Jump to content
Dogomania

jola_li

Members
  • Posts

    8388
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola_li

  1. Czy już jest decyzja?...
  2. Trzymam kciuki za dzisiejszą wizytę - oby skończyła się szczęśliwie wędrówka Zapa.
  3. Biedny kotuś :(... Jakie to szczęście, że trafi do Takich Ludzi... Oby choróbsko się wycofało i pozwoliło mu na długie szczęśliwe życie!
  4. Tak czułam, że przy pomocy czworo- i dwunożnych terapeutów biało-czarne strachajło zacznie się już wkrótce zamieniać w odważniaka :).
  5. Kolejna Nutusiowa tymczaska trafiła do raju :)!
  6. Gotowe :)! To teraz pora na kocie kartki, prawda :)? Tylko gdzie ja widziałam ich zdjęcia?...
  7. Bardzo dziękuję, Inka. Kiedyś w wolniejszym czasie też sobie zmienię :).
  8. W październiku też przekaże dla Zapa większą od skromnie zadeklarowanej kwotę (na razie nie wiem ile będę mogła). (Myślałam, że jak napisałam post, to będę dostawać informacje o pojawieniu się kolejnych na tym wątku, a tu - gucio...)
  9. Uffff.... Wreszcie uaktywniła mi się możliwość pisania postów na tym wątku... Scena łóżkowa - rozbrajająca :)! (W najbliższym czasie odrobię zaległość i wstawię albumową kartkę Aszki :))
  10. Na tych zdjęciach nie za bardzo widać, ale Pusia ma niesamowicie jasną sierść na głowie - normalnie Marylin Monroe :). I jest sporo mniejsza od Niuniusia - aż nie mogłam uwierzyć, bo po tak długim czasie niewidzenia jej obraz mi się zatarł i założyłam, że jest wielkości Niuniusia. A rozpaczliwej chudości Pusi nie zapomnę do końca życia :(.
  11. Tym razem nie o Hopci, a o jej starszej koleżance Pusi wyrwanej od tych samych ludzi. Pusia straciła oczko walcząc o kawałek suchego chleba :(. Gdyby Hopcia była tam dłużej, niechybnie wylądowałaby na tym samym łańcuchu :(... Pusia odwiedziła "mojego" mazurskiego Niuniusia - swojego synka :)! A Państwo powiedzieli, ze chętnie by go zabrali i - może kiedyś tak się stanie :).
  12. Dlaczego ja mam nad awatarkiem "advanced member", a Inka nie, chociaż jest bardziej "advanced" niż ja :hmmmm: ?
  13. Tego jeszcze nie było - kliknęłam na "Odpowiedz" i - nic. Kliknęłam drugi raz i pokazało mi się: "Odpowiedź nie została dodana, ponieważ została napisana zbyt szybko" Edit: No i wyszło jak wyszło - dubel, a nawet "tripel" ;)!
  14. Zajrzał, zajrzał :). Tylko z opóźnieniem, bo się pozbierać nie mogę po powrocie ;). Aż mi się sama ręka wyciąga, żeby podrapać to brzusio!
  15. Bardzo przepraszam - długo ostatnio mnie nie było przy komputerze, a teraz po powrocie z wyjazdu załatwiam niezałatwione sprawy i niestety, nie wszystko udaje mi się ogarnąć (na nowej dogomanii dopiero się rozglądam). Moim skromnym zdaniem, jeżeli Zap nie byłby pozostawiony sam sobie, miał codzienny kontakt z ludźmi, spacery (przynajmniej od czasu do czasu) i zaprzyjaźnił się z rezydentami, to nie widzę przeszkód. (Martwi mnie trochę ten owczarek niemiecki, bo moje znajome mazurskie prawie owczarki - na co dzień zgodne - miały od czasu do czasu potrzebę konfrontacji i siłowego ustalania zasad :(). Oczywiście ważne jest bardzo jak wypadnie wizyta przedadopcyjna. Dziś przeleję Zapowi deklarację (z górką).
  16. Na razie tylko na chwilę wpadam, później poczytam o biednej strachulce...
