jakbyś potrzebowała to ja mogę jej porobić ogłoszenia w necie.
u mnie było tak, że bardzo długo czekaliśmy na Ebole, w tym czasie na działkach letniskowych oszczeniła się mała suczka, maluszki szybko domki znalazły i została tylko ona. W końcu razem z mężem stwierdziliśmy, ze jak dogada się z Luśką to weźmiemy ją na tymczas, pojechaliśmy po nią a tu niespodzianka -sunia gdzieś zaginęła... Szukalismy jej razem z wszystkimi ludźmi, którzy ją dokarmiali, ale niestety bez rezultatów. W mej wsi pojawiła się tez druga suczka, nieco większą niż moja Luśka. Często spotykałam ją na spacerach, z Luśką bardzo się lubiły ale niestety sunia bardzo lękliwa. Trzymała się centrum miejscowości i nigdy nie chciała za nami przyjść na moja ulicę...
To były dwie sunie w ciągu tych kilku miesięcy, które mogłabym na dt zabrać. Ta pierwsza na pewno szybko by dom znalazła, ale ta druga pewnie by się zasiedziała tak jak Luśka...