Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29298
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Co będzie z sunią? Gdzie się podzieje od jutra rano? Czy coś już wiadomo?
  2. [quote name='Nutusia']Ponieważ od przyjazdu do mnie Lunka się ani nie napiła ani nie wysiusiała (że o jedzeniu nie wspomnę), rano nie chciała się ruszyć z posłania, a z fafla wyjęłam jej kleszcza!!!! :(, pojechaliśmy do Doktora. Lunka ma bardzo bolesny brzuszek i dlatego wstrzymuje się przed siusianiem [/QUOTE] Nutusiu, a może zapytaj doktora, czy nie można jej podać no-spy rozkurczowej na ten brak siusiania? Na wątku Jurysia było o tym pisane. Kiedy pies zmienia miejsce zamieszkania, przeżywa silny stres, dobrze mu dać coś na rozkurczenie. Juryś dzięki temu zsiusiał się w końcu na dywan, a nastęóny raz poszlo już normalnie na dworze...
  3. Wpłaciłam deklarację na Spajka:-)
  4. [quote name='WiosnaA']Witam serdecznie! Dla Myszy, za magiczne plasterki,którymi obdarowuje cierpiące zwierzaki,nigdy nie odmawia pomocy jak ktoś się zwróci z prośbą (nie spotkałam takiego wątku), wręcz sama je proponuje i szybko wysyła by ulżyć psiakowi ,ale też jest dużą pomocą dla opiekunów. Teraz sama jest w potrzebie,tzn.jej psy i stąd była chęć pomocy z mojej strony. A dlaczego u Ronji?, wyjaśnię w dwóch słowach,bo to "Dom z Wielkim Sercem". Chce jednak dodać,(aby nie było to odebrane jako tak zwane na dogo "słodzenie"), że piszę to jako osoba postronna ,która tak to odbiera,jako cichy podczytywacz z boku,nie znam Was (Ronję poznałam co prawda i zamieniłam dwa słowa-ciepła osoba i szczerość w oczach),znam tylko wątki i na ich podstawie jestem pod wrażeniem Tych osób. Wielkie ukłony ode mnie. Pozdrawiam wiosennie.[/QUOTE] Kochana Wiosenko:loveu: Jakie to miłe, że ktoś z boku tak właśnie to widzi:loveu: ja mogę dodać, że od jakiegoś czasu pomagam głównie psiakom Myszy, bo ufam jej, wiem, że wszystko robi dla dobra swoich podopiecznych i w ciemno mogę polecać innym pomoc wlaśnie jej:loveu: A jeżeli do tego psiaki są u Ronji, to zaczynam traktować je trochę jak "swoje", bo je znam...
  5. Bidulka kochana:-( Najważniejsze, że już po operacji i z każdym dniem będzie tylko lepiej...
  6. To była bardzo ciężka sterylka i pewnie bardzo ją boli... Nutusiu, a możesz dać jej coś przeciwbólowego? Myślę, że można jej podać jakąś tabletkę nawet co 6 godzin... Wieczorem będzie chłodniej, więc może poczuje ulgę... Szkoda mi jej bardzo, ale nie mam jak jej zabrać:-(
  7. Podrzucę chociaż, bo pomysłu gdzie ją umieścić niestety nie mam:-(
  8. Nadal wychodzi z niej to potworne zagłodzenie i wcześniejszy brak dobrej opieki:-( Dobrze, że ma swój dom, swoją panią, wie, że ma dla kogo walczyć...
  9. Przecież te maluchy zginą bez mamy:-( W takiej sytuacji chyba lepiej byłoby sunię nakarmić, wypuścić pod szpitalem i spróbować za nią pójść, jak już się ruszy. W najgorszym wypadku, jeśli nie doprowadzi do dzieci, dokarmiać ją przez kilka kolejnych dni:-(
  10. [quote name='Nutusia']- Kaja ma problem z oczami - grudki pod powieką, które powodują łzawienie, ropienie i zaczerwienienie; w prawym oczku jest gorzej - grudek jest sporo i tworzą "malinę"; na razie będziemy walczyć farmakologicznie; wczoraj Doktor zapuścił kropelki, a od dziś będziemy 2-3 x dziennie zakrapiać lek, który dziś wykupimy w aptece; skontrolujemy efekt leczenia przy szczepieniu za 2 tygodnie.[/QUOTE] Te grudki, to niestety zmora jest:-( Moja Barsa miala podczas sterylki ścierane, potem wycinane, a i tak odrosły:-( czasmai ma mocno czerwone oczka. Przed nami kolejny zabieg, ale wet powiedział, że chwilkę poczekamy. Dopóki jej to nie swędzi, nie ma co jej usypiać.
