spore.
Póki co, Marek ma pieniadze na koncie, ale jak wiecie bardzo mało stałych deklaracji. Wszystkie znaczące wpływy, to wplaty jednorazowe.