A ja się zamartwiam o Maxa - ma pewnie ponad 15 lat - straszne zaniedbane serce - nastąpiło ostatnio zerwanie struny ścięgnistej - wykazało to EKG - mało mi nie umarł - mieliśmy też czyścić zęby - i figa - teraz mamy poważniejsze problemy - najdziwniejsze jest to - że jak mi się udało go ocucić wdmuchując mu mocno powietrze - bo był nieprzytomny - to po chwili usiłował dokończyć tarzania się na plecach - które właśnie spowodowało ten atak!!!! Dziś tez usiłował się tarzać - jejuuuuu