Jak moja mama kupiła nam Nema mieliśmy prawie, że to samo. Pies notorycznie spał, nie bawił się, szybko się męczył i trzeba było go na rękach nosić. Kiedy mama pojechała do weta to się dowiedziała że szczeniak jest zaniedbany (a kupiony od weterynarza) i strasznie zarobaczony. Odrobaczył go i przeszło mu ;]