Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29133
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Elu, bardzo dziękuję! Możliwe, że podali zapobiegawczo. A to ciekawe, o encortonie nie słyszałam. Dziękuję! Na szczęście Fuduś czuje się lepiej, zaczął jeść. Oczopląs powoli znika, główka przekrzywiona jeszcze, ale to ustąi za jakiś czas. Tak teraz wygląda dziadeczek:
  2. Teoretycznie nie podaje się przy nim nic. Nie wiem, co się z nim dzieje, czy możłiwe, żeby źle dobrany antybiotyk tak podziałał? Ja nie dopuszczam do siebie innej myśli niż ta, że wyjdzie z tego.
  3. Kochani, bardzo prosimy o pomoc w zebraniu brakującej kwoty dla ebusia. Fakturę trzeba zapłacić w nadchodzącym tygodniu:( Malwa, czy mogłabyś coś dorzucić od siebie? Zostało zebrane już sporo. Jeśli Poker wpłaci 100 zł, to brakuje 151,70 zł. ja nie dam rady wpłacić więcej niestety. A może inni stali darczyńcy zdecydowaliby się wpłacić jeszcze deklarację za maj?
  4. Fiduś źle się czuje. Jest markotny, słaby. Nie ma apetytu, a jak już coś uszczknie, to zwraca. Leży cały czas na posłanku, podnosi się, kiedy chce się załatwić. Dostał antyiotyk Synulox na kilka dni. Bierze go już 3 dni. Może to on powoduje brak apetytu, ale wymioty? Od wczoraj dostaje Metoclopramid przeciwwymiotny, może jeszcze nie zaczął działać. Nie bardzo wiadomo co robic, odstawić antybiotyk, który zaleciła wetka? Dostaje tez już podskórnie roztwór z glukozaminą. Bardzo sie martwię. Macie jakieś pomysły co mu można podać przy zespole przedsionkowym?
  5. Będzie teraz pod obserwacją. Wieczorem wpakował się na kolana Marcie i jest szczęśliwy... ludzie nie umieli go zrozumiec, a on ich nie polubił. Masz racje. Ja się niestety pomyliłam co do nich.
  6. Też nie chce i się w to uwierzyć. Prawdopodobnie nie chcą i już, a powody mogą być wyolbrzymione. Gucio czekając z nimi na mnie stał bardzo poważny. Kiedy wysiadłam z samochodu bardzo się ucieszył. Musiałam zdjąć na sekundę maseczkę, bo koniecznie chciał mnie polizać w nos. Nawet nie spojrzał na nich, tylko wsiadł do samochodu. Państwo dziwnie się zachowali. Babka cały czas rozmawiała przez telefon i nawet nie spojrzała na mnie. Pan szybko zapakował mi torb do bagażnika. Gucio dostał zapas puszek na miesiąc, 2 kg suchej karmy i nowe posłanko. Wygląda na to, że kolejnego psa w rodzinie nie bedzie. A Gutek co chwilę zaglądał do mnie z tyłu i cieszył sie, że jedzie. Pod domem Marty aż piszczał z radosci, jakby wrócił z nieudanego wyjzadu do domu. Radościbyła masa, witał sie, ganiał i obsikiał cały teren.Musimy mu się przyjrzeć, u Marty była nowa sunia, którą Gucio ostro ochrzanil, kiedy chciała wejść miedzy niego i Martę, ale to było tylko straszenie, żadnego rzucania sie. Muszę poprosić, żeby Marta na takie zachowanie od razu reagowała. Dzisiaj Gucio miał taryfę ulgową. Tak wyglądał po powrocie do DT:
  7. Niestety Gucio wraca dzisiaj z adopcji:( Nie mam pojęcia, czy to ludzie zrobili coś nie tak, czy to Gucio nie potrafi się odnaleźć w mieszkaniu bez ogrodu, ale nie może zostać tam, gdzie jest:( Poza rzuczniem się na każdego napotkanego psa, zaczyna atakować ludzi, czego nigdy nie robił. To fragment maila od Pana: "Problem się pojawił, gdy zaczął rzucać się na ludzi. Podczas czesania go na zewnątrz, bez żadnych ostrzeżeń rzucił się na przechodzącego robotnika. Wczoraj w mieszkaniu, machając ogonem podszedł do naszego znajomego i również się na niego rzucił. O ile jego wielkość dla dorosłego człowieka nie sprawia, że jest on zagrożeniem, o tyle w okolicy jest mnóstwo małych dzieci, dla których zagrożeniem już niestety może być.Najgorsze jest to, że nie wysyła ostrzeżeń, nie sposób więc zareagować. A nie jest możliwe wyjście z nim na spacer tak, aby nikogo nie spotkać." Jadę po niego za godzinę i zawożę do Marty. Marta zgodziła się zejść z ceny za miesiąc na 400 zł. W kwietniu Gucio zostanie u niej gratis. Musimy zaprosić behawiorystkę, która oceni nam zachowanie Gucia. U Marty też musi mieć pewne ograniczenia. Musi zostawać sam w domu. U Państwa rozwalał miski z jedzeniem i wodą, jak zostawał sam. Marta obiecała, że zacznie uczyć go zostawania samemu. Gucio ma dostać swoje posłanko i zakupioną karmę od Pństwa. Mam wrażenie, że coś zrobili nie tak, ale teraz trudno jest o tym rozmawiać z nimi. Mówili na początku o behawioryście w razie czego, ale okazuje się, że to były tylko słowa:(