  17. Nutusiu, wielkie dzięki!!! Doszła - już dawno, ale dopiero teraz zajrzałam na konto (na Mazurach nie miałam Internetu) - wpłata 15 zł od AMIGI - serdecznie dziękuję!!! Jutro będę uzupełniać rozliczenia. Za transport i końcówkę sierpnia w hoteliku zapłaciłam przed wyjazdem, ale już nie zdążyłam zapisać - też zrobię to jutro.
  18. Żegnaj, Malutki :( :( :(... Kasiu, dzięki Tobie Tofik miał do końca to, co najcenniejsze - miłość i bliskość w najtrudniejszym czasie.
  19. Jestem! Jestem :)! Znalazłam Hopunię :)! Jeszcze wczoraj wsłuchiwałam się w rykowisko, a dzis za oknem blokowisko (jaka zmiana, taki rym ;)). Eeeech... Hopuśka! Teraz obowiązuje zakaz polowań! (Ciekawe, co komu przeszkadzała dobra stara dogonmania ...)
  20. Łomatko, ale się porobiło :(... Chwilę potrwa zanim się odnajdę w nowym krajobrazie dogomanii :(. Chwilę temu wróciłam i - muszę się przestawić na Warszawę, co wcale nie jest łatwe ;). (Nutusiu, Wiosna to Marta, a nie Ewa ;))
  21. A ja mam same dobre odFilonkowe wieści :). Jest spokojny, bardzo spragniony człowieka i starający się go zadowolić. Poznał 12-letnią dziewczynkę i- wszystko było w jak najlepszym porządku. Pozwala odbierać sobie zabawki i jedzenie. Trochę brakuje mu ogłady, bo ciągnie na smyczy i skacze na ludzi, ale - nie tylko on (moja Kofi też tak robi ;)). Spacerowego kolegę-malamuta bardzo lubi i jak go spotyka, to macha - no... nie ogonkiem ;). Wiosna mówi, ze to bardzo wrażliwy piesek, który bardzo potrzebuje stabilizacji. Postanowiłam więc zrobić mu trochę ogłoszeń, tym bardziej, że jutro wyjeżdżam i nie będzie mnie ponad 2 tygodnie. Torebkę wystawiłam ponownie na allegro (tzn. aukcja będzie opóźniona - rozpocznie się 14 września). Oby tym razem się udało ją sprzedać...
  22. [quote name='Nutusia']Filusiu - wykokosiłam się wreszcie z kolejnym regałem książkowym ;) Polansuję się trochę i zaproszę - połowa utargu dla Ciebie :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/257048-X-regał-z-książkami-dla-Wiery-i-Filonka-do-22-09-godz-22?p=22409963#post22409963[/URL][/QUOTE] Bardzo serdecznie dziękuję :)! Już pędzę na bazarek :)!
  23. Taka fajna psinka, że chyba już muszę się zabierać za wypełnienie nowej ramki do albumu ;).
  24. [quote name='Mattilu']:loveu:Czyli nie mam wyboru?! A kto bedzie przeprowadzal Hopcie na smyczy przez ulice? He?[/QUOTE] Hopci też kupcie rower ;).
  25. [quote name='Mattilu']Troche boje sie cieszyc. W poprzednim miejscu Filonkowi zajelo rok, zanim sie rozkrecil i zaczal zachowywac sie agresywnie :shake:[/QUOTE] W "Ostatniej Szansie" Filonek na początku bardzo szczekał na wszystkich - ludzi i psy. I nie było to takie sobie poszczekiwanie - raczej groźnawe, choć nie mam wątpliwości, że wynikało głównie z lęku wobec kompletnie nowej sytuacji. Stąd trochę czasu - pewnie około miesiąca - spędził w klatce (w tym czasie miał też kastrację). Później - oswoiwszy się z jednym miejscem - bał się wychodzić na spacer. Pamiętam jak wynosiłam go na rękach, żeby zrobić zdjęcia. Postawiony na ziemi Filuś zapierał się i w żaden sposób nie dawał się przekonać, żeby zrobić choć parę kroków w stronę przeciwną niż jego dom i - jego opiekunka. Teraz na szczęście nie ma już tamtego przerażonego psiaka, choć na pewno bardzo przeżył stres związany z przeprowadzką. Nowy Filonek na starcie nowego życia - oby nauczył się również nowych obyczajów :).
×
×
  • Create New...