Jump to content
Dogomania

3 x

Members
  • Posts

    16146
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by 3 x

  1. długo nas nie było sezon na cieczki uważam, za rozpoczęty - Prodziak szamie podwójne porcje na śniadanie ;) a po południu przed kolacją jak mu mało to jeszcze potrafi nasze kotlety opierdolić - gałgan jeden a taki pyszniutkie zrobiłam, z serkiem w środku mniam mniam i na dzisiaj miały być i na jutro a zjadł je wczoraj ;)
  2. akwarium za ciężkie na gamonia póki co ;) powiedziałam, ze tak na łóżku a teraz niespodzianka mam zdjęcia! jeszcze raz zatem wszystkiego dobrego na święta ! Fredowego : i Prodziakowego : edit. pięć minut po zrobieniu zdjęć poszliśmy lepić bałwana ;)
  3. chiński chińczyk udający że przyjechał z tybetu czy chińczyk chińczyk z grzywką? spacerujemy dzisiaj zatrzymuje się przed nami pan (ja już znam ten wzrok - więc czekam na ytanie) patrzy patrzy na Freda i pyta: - i co ? pani go tak w pokoju trzyma? zastanawiałam się co odpowiedzieć A. tak, na łóżku B. nie, na balkonie która opcję obstawiacie? a poza tym to zdrowia szczęścia i słodyczy wam życzymy ! :) bez zdjęć bo nie mam takowych kiedyś się poprawię obiecuję zwolnię z roboty i będę mieć full czasu na co będę chciała ktoś wie kiedy jest najbliższe losowanie lotka? ;) aaa. i jeszcze mi się przypomniało Prodziak ma coś z kota naprawdę! wczoraj chyba chciał się dobrać do rybek w akwarium bo skąd niby na podłodze leżałyby strzępki przykryć do otworków w pokrywie akwarium?!? tylko cholerka nie wiem jaki był stan ilościowy rybek i nie wiem czy jakaś zginęła czy nie ;)
  4. ja nie lubię zmian, w tym tych związanych z telefonem ale Grem mi każe i już drugi rok mnie straszy, że mi na taki macany zmieni ;) w ogóle to dzisiaj dobrze że wstałam zaraz po tym jak tylko Grem wyszedł z mieszkania dzięki temu zapobiegłam zuchwałej ucieczce znacie to? "już był w ogródku już witał się z gąską..." mój prawie żółty ciżemek wywędrował na środek przedpokoju i już szykował się do wyjścia mogłabym napisać, że smalił cholewki do wyjścia gdyby nie to, że owe 'cholewki' były wyjątkowo mokre i wyciumkane ;) i tak oto nasz kochany szczeniaczek zadbał o to, żeby Panią buciki nie obcierały :D
  5. eee yyy khmmm nie wiem, tak chciałam zagaić rozmowę ;) wiecie, że mój tel odmówił robienia zdjęć? chyba będę musiała zmienić na takie co mają wszyscy tyle, że mnie z tym moim archaicznym tak dobrze ;)
  6. chciałam tylko dać znać, ze u nas wszystko gra i burczy :)
  7. i są jakieś efekty pracy psiegofotografa?
  8. chciałam zdementować te plotki, że niejako w Hiszpanii jest cieplej jak u nas byłam czułam i się okazało, że u nas było cieplej i nie padało ;) ola!
  9. Fiksio :) i Tazzio :) patrzę na zdjęcia i dochodzę do wniosku, że ja bym nie dała rady za gorąco !
  10. idziemy sobie wczoraj wieczorem nad kanałkiem mijamy młode pokolenie panfanów minęliśmy ich odeszliśmy jakieś 20-50 m pada pytanie "przepraszam a ile waży największy ?" więc kulturalnie pytam się Grema ile waży bo panowie pytają ;) pada trzycyfrowa liczba panfani: "o kutwa ale wielki , ja pier&$@lę itd." mimochodem dorzucam: a pies 75. cisza słychać jak szarek komórki przemierzają puste przestrzenie w celu spotkania się cuzamen i tugeder ;) BRZDĘK! załapali ;)
  11. ja to mogłam li tylko do Freda i Prodzia krzyknąć ale znająć życie Fred byłby ponad to a Prodziakowi i tak odpierdala ;)
  12. maupa bo my wyrąbane w kosmos psy mamy ;) to taka przerębel to dla nas pikuś ;)
  13. a dzisiaj w tvn był "co za tydzień" i janiak prowadził go z...... tej Sandry wyspy na F co nawet nazwy się nie chcę nauczyć było też o polakach mieszkających na wyspie ale tak lookałam piąte przez dzieśiąte i tylko jakiegos kolesia w kapaluszu widziałam Sandry i piesów niet i się dowiedziałam, że chociaż nei jest to największa wyspa to ma najdłuższą piaszczystą linię brzegową i jest na niej ok 150 piknych plaż także Sandra na bank coś znajdziesz dla siebie i wodnego potwora Tazzia ;) dodatkowo jeszcze było, ze do Afryki mają niespełna 100 km, także uważaj, żeby Tazzio się w tej wodzie zbytnio nie oddalał ;) edit. oczywiście jak już bęę jechać pilnować mieszkania to sie nauczę tej nazwy ;)
  14. i to jest właśnie ten moment kiedy chętnie ci popiluję mieszkania ;) a jakbyś jednak na urlop wybierała się latem to myślę, że ktoś inny znajdzie się chętny ;)
  15. znając nie to ja bym się tam zapędziła ;) nie cierpię dzikich tłumów Grem po wizycie w Wenecji (z zaplanowanych 3 dni wyszły dwa) pierwszy dzień - niedziela - dzikie tłumy na placu św. Marka drugi dzień - pon - ten po beatyfikacji Jana Pawła II - jeszcze większe dzikie tłumy głównie Polaków wracających z beatyfikacji trzeci dzień - w Caorle bo nie dało się go siłą wyciągnąc do Wenecji ;( kurde a ja bym się poświęciła i gdzieś na skraj Wenecji wypierdzieliła albo nawet na tą wysepkę gdzie jest cmentarz ale się nie dało ps. na ten urlop to jedzcie jak tam u was jest zimno ;) bo upałów też nie cierpię a słońce mnie boli
  16. Sandra, jakby trzeba wam było mieszkania popilnować jak pojedziecie na urlop - to ja chętnie :)
  17. przecież one na lodzie leżą więc czyste wróciły ;)
  18. i wszystkie inne bulwy, których znów muszę się nauczyćbo mi się wzieło i zapomniało tzn imiona pamietam, prawie wszystkie ;) ale z przyporządkowaiem ich do bulwów mogę mieć problem :D
  19. siema tęskniliście? siakoś tak wyszło, że mi zeszło coś tutaj z pojawieniem się ale nic to wracamy a przynajmniej mamy taki plan bo jakos jak tutaj piszę to zawsze coś się dzieje a jak nie pisze to posucha spacerowa ;) ale dzisiaj nastąpił przełom ;) idziemy sobie alejką PanFanów godziną poranną PanFany już na posterunku a że przymrozek chyba był w nocy to i zaprawieni nieźle ale powiem wam, ze to wszystko to norma ale oni jacyś dziwni byli bo mijam ich z chłopakami a oni standardowo: - tyyyy paaaa jakie zajebiste psy i po chwili dodaje - ten czarny a nie mówiłam, że jacyś dziwni ;) a tutaj sobie chłopaki w lesie przerębel wykopali bo przecież w domu wody nie ma a jak jest to i tak im nie dajemy pić ;) ps. ktoś chce mój katar?
  20. o widzisz i to jest ten moment żeby to po prostu zaakceptować ;) mamy w lesie znajomą z labką, która uwielbia wszelakie kałuże i Pani strasznie ale to strasznie się tym irytuje i przezywa i na nic nasze namawianie, żeby to zaakceptowała my wiemy, że biegający w lesie Prodziak = zaliczenie najbliższej kałuży w celu ochłodzenia jajek ;) i akceptujemy ten fakt z całymi jego następstwami tzn. wiem, ze podłoga będzie do mycia wcześniej niż póżniej Fredzio się mechaci, no zóć taki jego urok ;)
×
×
  • Create New...