Jump to content
Dogomania

agnieszka24

Members
  • Posts

    3706
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agnieszka24

  1. [quote name='przemek81']watek Jagienkowego potworka(mial byc bulowaty ale mu niewyszlo)chyba jedynemu z rodzenstwa [URL]http://www.dogomania.pl/threads/181674-Szczeniaczek-BOND-kochany-mieszaniec-szuka-domku?p=14282441#post14282441[/URL][/QUOTE] Przemku Bond to barciszek mojego tymczasika Arona. Mają już wątek tutaj :[URL]http://www.dogomania.pl/threads/178258-5-szczeniaczkA-w-w-typie-AST-w-DT-szukajAE-nowych-najlepszych-z-najlepszych-domkA-w?p=14282666#post14282666[/URL] :) Ale dzięki za czujność. Maluszki potrzebują sporo ogłoszeń. Z pięciu szczeniaków zostały tylko one dwa.
  2. Maluchy mają ogłoszenia na tych portalach: Dagmara z niebieskiego ogłosiła maluchy: [URL]http://www.cafeanimal.pl/[/URL] [URL="http://www.petworld.pl/"]http://www.petworld.pl[/URL] [URL="http://www.adopcje.org/"]http://www.adopcje.org[/URL] [URL="http://www.przygarnijzwierzaka.pl/"]http://www.przygarnijzwierzaka.pl[/URL] [URL]http://www.kupsprzedaj.pl/[/URL] [URL]http://portal.animalia.pl/[/URL] [URL]http://aukcjezwierzat.pl/[/URL] [URL]http://olx.pl/[/URL] [URL]http://www.adopcjapsa.pl/[/URL] [URL]http://www.eoferty.com.pl/[/URL] [URL]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/[/URL] [URL]http://kupiepsa.pl/[/URL] [URL]http://ale.gratka.pl/[/URL] [URL="http://petsy.pl/"]http://petsy.pl[/URL] [URL]http://amstaff.info.pl/[/URL] [URL]http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/[/URL] [FONT=&quot][URL]http://www.drobne.centrumofert.pl/index.php[/URL] [URL]http://kupiepsa.pl/index.php[/URL] [URL]http://ale.gratka.pl/[/URL] [URL]http://www.eoferty.com.pl/[/URL] [URL]http://www.kupsprzedaj.pl/[/URL] [URL]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/[/URL] [URL]http://www.pineska.pl/[/URL] [URL]http://ogloszenia.yellowpages.pl/[/URL] [URL]http://www.e-zwierzak.pl/[/URL] [URL="http://www.olx.pl/"]http://www.olx.pl/ - [/URL]na kraków, kielce, warszawę, łódź Niektóre ogłoszenia nam się podublowały, ale to nic nie szkodzi ;) [/FONT]
  3. Doroto ona koczowała w pobliżu domów, na skraju wsi. Mieszkała przy ruderze starego, rozwalonego domu - tam postawiłyśmy jej budkę, którą ktoś zniszczył. Lusia przeniosła się wtedy w krzaki obok sąsiedniego domu. To nie jest tak, że ona panicznie boi się ludzi. Bo osoby, które ją dokarmiały, znała i podchodziła do nich po jedzenie. Ta cała sytuacja z łapaniem, operacją napewno mocno nadwyrężyła jej zaufanie do ludzi. Myślę, że sunia może trzymać się swoich starych przyzwyczajeń i znaleść sobie miejsce w jakims starym, opuszczonym budynku. Jestem pewna, że pokaże się w okolicy zabudowań, bo przecież tam najłatwiej o jedzenie. Tutaj wcześniej mieszkała Lusia [IMG]http://i43.tinypic.com/xeebnq.jpg[/IMG] W takiej okolicy koczowała: [IMG]http://i39.tinypic.com/21jppbd.jpg[/IMG] a na podwórzu domu po prawej stronie (tego białego) ją złapałyśmy, mieszkała obok niego krzakach :( Na fotce jej syn Nico, który jest na DT u Jaagi [IMG]http://i43.tinypic.com/2ry0npi.jpg[/IMG] Jak więc widzisz nie jest to całkiem odludna okolica..
