Mam tekst, moja wena wraca!
Mój brat niedźwiedź, czyli Misio spoko gość.
Misio, to jedyne co przychodzi wszystkim do głowy widząc półtorarocznego psa. Jego umaszczenie, charakter i sam wygląd mówią za siebie, cały czas chęć zabawy, typowe cecxhy małego radosnego niedźwiadka. Nic w tym dziwnego, ale jest jeden sęk w tym wszystkim, i nie chodzi o to, że Misio nie ma swojego pana, ani ciepłego kocyka przy kominku, ale o to że widzi na jedno oczko … i to tylko w 30 %.... Ma jeszcze złamaną tylną łapę, zderzenie... W ciągu zaledwie sześciu dni przeszedł dwukrotne gipsowanie w narkozie, kastrację, początki babeszjozy, ale mimo tego nadal jest rozbieganym i chętnym do zabawy małym niedźwiadkiem. Jest już zaczipowany. Jedyne co gryzie Misia to to, że ludzie nie chcą pieska z jednym oczkiem niesprawnym, ale czemu? Bo uważają to za zbędny balat, problem i masakrę... Ale tak nie jest! Setki, tysiące psów niewidomych mają kochających właścicieli. Tylko Misiowi się nie udaje, ale czemu? Każdy zadaje sobie to pytanie... On kocha ludzi, toleruje inne psiaki, świetnie sobie radzi mimo pewnych uszczerbków! On jest wręcz idealny!
Jeżeli uznałeś, że Misio stanie się dobrym towarzyszem zadzwoń, to niewiele kosztuje, a możesz zdobyć przyjaciela na wiele wspaniałych lat...
Tel. 0 602 177 640 lub 0 604 654 571