Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29492
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by Ewa Marta

  1. Dla mnie to właśnie, ta walka ludzi o sunię jest najlepszym świadectwem, jakimi są ludźmi. Milka - Psotka naprawdę dobrze trafiła:lol: Najpierw doskonały DT, w którym zobaczyła, że nie każda ręka bije, a teraz DS:loveu:
  2. To ostatnie zdjęcie jest rewelacyjne:loveu: Jeszcze chwilka i poczuje się jak u siebie w domu.
  3. No nie, ale dziewczyny pisały wcześniej, że guz się wchłania. Pod spodem nadal wszystko wisi, ale z tego, co czytam, to pikuś w porównaniu z tym, co było...
  4. Hurrraaa! Znakomita wiadomość! Tyle, że żal tej ich zażyłości z Benią:roll: No, ale ma własny stały domek, a to najważniejsze. W końcu beniusia też niebawem opuści przyjazne progi Waszego domu, więc rozstanie było i tak nieuniknione.
  5. Cała przyjemność po mojej stronie:lol: To naprawdę wspaniałe uczucie móc choć na chwilę wywołać zadowolenie na tym pysiu. Mysza, teraz musi czuć wielką ulgę w stosunku do tego, co było kiedyś. W końcu ten ogromniasty guz na genitaliach zniknął. Musiało mu to bardzo przeszkadzać, więc skąd mial mieć siłę na dłuższe wyprawy...
  6. [quote name='gusia0106']Mysza, się nie martw, w październiku będzie jeszcze druga edycja. Ewa Marta też być może skoczy na październikowe więc się zintegrujecie ;)[/quote] Dokładnie tak. Miałam być teraz, ale różne zawirowania osobiste mi na to nie pozwolą. Chciało mi się płakać, kiedy odwoływałam swoją obecność, ale takie jest życie.
  7. Byłam dzisiaj u Ajaksa. W sumie spędziliśmy czas od 11:10 do 11:55. Kiedy zorientował się, że jest okazja do spaceru, bardzo ochoczo ruszył naprzód:lol:. Dosyć energicznie szedł do przodu. Poza załatwieniem swoich potrzeb, co chwilę stawał i obwąchiwał trawkę. Był wyraźnie zainteresowany otoczeniem. Kiedy mijaliśmy niedużego psiaka, zatrzymal się i z zainteresowaniem go obserwował. Nie było w nim żadnej wrogości, mam wrażenie, że gdyby tamten podszedł, chętnie by go obwąchał;) Po ponad 20 minutach marszu, którego kierunek chwilami ciągnąc wymuszał Ajaksik, usiadłam na ławce i przywołałam go do siebie. Przyszedł i podstawil się pod moje kolana. Pozwolił się miziać i głaskać. W końcu objęłam go i przez chwilę przytulałam mówiąc coś cały czas. W ogóle stale do niego mówiłam na obu spacerach. Opowiadałąm mu jaki jest dzielny i kochany:lol: To przylepa, pies lubiący kontakt z człowiekiem. Mam wrażenie, że jednak byl wykąpany, sierść miał taką mięciutką. Niestety nie dostalam dzisiaj buziaka:shake: ale za to mogłam dużop dłużej go głaskac i tulić. Zreszta sama sobie wzięłam na do widzenia cmoka w kochany łepek. Trudno się go tam zostawia takiego przypiętego smyczą z niewielką możliwościa ruchu... On jednak dzielnie wszystko znosi. Przyniosłam mu zabawkę - pluszala, ale kompletnie nie był nią zainteresowany, więc wzięłam ją z powrotem. Teraz będę obok w środę koło 12 i chętnie ponownie wybiorę się z nim na spacer. Ten pies chwyta za serce.....
  8. [quote name='auraa']wszystko jest w porządku. Milka zdobyła serca nowych państwa i sympatię suni rezydentki. Otrzymała nowe imię Psotka:cool3:. Mam zdjęcia ale wstawię jutro bo padam.[/quote] Że zdobyła serca, to normalne:lol: Najważniejsze, czy ona zaakceptowala nowy dom i otoczenie. Czekam na zdjęcia, bardzo ich jestem ciekawa:lol: Aura, jeszcze raz dziękuję za troskliwe zajęcie się małą przez tak długi czas. Miała dużo szczęścia, że wzięłaś ją wlaściwie z marszu.
  9. [quote name='irenaka']Tylko czy ktoś będzie dzisiaj chciał słuchać Ryszarda Rynkowskiego oprócz mnie?[/quote] JA! JA! Dla mnie jego kolędy są genialne! No i w ogóle lubię go, tyle, że mam jego płyty:roll:
  10. [quote name='rufusowa']plemniki w moczu??? no nie spotkałam się z tym ale mało jeszcze wiem o psich dolegliwościach ;)[/quote] Mój wet oglądając te wyniki, na moje zaniepokojenie, że w moczu są plemniki powiedzial spokojnie. To normalne, przecież to pies...:lol: Stwierdził, że podwyższone leukocyty i białko w moczu, to lekki stan zapalny. Powiedział, że jeśli będzie robił kastrację (a wygląda na to, że będzie;)), to przy okazji zrobi też USG pęcherza i wszystko będzie jasne. Oczywiście USG w ramach zabiegu:multi:
  11. Kosiarzy 37, tam gdzie jest w tej chwili Ajaks? To też niedaleko:lol: Edit: odp. na post poniżej...
  12. [quote name='rufusowa']Ewa Marta to cudowne wieści :loveu: :multi::multi:[/quote] No tak, ale żeby wyniki krwi nie pokrzyżowały nam planów... Gusia ma rozmawiać ze swoją panią doktor, a ja chyba podejde do mojego i pokażę te wyniki. Być może najpierw trzeba go podleczyć, a potem kastrować...