  4. Bardzo poważny Aron ;) [IMG]http://i44.tinypic.com/332xqfk.jpg[/IMG] tutaj widać jaki z niego jeszcze dzieciak :) [IMG]http://i40.tinypic.com/21ernyo.jpg[/IMG] Ogłaszam maleństwa z takimi tekstami: [FONT=Arial][SIZE=2]Bond i Aron to dwa 3miesięczne szczeniaki, które zostały w wieku 5 tygodni porzucone na ulicy. Obecnie psy przebywają w domach tymczasowych w Kielcach i Krakowie, gdzie czekają na dom stały. Oba psy są pozytywnie nastawione do ludzi i innych zwierząt, również kotów. Mogą mieszkać z dziećmi – nie boją się ich i ładnie się bawią. Potrafią zostawać same w domu. Bond (jaśniejszy piesek) jest odważniejszy, chętniej nawiązuje kontakty z otoczeniem, natomiast Aron jest spokojniejszy, nowe sytuacje są dla niego stresujące, czego wyrazem jest cichutkie piszczenie. Oba psy są zdrowe odrobaczone i niedługo zostaną zaszczepione po raz drugi na choroby wirusowe. Warunkiem adopcji psów jest zgoda na kastrację po osiągnięciu dorosłości oraz podpisane umowy adopcyjnej z Fundacją AST.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] W razie zainteresowania adopcją, prosimy o kontakt: 604-275-553 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]*** [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Niektóre psy nie mają szczęścia już od szczenięctwa, tak jak tych dwóch braci, niechcianych i niekochanych… porzuconych przez człowieka na ulicy w wieku 5 tygodni, wraz z trójką rodzeństwa. Siostrzyczki miały szczęście i szybko znalazły domy – Aron i Bond nadal czekają. Maluchy trafiły do schroniska, skąd zabrała je Fundacja AST. Obecnie psy przebywają w domach tymczasowych w Kielcach i Krakowie, gdzie mają zapewnioną bliskość człowieka, dobre jedzenie i zainteresowanie – szukają jednak swoich domów na zawsze. Aron ( ciemniejszy pręgusek z białą strzałką na pyszczku) jest psem spokojniejszym, w nowych sytuacjach czuje się odrobinę niepewnie i cichutko popiskuje, szukając oparcia w człowieku, którego bliskość uwielbia. Stąd najlepszy byłby dla niego pełen ciepła oraz wyrozumiałości właściciel. W domu to pies ideał. Grzecznie przesypia całą noc, w ciągu dnia jest niekłopotliwy, o ile zapewni mu się odpowiednią ilość zabawy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] Bond (jaśniejszy piesek) jest najodważniejszy z rodzeństwa, chętnie nawiązuje kontakt z otoczeniem i bez problemu wchodzi w nowe sytuacje. Bond uwielbia dzieci i zabawy z innymi psami, których w ogóle się nie obawia.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Szczeniaki mają obecnie 3 miesiące. Są zdrowe, odrobaczone i zaszczepione. To radosne, , skore do zabawy maluszki. Mogą bez problemów mieszkać z dziećmi, innymi psami czy kotami. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Poszukujemy dla nich kochających i odpowiedzialnych opiekunów. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Prosimy, daj im dom, a odwdzięczą się przywiązaniem i bezwarunkową miłością! [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Warunkiem adopcji jest kastracja piesków po osiągnięciu dojrzałości.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Kontakt w sprawie adopcji: telefonicznie pod numerem: 604 275 553 mailem: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/SIZE][/FONT] [SIZE=2] Gdyby ktoś chciał pomóc, byłabym wdzięczna :) [/SIZE]
  5. pokazuj się maluszku, może ktoś cię wypatrzy!
