Przed pójściem do pracy, hooop w górę, kochany..:-(
Biedaczek, tyle krzywdy zaznał z rąk tego potwora, że bał się ludzi i smyczy jak ognia.. Powoli lęk zostaje przełamywany, ale on potrzebuje ciepłego, kochającego domku, serca i uwagi tego JEDNEGO, wymarzonego Pana..