Za każdym razem kiedy biorę stareńką psią bidę chce mi sie wyć i kląć - trudno nadrobić lata zaniedbania, ale w przypadku Pata to szczególnie okrutne -bo stracił wzrok - a wystarczyło zakraplać tzw. "sztuczne łzy" i nadal by widział:angryy::angryy::angryy::angryy:
Teraz po kilku miesiącach kuracji może - może uda się trochę to cofnąć - ale jak spoglądam na te jego ślepka to cholera mnie bierze:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: