Jump to content
Dogomania

3 x

Members
  • Posts

    16146
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by 3 x

  1. my tez dajemy radę (uśmiech z przymrużeniem oka) hahaha. na 680 m ; Chata stoi coś ok 660 m n.p.m. a to są widoki z miejsc oddalonych od Chaty o max 150 m (uśmiech z przymrużeniem oka) wczoraj byliśmy sobie na małej objazdówce tzn do załatwienia mieliśmy spraw parę i postanowiliśmy to połączyć z rowerowym wyspacerowaniem Prodziaka i tak oto w przebraniu (bo z rowerami i z psem tylko jednym) udaliśmy się w kierunku przeciwnym niż zazwyczaj i ujechawszy raptem 4 min z czego 2 i pół przestaliśmy na światłach nasz kamuflaż legł w gruzach zostaliśmy rozpoznani (uśmiech z przymrużeniem oka) mało tego, dodatkowo zostaliśmy poszczuci psem małe to to kręcone czarne jak noc i bezczelne (bo nas obszczekało (uśmiech z przymrużeniem oka)) ale nic to, natręta zbyliśmy jakimś stwierdzeniem typu "bo my do biblioteki musimy" i sru dalej w trasę zakamuflowani się udaliśmy po wizycie w rzeczonej bibliotece coby uniknąć ponownej konfrontacji z małą czarną kręcona w drogę powrotną udaliśmy się trasa inną i co ? ano jajco w połowie połowy trasy słyszymy "Gosiaaaaaaaa" no niestety nie udało się zostaliśmy znów rozpoznani(uśmiech z przymrużeniem oka) z tym, że w obozie rozpoznawczym nastąpiło przegrupowanie sił tudzież cudowne rozmnożenie i właśnie podczas tego spotkania wiara podupadła tylko do tej pory zastanawiam się czy to podupadła wiara w nasze czyny czy też może wiara w człowieka bowiem, dowiedzieliśmy się że "on (Prodziak) schudł" moje zdanie jest takie, że obserwator pomylił psy, znaczy Prodziaka z Fredem ale w sumie czego oczekiwać od facetów ;) i teraz jest ten moment kiedy serdecznie pozdrawiamy inkę i jej tż'ta <uśmiech> a kontynując w temacie przebytej przez nas drogi, nastepnym punktem programu była poczta gdzie odebrałam kolejną książeczkę, która to miałam pokazac tutaj na wątku zatem i oto pokazuję która to została zasponsorowana przez: nawet nie wiecie jak się cieszę :jumpie: jak dla mnie to był kulminacyjny pkt naszej wycieczki <uśmiech> w myśl zasady przyświecającej dzisiejszemu wpisowi (w sumie czego oczekiwać od facetów ) nie sądzę aby Grem podzielał moje zdanie dlatego następnie udaliśmy się jeszcze do spożywczaka w celu zakupienia % i tym sposobem wszyscy byli ukontentowani (uśmiech z przymrużeniem oka) zatem mogę powrócić do zdjęć z wakacji(uśmiech z przymrużeniem oka)
  2. http://images53.fotosik.pl/514/524a56d303f452d5med.jpg Flora!
  3. ale to dopiero dzisiaj wygrane ;) więc nie wiem czy w ogóle dojdą :hmmmm: w zeszłym tyg przyszła książka z innego konkursu, a fotkę wstawiłam na wątek książkowy :) http://www.dogomania.com/forum/topic/110360-ostatnio-przeczytana-książka-czyli-czytam-bo-lubię/page-52 https://lh3.googleusercontent.com/-7BXqn16a0hA/VD5tKDwlPlI/AAAAAAAAF2w/7fzhyfVMzKU/w375-h500-no/DSC02195.JPG
  4. ta dam, koniec zachodu słońca! ;) żartowałam, zachodów słońca mam zyliard zdjęć ;) mam nawet takie z Fredziem :)
  5. czasami zdarza nam się, że wychodzimy z samym Prodziakiem na tzn dodatkowy spacer czyli np idziemy do sklepu czy do biblioteki i zazwyczaj wtedy pod blokiem słyszymy: - ojej a co się stało z drugim ? więc cierpliwie tłumaczymy, że Fredzio śpi a Prodziakma nadprogramowy spacer (przyczyn tego dodatkowego wyjścia oszczędzam, bo w sumie nie każdego musi interesować ilość zjedzonych przez Wredzinkę domofonów ;) ) zazwyczaj reakcja nainf. o śpiącym Fredzie jest następująca: - o to dobrze, bo już myśłałem/am, że coś mu sie stało dzisiaj Prodziu poszedł na rower z Gremem a ja wyszłam z samym Fredem i co słyszę pod blokiem? - ojej a co się stało z drugim ? :evil_lol: wzięłam udział w ksiązkowym konkursie i wygraliśmy książkę ! co nie było trudne, bo mieli 20 książek do rozdania a chętnych (którzy udzielili odpowiedzi) było 21 osób więc wszyscy dostali :evil_lol: ale dodatkowo 5 osób zostało wyróżnionych koszulkami - w tym my ! coż za miła informacja na początek szaroburego weekendu ;) to co jakieś zdjęcia?