  6. Dzięki dziewczyny, że wyciągnęłyście go z tego piekła! Oby testy wyszły negatywnie.
  7. [quote name='kizimizi']a ja mam pytanko czy Jamor zajmie sie tresurą bo niedawno dziewczyny mowiły mi, ze nei zajmuje sie socjalizacja. Nei weim czy takie "temperowanie" traktuje tak samo. Warto by sie dowidzieć najpierw. [URL]http://www.szkoladlapsow.com/index.php?option=com_frontpage&Itemid=3[/URL][/QUOTE] Z tego co wiem, na DT (a tak traktowany jest hotel, kiedy jedzie do niego pies bezdomny) Jamor nie zajmuje się szkoleniem psiaków. Jednak jeśli dobrze pamiętam to również szkoli psy. Napewno są inne stawki. Zawsze można zapytać jamora czy podjął by się szkolenia Songa i za ile. Jeszcze pozostaje kwestia, czy właściciele sfinansowali by szkolenie swojego niesfornego psa. Mały przechodzi teraz okres młodzieńczego buntu. Sprawdza na co może sobie pozwolić. Szkolenie w kierunku PT (psa towarzyszącego) było by dla niego zbawienne. Więcej, w tym przypadku jest ono konieczne! Czy w Radomiu nie ma grupowych szkoleń psów? W Kielcach jest kilka szkółek w cenie od 450-800 zł za kurs. Tylko potrzebne są chęci i poświęcenie po półtorej godziny w sobty i niedziele.
  8. Ten hotelik u Magdy jest strasznie drogi, chociaz wiem że bardzo dobry. Jednak wydaje mi się, że pobyt u Jamora dobrze by Songowi zrobił. To świetny szkoleniowiec. Wpadła mi do głowy pewna myśl, skoro ci ludzie kochają Songa, lecz się go obawiają ze względu na dzieci, to może wysłali by go na krótkie szkolenie do Jamora? Mały nabrałby ogłady i mógłby zostać u rodziny. Jesli sami nie mają czasu go szkolić, to może niech wyślą go do szkoleniowca. Tutaj jest watek Jamora: [url]http://www.dogomania.pl/threads/138231-Hotel-dla-psA-w-JAMOR/page246[/url]
  9. Trzymam kciuki za akcję poszukiwawczą :happy1: Super, że pojedziecie na koniach, bo samochodów Lusia panicznie się boi i jak tylko słyszy jakiś, to ucieka gdzie pieprz rośnie. Pozwól się odnaleść psinko!
  10. Oj, Lusia, coś ty najlepszego zrobiła :placz: Teraz najważniejsze jest oplakatowanie całej okolicy i zlokalizowanie jej. Może nawet ogłoszenie w lokalnej prasie. Ona nie jest dzika, trzymała się pobliżu ludzkich zabudowań. Trzeba jak najszybciej zorganizować poszukiwania! Podejdzie do człowieka kiedy będzie głodna. Trzeba powiadomić straż miejską, policję, schroniska. Nie wiem w jakiej okolicy mieszkasz, ale te służby dobrze by było powiadomić. Sunie może być ciężko złapać, ale gdy będzie wiadomo gdzie przebywa, mozna podac jej Sedalin w tabletkach z jedzeniem. Dorothy jeśli dasz radę wśdź w samochód i spróbuj jej poszukać. Jest teraz w całkiem obcym miejscu, może nie uciekła daleko.. :(
  11. Jagienko a jaki Bond ma charakter? Jest odważny, czy nieufny, pewny siebie..? Jaki jest??
  12. Strasznie się cieszę, że Lusia już bezpieczna :) A jaką ma piękną budkę :loveu: Na wiosce miała tylko taką skleconą na prędce, a wcześniej bidulka spała i szczeniła się na gołej ziemi :-( Taki domek, jaki ma u ciebie, to napewno szczyt jej marzeń! Sunia jeszcze nie wie, że od życia można oczekiwać czegoś więcej; nie wie, że bliskość człowieka może być przyjemna. Teraz pragnie się tylko ukryć i poczuć bezpiecznie. Ogromnie dziękuję Ci za to, że przygarnęłaś Lusię pod swój dach :Rose::Rose:
