Magda ma dużo pracy i chyba bardzo rzadko bywa na dogo. Z tego co wiem to u Kai w porządku, miała niedawno operację wycięcia jakiegoś guzka zewnętrznego (nie pamiętam gdzie dokładnie go miała), ale bardzo dobrze ją zniosła. Postaram się skontaktować z Magdą i poprosić, żeby zajrzała na wątek.
Również melduję się na wątku. Nie mogę uwierzyć, że przez 9 lat nikt go nie zaadoptował, chociaż z drugiej strony jego lęki i nieumiejętność chodzenia na smyczy mogły odstraszyć potencjalnych właścicieli. Przykre jest to, że ludzie chcą tylko bezproblemowe pieski :(
Nie ma jak się dodzwonić do Ciebie to tą drogą składam Ci najserdeczniejsze życzenia - zdrówka, pogody ducha, żeby się poukładało (wiesz o czym mówię) i wszystkiego wszystkiego co sobie wymarzysz, bo na to zasługujesz :loveu: Życzenia również przekaż Rodzince i inwentarzowi ;)
Dziewczyny ja nie wiem czy ja jakieś zwidy miałam, ale wydaje mi się, że Fusse tu pisała, że czeka na 2 rentgen, żeby potwierdzić diagnozę przerzutów, dałabym sobie głowę uciąć, że post wsiąkł. Chyba, że mi się śniło...