  6. nie tak jak pisałam wcześniej, nie przywiązujemy się do rzeczy materialnych dlatego uznaliśmy iż domofon jest rzecz a zbędna ;) dOgLoV on nie szaleje on jest szalony ;)
  7. wielkie mi uczyniła pustki w domu moim :megagrin: nie, az tak źle to nie jest ;) Prodzinka doprasza się o wykastrowanie :megagrin: ale nie wiem czy mu ulegniemy bo dzięki temu zmotywował nas (tak ładnie piszę "nas" ale chodzi o Grema) do uprawiania spotrów sport pierwszy: poranna jazda na rowerze z pieseczkiem biegnącym obok sport drugi: kto pierwszy dopadnie drzwi jak wyjdziemy: Prodziak czy my jak tylko ten na nie skoczy poza tym zaczął dbać o porządek, ostatnio nam bezczelnie już zasugerował, że ta kurta i ta bluza spacerowa to ona się już do prania nadaje a jeśli mieliśmy co do tego wątpliwości to Prodziu je rozwiał froterując nimi podłogę chyba logiczne, że jak się myje czymś podłogę, na której leżakują psy, to potem to coś należy też umyć, no nie? poza tym, moja kurtała to już chyba stara jest czy co? fason niemodny? a może jesień za ciepła? bo dorobił mi kilka dziurek nadprogramowych, ażurkowy esteta się znalazł chociaż kurtka na zamek :siara: że mu buty śmierdziały moje to ok, całkiem zrozumiała rzecz ale dlaczego tyko jedna wkładkę wpierdolił? no i tradycyjnie dorasta i chce sam na spacer wychodzić tylko szafy nie umie otworzyć ale próbuje a raczej próbował kilka dni :2gunfire: jeśli ktoś miałby jakiekolwiek wątpliwości to życie z tybetanem jest piękne :) tylko nie ma co przywiązywac się do rzeczy materialnych wszak najważniejszy jest majestat wcześniej czy później nastąpi jebnięcie albo majestatu albo my jebniemy ;) pozostając w temacie majestatu trochę naszych gór (majestatycznych ) ps. gameta, napisałam Ci to wszystko w ramach prezentu urodzinowego ;) najlepszego laska :)
  8. ale były WIEEEELKIE! Prodziaka w nich prawie nie widać a gdy wróciliśmy do chaty czekał nas taki zachód słońca i lojalnie ostrzegam, od jutra będą wstawiane właśnie takie 'kiczyki' (jakby to powiedziała maupa4) informacji bieżących nie będzie Prodziak mnie wcholerwił na maksa i ma embargo na inf o nim na forumie o!
  9. tradycyjnie rekomendujemy zamek w Nowym Wiśniczu ! do samego zamku się nie pchaliśmy, ale nie ma problemu, żeby z psami wejść na teren przyzamkowy :) a na terenie przyzamkowym takie ludki przytulaki były papa ;) a później 'zahaczyliśmy' o : gdzie Fredzio się maskował ;)
  10. Fredowi wszędzie jest wygodnie ;) popatrzyli my na góry podumali (to Prodziak) i pojechali do zamku zamek jak widać był trochę większy od nas