  13. Romeo, oj Romeo.. Przegapiłeś chłopaku szansę na lepsze jutro.. Mam nadzieję, że znajdzie się dla ciebie ratunek!
  14. [IMG]http://i46.tinypic.com/11w58y9.jpg[/IMG] Smutek maluje się w jej oczach i zdziwienie, że człowiek nie chce jej zrobić krzywdy [IMG]http://i47.tinypic.com/2wri4k9.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/4i1ool.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/qo9lzs.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/24xfajt.jpg[/IMG] [B]Resztę fotek Lusi można obejrzeć tutaj:[/B] [URL]http://picasaweb.google.pl/agnieszka.podsiadlik/20100308Lusi#[/URL] Zapraszam !!
  15. [IMG]http://i50.tinypic.com/2q07m7p.jpg[/IMG] Jemy mięsko z ręki :) [IMG]http://i45.tinypic.com/219nxok.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2dgox3n.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/15rmc91.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2v84dad.jpg[/IMG]
  16. Kiedy byłyśmy na spacerze, pani doktor wsadziła niuni kocyk do klatki :) [IMG]http://i46.tinypic.com/2s77trk.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/30cxemx.jpg[/IMG] Portertowo [IMG]http://i47.tinypic.com/2vxn7mh.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2dlw3ep.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/35ioxmf.jpg[/IMG]
  17. [B]Tutaj można zobaczyć wszystkie dzisiejsze zdjęcia Lusi[/B]: [URL]http://picasaweb.google.pl/agnieszka.podsiadlik/20100308Lusi#[/URL] Na spacerze sunia była wystraszona.... [IMG]http://i47.tinypic.com/15ysumu.jpg[/IMG] myślałam, że chce się przejść, a biedaczka wcisnęła się w najbliższy kąt :( [IMG]http://i49.tinypic.com/akihz5.jpg[/IMG] i zaraz szybciutko uciekła do lecznicy i wskoczyła do swojej klatki [IMG]http://i49.tinypic.com/16kb04p.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/mic3uu.jpg[/IMG] popatrzcie w te smutne oczka :( [IMG]http://i49.tinypic.com/21lvl0k.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/2r6dzf9.jpg[/IMG]
  18. Niedawno wróciłam z lecznicy. Sunia wyglądała bardzo słabiutko :( Miała suchy nosek i drżała - pewnie po lekach uspakajających. Nie warczała na mnie. Wzięła z ręki kilka ciasteczek i zjadła ze smakiem. Zabrałam Lusię na spacer. Iść nie chciała, jednak wyciągnęłyśmy ją na siłę, bo w sunia w klatce nie załatwia się wcale. Biedaczka popuściła.. ale kupkę zrobiła zaraz za drzwiami :) Po odstawieniu antybiotyku trzeba będzie ją odrobaczyć, bo ma tasiemca i napewno jeszcze inne robale. Kolację Lusia zjadła mi z ręki! Któraś kochana cioteczka zostawiła dla niej mięsko mielone - strasznie jej smakowało :p Andziu szeleczki pasują idealnie. Zrobiłam niuni sporo fotek - zaraz je wstawię. Jutro o 11 pojadę do lecznicy i pomogę wsadzić sunię do samochodu. Jeszcze biedactwo nie wie, że czeka ja teraz tyle dobrego :)
  19. [quote name='Dorothy']kaganiec chyba by sie przydal na droge w razie W ja mam tylko metalowy, tez mi sie przyda inny, moze kupie? czy ona bardzo duza? jak zwykly owczarek? wieksza? mniejsza?[/QUOTE] Kaganiec kupimy. Na moje oko Lusia jest na wielkość jak przeciętna sunia owczarka.
