-
Posts
29299 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Nutusiu, czy ja się mylę czy sunia zostaje na jutro u Ciebie? Jak sobie poradzisz z rozdzieleniem psiaków? -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Co będzie z sunią? Gdzie się podzieje od jutra rano? Czy coś już wiadomo? -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Ponieważ od przyjazdu do mnie Lunka się ani nie napiła ani nie wysiusiała (że o jedzeniu nie wspomnę), rano nie chciała się ruszyć z posłania, a z fafla wyjęłam jej kleszcza!!!! :(, pojechaliśmy do Doktora. Lunka ma bardzo bolesny brzuszek i dlatego wstrzymuje się przed siusianiem [/QUOTE] Nutusiu, a może zapytaj doktora, czy nie można jej podać no-spy rozkurczowej na ten brak siusiania? Na wątku Jurysia było o tym pisane. Kiedy pies zmienia miejsce zamieszkania, przeżywa silny stres, dobrze mu dać coś na rozkurczenie. Juryś dzięki temu zsiusiał się w końcu na dywan, a nastęóny raz poszlo już normalnie na dworze... -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Ewa Marta replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Wpłaciłam deklarację na Spajka:-) -
[quote name='WiosnaA']Witam serdecznie! Dla Myszy, za magiczne plasterki,którymi obdarowuje cierpiące zwierzaki,nigdy nie odmawia pomocy jak ktoś się zwróci z prośbą (nie spotkałam takiego wątku), wręcz sama je proponuje i szybko wysyła by ulżyć psiakowi ,ale też jest dużą pomocą dla opiekunów. Teraz sama jest w potrzebie,tzn.jej psy i stąd była chęć pomocy z mojej strony. A dlaczego u Ronji?, wyjaśnię w dwóch słowach,bo to "Dom z Wielkim Sercem". Chce jednak dodać,(aby nie było to odebrane jako tak zwane na dogo "słodzenie"), że piszę to jako osoba postronna ,która tak to odbiera,jako cichy podczytywacz z boku,nie znam Was (Ronję poznałam co prawda i zamieniłam dwa słowa-ciepła osoba i szczerość w oczach),znam tylko wątki i na ich podstawie jestem pod wrażeniem Tych osób. Wielkie ukłony ode mnie. Pozdrawiam wiosennie.[/QUOTE] Kochana Wiosenko:loveu: Jakie to miłe, że ktoś z boku tak właśnie to widzi:loveu: ja mogę dodać, że od jakiegoś czasu pomagam głównie psiakom Myszy, bo ufam jej, wiem, że wszystko robi dla dobra swoich podopiecznych i w ciemno mogę polecać innym pomoc wlaśnie jej:loveu: A jeżeli do tego psiaki są u Ronji, to zaczynam traktować je trochę jak "swoje", bo je znam...
-
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Bidulka kochana:-( Najważniejsze, że już po operacji i z każdym dniem będzie tylko lepiej... -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
To była bardzo ciężka sterylka i pewnie bardzo ją boli... Nutusiu, a możesz dać jej coś przeciwbólowego? Myślę, że można jej podać jakąś tabletkę nawet co 6 godzin... Wieczorem będzie chłodniej, więc może poczuje ulgę... Szkoda mi jej bardzo, ale nie mam jak jej zabrać:-( -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Podrzucę chociaż, bo pomysłu gdzie ją umieścić niestety nie mam:-( -
Nadal wychodzi z niej to potworne zagłodzenie i wcześniejszy brak dobrej opieki:-( Dobrze, że ma swój dom, swoją panią, wie, że ma dla kogo walczyć...
-
Kaja przerzucona przez płot już w swoim domu :)
Ewa Marta replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']- Kaja ma problem z oczami - grudki pod powieką, które powodują łzawienie, ropienie i zaczerwienienie; w prawym oczku jest gorzej - grudek jest sporo i tworzą "malinę"; na razie będziemy walczyć farmakologicznie; wczoraj Doktor zapuścił kropelki, a od dziś będziemy 2-3 x dziennie zakrapiać lek, który dziś wykupimy w aptece; skontrolujemy efekt leczenia przy szczepieniu za 2 tygodnie.[/QUOTE] Te grudki, to niestety zmora jest:-( Moja Barsa miala podczas sterylki ścierane, potem wycinane, a i tak odrosły:-( czasmai ma mocno czerwone oczka. Przed nami kolejny zabieg, ale wet powiedział, że chwilkę poczekamy. Dopóki jej to nie swędzi, nie ma co jej usypiać. -
Kaja przerzucona przez płot już w swoim domu :)
Ewa Marta replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Zaglądam! I podziwiam:-) -
Zaprocentowało jej zaufanie do Was:-) Decyzja (Wasza i tylko i wyłacznie Wasza) o przeniesieniu Soni jak szybko to było możliwe do części, w której mieszkacie ze swoim stadkiem była strzałem w dziesiątkę. Sonia mieszkając z Wami była stale blisko człowieka i innych psów, które uczyły ją, że można podejść, można zaufać i niczym to nie grozi. Zajęło jej to trochę czasu, ale kiedy w końcu uwierzyła, że człowiek jest dobry, to nawet jakiś strzelający palant nie jest w stanie cofnąć jej do punktu wyjścia:-) Niektórzy nazywają to słodzeniem, ale mam to głęboko w du.ie;-) i chciałabym kolejny raz najsłodziej, jak potrafię;-) bardzo, ale to bardzo podziękować Tobie i Bartkowi za pracę, którą wkładacie w Sonię. Wiem ile, bo bywam u Was, z czego zresztą bardzo się cieszę i uwielbiam te odwiedziny:-)
-
A myślałam, że Piotr już mnie nie zaskoczy:-) Tak mało już jest ludzi, którzy robią coś bezinteresownie, że tym większe wyrazy wdzieczności przesyłam Piotrowi za jego pomoc naszym psiakom:-) A z Kaluszka jestem dumna:-) Jak to brzmi, Kaluszek ćwiczył!!! Wyobrażałaś to sobie Marta 2 lata temu? SUPER!!!
-
Tylko ludzie, którzy Sonię dobrze znają, są w stanie w to uwierzyć. To niezwykle wrażliwa sunia, a teraz najważniejsze jest, żeby jej nie cofnąć totalnie. Marta, doskonale, że konsultowaliście się z Piotrem. On jakoś niebawem do Was przyjeżdża, prawda? Zobaczy to na żywo, może jeszcze coś doradzi. Dla niej najważniejszy jest teraz spokój, nie zmuszanie jej do niczego. Ale mi jej żal:-( Taka już była radosna na tych spacerach:-( Mój Sem po ubiegłorocznym strzelaniu w nowy rok i 2 tygodnie po nim, kolejne 2 tygodnie nie chciał oddalać sie od domu, tak się bał. Ale potem jakoś się przemógł. Może więc i Soniulka odważy się znowu...
-
[quote name='Nutusia']Francuski piesek Wam się trafił :) Boże, miska cały dzień - u mnie nie do pomyślenia - znika zanim dobrze zdążę na podłodze postawić :)[/QUOTE] U mnie to samo:-) Ledwie postawię już mam dwa ryjki w miskach i słychać takie równomierne chłeptanie, bo najpieerw wypijają rosołek,a potem dorywają się do konkretów:-) I pomyśleć, że mój Semik był kiedyś niejdakiem... Przestał, jak zaczął dostawać gotowane;-) Tarner jest prześlicznym, psem:-)