  13. [quote name='gusia0106']Kastracja psa powyżej 20 kilo kosztuje w mojej lecznicy 450 zł. To dużo? Mało? Ma ktoś porównanie?[/quote] Mój wet z uwagi na fakt, że pies jest w DT i tyle w życiu już przeszedł, zgodził się zrobić tę kastrację za 200 zł. Nie mogę go za bardzo reklamować, bo cena jest taka niska również dlatego, że leczę u niego swoje psy. Poza tym Sam był kastrowany, a Barsa sterylizowana. Nie jest to jednak cena normalna, zazwyczaj kosztuje to porównywalnie z tym, co Wy się dowiedziałyście. Mogę zapewnić, że ufam mu całkowicie. Barsunia miała też wycinane grudki z trzeciej powieki pod narkozą i zniosła to bardzo dobrze, poza tym z dobrym skutkiem. Sam jest wielkim panikarzem, więc ostatnio na płukaniu ucha chciał stamtąd zwiewać, ale Barsa uwielbia tam chodzić, bardzo lubi swojego Pana doktora:lol: On ma takie spokojne podejście do psów, tworzy taką fajną atmosferę, że wszystko dają ze sobą zrobić.
  14. No tak, Dianusia ciężko zniosłaby taką podróż.... W razie czego damy radę tutaj na miejscu. Ktoś jeszcze na pewno pomoże i poradzimy sobie Irenko!
  15. [quote name='irenaka']Ale pewnie to wiesz, że ja muszę wszystko sprawdzić, [COLOR=black][FONT=Verdana]dotknąć[/FONT][/COLOR], żeby robić coś pełnym przekonaniem.[/quote] No to nie masz wyjścia i musisz przyjechać:loveu:Zapraszam Cię serdecznie do siebie, jak tylko będę w tym czasie w Warszawie. Dobrze by było, żebyś została na jeden dzień i była z Aresikiem przed samą operacją. To dla niego będzie i tak duży stres. [quote name='irenaka']Tylko nie zgadzam się na to, jeżeli będziesz bez samochodu. Już Ty dobrze wiesz dlaczego:evil_lol:.[/quote] Irenko, właśnie sprawdziłam i dr Bisennik przyjmuje w klinice SGGW! To na mojej ulicy rzut beretem ode mnie! Nie potrzeba samochodu, żeby być u niego dwa, trzy razy dziennie:-)
  16. [quote name='Neigh']Kupić. Resztę kasy się zbierze! Czuję w sobie moc.......[/quote] Piękne:lol: I tak powiedziane, że ja Ci wierzę:multi:
  17. Moim zdaniem pomysł podzielenia ulotek na pół jest doskonały. Teraz rzeczywiście jest kiepski czas na adopcje, ale wszystko się może zdarzyć. Czekać więc nie ma co, trzeba wysyłać, ale na sierpień zostawić drugą turę. Irenko, różnica pomiędzy operacjami, to 200 zł. Ta kwota nie powala na kolana, a jeśli metoda lekarza warszawskiego jest lepsza, to moim zdaniem nie ma się co zastanawiać. Mam coś na bazarki i już się z Gusią umówiłam, że weźmie je ode mnie i wystawi. Gdyby Ares był operowany po 19 lipca, oferuję pomoc w opiece nad nim. Od 3 do 19 lipca nie ma mnie w Warszawie:shake: No chyba, że przyjechałby jeszcze w czerwcu, wtedy choć bez samochodu, ale jakoś dam radę podjeżdzać...
  18. [quote name='Neigh']Najpierw się poryczałam ze szczęścia.........potem mnie adrenalina nosiła.......a teraz czuję się kosmicznie zmęczona. Uroczyście oświadczam, że po ponad miesiącu udało się mi złapać tę sukę, o której Wam kiedyś pisałam ( ze będę ja karmić krzyczkową karmą, czy się Wam podoba czy nie).[/quote] Wielki pokłon dla Ciebie Neigh. A co zamierzasz z nią zrobić? Gdzie będzie mieszkała?
  19. Jesteśmy, krążymy wokół duchem i sercem cały czas z psiakami:loveu:
  20. W takim razie zapisuję się na piątek koło 12:loveu:
  21. Czy sa jakieś wiadomości z domku Milki? Czy została Milką, czy ma jakieś inne imię?
  22. Mam nadzieję, bo bardzo chciałabym odwiedzić jeszcze Ajaksa;) Najbliższy termin, to piątek około 12:00. Mogłabym zabrać go na pół godzinki na spacer. Czy to możliwe?
  23. [quote name='Neigh']A ja bardzo proszę "allegrowo - cegiełkowe" dziewczyny o dodanie tam zdania.. "bardzo nam zalezy, by wreszcie przestać zbierać po 5 zł.......jeśli wiec znasz Kogoś, kto ma wystarczająco duże serce by zmieścił się w nim pies z Krzyczek...pokaż mu tę stronę! Czas by psiaki wreszcie znalazły swoje miejsce. Bo hotel, gdzie karmią i nie biją nigdy nie zastąpi własnego kąta i pana" Stronę widziało kilka tysięcy ludzi.........nam potrzeba zaledwie kilku domów!!! Wyjątkowych fakt.[/quote] To doskonały pomysł. Trzeba to podkreślić, że nie chodzi tylko o zbieranie pieniędzy, ale przede wszystkim o znalezienie im prawdziwych domów!
  24. Jak dobrze, że i malutkiej się uda:loveu: Przykre tylko będzie pożegnanie z Benią. Niesamowicie przypadły sobie do gustu, co?
×
×
  • Create New...