  11. Zaprocentowało jej zaufanie do Was:-) Decyzja (Wasza i tylko i wyłacznie Wasza) o przeniesieniu Soni jak szybko to było możliwe do części, w której mieszkacie ze swoim stadkiem była strzałem w dziesiątkę. Sonia mieszkając z Wami była stale blisko człowieka i innych psów, które uczyły ją, że można podejść, można zaufać i niczym to nie grozi. Zajęło jej to trochę czasu, ale kiedy w końcu uwierzyła, że człowiek jest dobry, to nawet jakiś strzelający palant nie jest w stanie cofnąć jej do punktu wyjścia:-) Niektórzy nazywają to słodzeniem, ale mam to głęboko w du.ie;-) i chciałabym kolejny raz najsłodziej, jak potrafię;-) bardzo, ale to bardzo podziękować Tobie i Bartkowi za pracę, którą wkładacie w Sonię. Wiem ile, bo bywam u Was, z czego zresztą bardzo się cieszę i uwielbiam te odwiedziny:-)
  12. A myślałam, że Piotr już mnie nie zaskoczy:-) Tak mało już jest ludzi, którzy robią coś bezinteresownie, że tym większe wyrazy wdzieczności przesyłam Piotrowi za jego pomoc naszym psiakom:-) A z Kaluszka jestem dumna:-) Jak to brzmi, Kaluszek ćwiczył!!! Wyobrażałaś to sobie Marta 2 lata temu? SUPER!!!
  13. Pamiętam tą jego pupinę bez sierści, taka zaniedbaną:-( Teraz jest absolutną pięknością:-)
  14. Tylko ludzie, którzy Sonię dobrze znają, są w stanie w to uwierzyć. To niezwykle wrażliwa sunia, a teraz najważniejsze jest, żeby jej nie cofnąć totalnie. Marta, doskonale, że konsultowaliście się z Piotrem. On jakoś niebawem do Was przyjeżdża, prawda? Zobaczy to na żywo, może jeszcze coś doradzi. Dla niej najważniejszy jest teraz spokój, nie zmuszanie jej do niczego. Ale mi jej żal:-( Taka już była radosna na tych spacerach:-( Mój Sem po ubiegłorocznym strzelaniu w nowy rok i 2 tygodnie po nim, kolejne 2 tygodnie nie chciał oddalać sie od domu, tak się bał. Ale potem jakoś się przemógł. Może więc i Soniulka odważy się znowu...
  15. Czy ktoś ma jakieś wiadomości? Martwi mnie ta cisza:-(
  16. A nie można temu sąsiadowi jakoś wytłumaczyć że strzelanie to nie jest dobry pomysł? Co za Baran, słowo daję:-( Może warto dać jej jutro spokój albo wyjść z nią teraz, kiedy jest już cicho, co?
  17. [quote name='Nutusia']Francuski piesek Wam się trafił :) Boże, miska cały dzień - u mnie nie do pomyślenia - znika zanim dobrze zdążę na podłodze postawić :)[/QUOTE] U mnie to samo:-) Ledwie postawię już mam dwa ryjki w miskach i słychać takie równomierne chłeptanie, bo najpieerw wypijają rosołek,a potem dorywają się do konkretów:-) I pomyśleć, że mój Semik był kiedyś niejdakiem... Przestał, jak zaczął dostawać gotowane;-) Tarner jest prześlicznym, psem:-)
  18. Masz Ci los:-( Oby jeszcze raz zawalczył i nie poddał się:-(
  19. Ale to są łobuziaki:-) Ale jak ich nie kochać;-) Zdjęcie śpiących łobuzic powala mnie totalnie. Liluszek taki wciśnięty w ścianą i pyszczek jej jeszcze bardziej się spłaszczy:-)
  20. Nienawidze tych wszystkich strzelających:-( Moje psy tez panicznie się boją strzałów i domyślam się, jak przestraszyła się Sonieczka:-(
×
×
  • Create New...