  20. Zawsze gdy tu zaglądam żal ściska mi serce i oczy szklą się same... Nic nie ukoi twojego bólu, ale pamiętaj, że kiedyś znowu spotkamy się z naszymi ukochanymi pupilami. One tam na nas czekają. [B][COLOR=Magenta]TĘCZOWY MOST[/COLOR][/B] [FONT=Arial][SIZE=2]Dokładnie ta strona Nieba jest zwana Tęczowym Mostem. Kiedy zwierzę umiera, udaje się w to specjalne miejsce, które dla nas pozostających tutaj jest niedostępne.[U][COLOR=blue] [/COLOR][/U]Są tam łąki i wzgórza dla wszystkich naszych Wyjątkowych Przyjaciół, więc mogą razem bawić się i biegać. Jest mnóstwo jedzenia, wody i słońca- nasi Przyjaciele żyją w cieple i dostatku. Wszystkim zwierzętom, które były chore i stare zostaje przywrócone zdrowie i wigor; ranne i okaleczone zostają uzdrowione i są znowu silne, dokładnie takie, jakie pozostały w naszych wspomnieniach i w snach z dni minionych.[U][COLOR=blue] [/COLOR][/U]Są tam szczęśliwe i zadowolone, z wyjątkiem jednej, małej rzeczy: każde z nich tęskni za kimś wyjątkowym, za kimś kto pozostał. Razem bawią się i biegają, ale przychodzi taki dzień, kiedy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego błyszczące oczy patrzą uważnie; jego ciało zaczyna drżeć. Raptem oddziela się od innych, leci przez zieloną trawę, szybciej i szybciej... Poznał Cię! I kiedy Ty i Twój Przyjaciel wreszcie się spotkaliście, przytulacie się do siebie w radości ponownego połączenia- nigdy nie będziecie rozdzieleni. Deszcz szczęśliwych pocałunków na Twojej twarzy, ręce tulą ukochaną głowę, znów patrzysz w te ufne oczy, które tak dawno odeszły z Twojego życia, ale na zawsze pozostały w sercu... Razem przechodzicie przez Tęczowy Most... [/SIZE][/FONT] [IMG]http://pluszaczek.com/images/teczowy_most.jpg[/IMG]
  21. [B]Jagienko czekamy na nowe fotki Bonda, [/B] będę robić maluchom nową serię ogłoszeń. Aronek był dzisiaj na drugim szczepieniu. Gadał do siebie cała drogę, ale u weta nie płakał już tak strasznie jak poprzednim razem ;) Przytył kolejne pół kilo - waży 6,5. Jest bardzo grzeczny kiedy zostawiam ich z Hieną samych w domu. Uczymy się teraz komendy siad i nawet dobrze nam to wychodzi. Łobuziak nauczył się wskakiwać na wszystkie łóżka i śpi ze mną w łóżku całą noc :) Hiena nie jest zachwycona, ale mały nic się nie boi - nawet potrafi jej odpyskować :p Coraz częściej bawią się razem i w ciągu dnia sypiają na jednym łóżku.
  22. Sunia jest po operacji - miała ropomacicze. Gdybyśmy pojechały po nią tydzień później, mogło by być za późno na uratowanie jej.. Narazie Lusija nie czuje się najlepiej, na pewno ja boli, bo to dopiero trzeci dzień po zabiegu. Będę u niej wieczorem, to zapytam czy coś jeszcze jej dolega. Jednak watpię by miała wykonywane jeszcze jakieś badania, bo lekarzom nie daje do siebie podejść - od razu warczy. Tabletek też nie są w stanie jej podać, bo się szczerzy. Wszystkie leki dostaje rozpuszczone w wodzie.
  23. Dziękuję wszystkim, którzy zaoferowali pomoc dla Lusi :loveu: Każda wpłata jest dla nas na wagę złota! To taka kochana suczynka, tylko strasznie wystraszona. Kiedy zaufa człowiekowi, będzie cudowną towarzyszką.
×
×
  • Create New...