  8. Elu, przepraszam, spróbuję wgrać tu Twoje rozliczenie, zobaczymy, czy przejdzie: edit: Coś podobnego... Wgrałam najpierw rozliczenie z wątku Eli, a potem edytując je poprawiłam i w końcu weszło... Coś się w takim razie knoci, kiedy kopiuję do worda i potem wracam z tym tutaj. Masakra. Poniżej aktualne rozliczenie Fidusia. Ufffff Rozliczenie finansów Fido Stan konta na dzień 19.04.2020 - 2.875,50 zł 2.875,50 zł 40,00 zł - Agnieszka znajoma elik - 20.04. = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = 2.915,50 zł Wypłaty: Stan na dzień 19.04. - 2.808,30 zł 2.808,30 zł = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = 2.808,30 zł Saldo: 2.915,50 zł - 2.808,30 zł = = = = = = = = = = 107,20 zł
  9. Poddaję się, nie mogę nawet wysłać PW dzisiaj. O rozliczeniu zrobionym wg wzoru elik też. Nie przyjmuje mi posta i już. Podczas prób wrzucenia całego postu bez żadnych kolorów, zmian wielkości czcionki itp. znalazłam błąd w podliczeniach. Było to prawdopodobnie spowodowane tym, że część pieniędzy była na koncie moim, a część na koncie wolontariatu schroniska, ale też moim złym wpisaniem sumy za pobyt Fido w listopadzie. Na szczęście pomyłka nie wpłynęła na saldo, które było wpisane. Swoją drogą dobrze jest mieć te rozliczenia w wersji papierowej.
  10. Fuduś przechodzi prawdopodobnie zespół przedsionkowy psa starego. Nagle zaczął się zataczać, ma przekrzywioną główkę i oczopląs. Kasia była z nim u weta i o 15:30 ma mieć kontrolę, ale z tym zespołem nie robi się w zasadzie nic, tylko trzeba czekać i podtrzymywać psiaka. Moje staruszki przechodziły to samo. Za pierwszym razem Semurek dostawał tlen i antybiotyk. Stresowało go to podawanie tlenu bardzo. Potem moi weci powiedzieli, że to się robi dla ludzi, żeby nie zostawiać ich w poczuciu, że pies upada, ma oczopląs i nikt nic nie robi i że on przechodzi bez żadnego wspomagania. Mam nadzieję że u Fido to potrwa krótko. Za dzień - dwa powinno być lepiej.
  11. Brakuje 251,70 zł według mnie.
  12. To jest stan na dziś, ale musimy opłacić 1000 zł za weta, więc jest na minusie...
  13. Bardzo dziękuję, spróbuję to zrobić jak obrobię się z pracowymi rzeczami:)
  14. Elu, a moja stówa doszła? Może Malwa coś jeszcze dorzuci:( Ja już nie mam z czego.
  15. Słuchajcie, nie mam jak wpisać w post rozliczeniowy tej ostatniej wpłaty. Co możemy zrobić, żeby rozliczenia były aktualne? Pozostaje chyba kopiowani postu rozliczeniowego i dopisywanie kolejnej pozycji w bieżącym poście. Nie da się edytować postów:( Jak robić bazarki? Jestem podłamana:(
  16. Bardzo pięknie dziękuję za wpłatę 40 zl dla Fidusia Agnieszce, znajomej elik. Niestety nie mogę zaktualizować postu rozliczeniowego i ta wpłata nie jest tam uwzględniona. Mam ją zapisaną w swoich rozliczeniach. Fiduś ma aktualnie 107,20 zł
  17. Bardzo dziękujemy za wsparcie. Mam nadzieję, że niebawem dostaniemy ostateczne rozliczenie i będziemy wiedzieć ile brakuje.
  18. Gucio od dzisiaj jest mieszkańcem warszawskij Woli. Zaliczył już spacer z nowymi ludźmi, zjadł kolację i choć jest jeszcze bardzo poważny, wygląda na to, że daje radę. Jutro napiszę węcej, dzisiaj ledwie żyje i nawet ciężko mi się cieszyć z tej adopcji. Miałam dzisiaj pogrzeb siostry, na który nie mogłam pojechać, bo pierwszeństwo miał maz,dzieci i mama, a mogło być tylko 5 osób. To traumatyczne przeżycie uczestniczyć w pogrzebie on-line . Niech to się już skończy...
  19. Nie znamy jeszcze pełnych kosztów.
  20. Przepraszam, że milczę. Mam duże problemy rodzinne, śmierć, choroby i jakoś brak sił na inne zajęcia. Ale muszę dać znać, że Gucio ma na 99% dom. Były już spotkania, wiele rozmów i prawdopodobnie 15.04 pojedzie do swojego domu. Ludzie aktywni, bardzo im się Gucio spodobał.
  21. Bardzo serdecznie dziękuję wszystki Wam, którzy wspieracie Cebulka. Ja za chwilę zrobie przelew 100 zł na spłatę jego długów.
  22. Bardzo dziękujemy za życzenia. Beza ma teraz na imię Sedona. Imię już zaakceptowała. jest wielkim przytulasem i wreszcie wyluzowała w nowym domu:
  23. Też i nim myślę. Takie miał wreszcie szczęśliwe życie... ech....
×
×
  • Create New...