No to dzisiaj jedziemy :) Już wszystko w Weronią ustaliłam. Oczywiście będziemy się zdzwaniały ;)
Mam nadzieję, że mi Czareckiego dadzą adoptować :D
1) Co do badań - to jak już wielokrotnie mówiłam, koszty pokryję.
2) Co do leczenia i wsparcia - na szczęście zachowałam wszystkie maile z deklaracjami pomocy, więc gdy tylko wszystko już będzie wiadome, roześlę informację z prośbą o wsparcie do wszystkich osób, które do tej pory okazały serce i dobre chęci.
3) Pomysły bazarkowe też już mam ;)
Czarusiu kochanie - nie pozwolimy aby stała Ci się krzywda.