  11. Całe zdanie nieboszczyka - wymiata ! Tazzio śliczny :) poka tez Fixa?
  12. Aga, o dziwo pająków tam niet :) za to widoki jakie :) panorama przychatowa
  13. o taka? http://www.easypet.pl/dane/full/0ba88dd0i7080i49f8i8958i6ec6c270ef4a740EF.jpg bo dziewczyny myślą, że bazyl by wtedy wychodził bez budzenia cię jakby w tymbudzeniu o wychodzenie chodziło a nie o obudzenie samo w sobie ;)
  14. i tak cię podziwiam, że podczas porodu będziesz esemesowac ;)
  15. się uzewnętrzniłam i przy wstawianiu zdjęcia zablokowała mi sie strona więc teraz będą tylko zdjęcia ;) Fred w lecznicy u Biafry leżał i dumał bo przecież potem on jedzie w góry i tam się nachodzi jeszcze ta dam, w końcu dotarliśmy do Chaty! a tam, "tańce, hulanki, swawole"* ;) *) po części dzięki temu cytatowi wygrałam książkę w konkursie :jumpie:
  16. i że niby te kryteria spełnia onek? ;) Aga to nie kwestia wielkosci a charakteru nam się dużo łatwiej panuje nad kaukazem niż nad tybetanem fakt nie są to psy dla ludzi o słabej psychice bo samo przebywanie z nimi tylko by tę słabośc pogłębiło mają cięzkie i trudne charaktry to fakt ale jak się w weekend wkurwiłam i zjebałam zjeba parokrotnie to do końca weekendu chodził jak aniołek ;)
  17. i że niby te kryteria spełnia onek? ;) Aga to nie kwestia wielkosci a charakteru nam się dużo łatwiej panuje nad kaukazem niż nad tybetanem fakt nie są to psy dla ludzi o słabej psychice bo samo przebywanie z nimi tylko by tę słabośc pogłębiło mają cięzkie i trudne charaktry to fakt ale jak się w weekend wkurwiłam i zjebałam zjeba parokrotnie to do końca weekendu chodził jak aniołek ;)
  18. półzacisk? słysząłam o czyms takim :D chodzi o to zeby jełop nie zezarł zaraz plastików i żeby nie połamał oczyma mej skromnej wyobraźni widze jak prodziak wyrywa do przodu, plastiki puszczają i tyle go widzialam ;)
  19. jakie ładne słowo wyhendmejdzę :) a testować chemy My tzn Prodziak ale jedna wystarczy ;) tylko w opcji bez plastików - pisałam już o tym kiedyś? a dla mnie ?!? ;)
  20. nie bluźnij ;) Prodziu ma okresowe zrywy znaczy jak są cieczki ale na to można zaradzić niech no tylko przegnie na maxa osobiście go zatacham na rachu ciachu :megagrin:
  21. jako tester obroży to wygląda jak taka gra co się kółeczka na 'patyk' zarzucało :D
  22. nie tak dawno jak parę dni temu pisałam u dOgLoV na watku, że Prodziu wpierdzielił nam domofon no wkurwa jakiegoś złapał i stało się ;) Grem stanał na wysokości zadania i tego samego dnia zamontował nówkę sztukę nieśmiganą i pojechał sobie w siną dal dnia nastepnegu wybrałam się do sklepu bliskiego osiedlowego spożywczaka i przeprowadziłam z Gremem jakże uroczą konwersację esemesową: Grem: Ku*wa więcej domofonu nie kupuję :/ Ja. A ja domofon kupię ale nie dam się już namówić na składkę na tybetana Grem: Nie kupuj, poszukam bezsłuchawkowego Ja: Luzik, teraz to ja po jedzenie byłam a nie po domofoon ;) jak sie można z konwersacji domyśleć podczas mojej nieobecności (raptem 20 min) Prodziu wpierdolił zamontowany dzień wczesniej przez Grema nowy domofon :megagrin: ale domofon to pikuś znów wystaje pod drzwiami i serenady wyśpiewuje a że lepszy przepływ powietrza przez przeponę jest na stonąco to jeszcze wspiera sie o klamke jak w nią trafi bo po ścianie i drzwiach sądząc nie zawsze w nią trafi młody jest uczy się jeszcze juz widać postępy np załapał już, że na spacer wychodzi się na smyczy w związu z czym jak chce pośpiewać na świeżym powietrzu to jeszcze do szafy skacze, gdzie są smycze i obroże zamknięte :madgo: jak to zobaczyłam to w ramach nagrody poszliśmy na długaśny spacer do lasu ale niestety nie ch*ja nie udało mi się wyciszyc i pozbyć wkurwa na tego gamonia ! szafy robiliśmy pod koniec maja tego roku , wrrrr Grem podobno już zaczął zbierać kasę żeby wymienić drzwi jak już Prodziaka jebnie ten majestat o którym wszyscy wsród tybciów mówia a jakośdo tejpory do nas nie dortał ;) wszyscy nas znają ;) pozostają w temacie wspomnianych szaf i znajomości cośtam nam panowie mają poprawić no i majlujemy zdzwaniamy się ale jakos nie udaje się umówić tydzień temu dzwonię znów i pan Szafa mówi, zebym zadzwoniła jutro bo teraz jest w poznaniu i nic nie może sprawdzić w komputerze mówię ok i się rozłaczam za 3 min tel dzwoni pan Szafa: - aaa ja wiem gdzie to, to na M. tam gdzie te dwa duże psy ?!? nie da się ukryć ;) kutwa chcialam wam jeszcze wstawić zdjęcia ale wyskakuje mi jakiś komunikat, że nie mam uprawnień, żeby wstawiac zdjęcia w tym formacie i powinnam w innym takiego wała o ! wstawię wam jutro z innego kompa ;)
  23. Prodziu jak się ostatnio ucieszył na mój widok to z radości nie mógł usiedzieć w miejscu w związku z czym przez kilka dni bolała mnie kość policzkowa bo dośc mocnego buziaka na przywitanie mi zapodał ;) bedziecia kastrowac Jetsa? moje niespełnione marzenie dnia dzisiejszego ;)
×
×
  • Create New...