Ciotki, zabijcie mnie, ale dzisiaj zaryzykowałam.
Wyszłyśmy na ulicę, na trawnik przy ruchliwej drodze. Potem na plac szkolny, chciałam zobaczyć czy sunia pobiegnie razem ze mną.
I udało się! Foxy zaczyna chodzić blisko mnie, patrzy uważnie gdzie się poruszam, coraz rzadziej płoszą ją moje ruchy. Nadal zdystansowana do obcych, niepewna na obcym terenie, ale to nie zapieranie się w miejscu, nie sztywnienie, lecz ostrożność i przezorność.
Jestem z niej dumna.. zabawy z dziewczynami wchodzą jej w krew..
Może wkrótce zacznie bawić się i ze mną?:roll:
p.s. dziś rano obudziłam się z nią w łóżku.. spała ze mną.. a potem zakosiła mój stanik:evil_lol: