rety, a co to za dom?
dzwoniła do mnie jakaś pani w piątek, w tle płakało dziecko- to pewnie ta.
Powiem szczerze, nie stac nas na transport psa na śląsk. Mamy w Warszawie psów od kija i ciut ciut i każda złotówka sie dla nsas liczy.
Ja wiem ze to dla niego szansa, ale nas na tą szansę po prostu nie stac. to ja walnełam pani 300 zl - bo pewnie taniej to nie będzie, skoro transport psa 250 km kosztował nas 250 zł.
a do piekar ile jest?
to co ja mogę max zrobic, to sprowadzić go do Warszawy ale hotelować nie mamy obecnie za co :(