Ja właśnie rozmawiałam ze schroniskiem i dowiedziałąm się, że ta pani Azję zarezerwowała i ma przyjechać po nią w środę. Jeżeli jej nie weźmie to ja po nią pojadę.
Tak się zastanawiałam, czy powodem tego, że psiak nie ma od razu trafić do domu, nie jest właśnie fakt, że ta pani ma dziecko i psa i chce najpierw Azję poznać.
Jeżeli to miałoby tak wyglądać jak piszesz, to może to nie jest wcale zły pomysł. Jak myslicie?