Jump to content
Dogomania

fioneczka

Members
  • Posts

    10757
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fioneczka

  1. obejrzałam foty ze "szkoleniowej zabawy" [url]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/4b81cae3.jpg[/url] powaliła mnie ta ... extra a dzisiejsze spacerowe super ... spacerek się udał no i Wegetę znalazłam ... jak jej przytniesz uszy to następnym razem nie znajdę :evil_lol: [url]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/05ea8ede.jpg[/url] :evil_lol::evil_lol:
  2. jak po wizycie u weta ? dostaniemy jakąś relację :razz:
  3. [quote name='Kajusza']no to juz trochę lepiej to brzmi, bo wczoraj troszke się zdenerwowałam ;-) Ja zobacze czy załatwie konga, do jutra napiszę. Teraz doczytałam, że klatkę gosia pożyczy, to wychodzi na to, że w tym momencie nic nie kupujemy, tylko czekamy, ok. A kalmAid jest tani na allegro, za 45zł.[/QUOTE] Gosia da znać co trzeba będzie załatwić i kiedy :)
  4. troszkę sobie dziś z Gosią popisałam i ... 1. Gadzina ładnie zareagowała na smaczki w postaci kocich chrupków ... nie nakręcała się tak jak na psie żarcie czy surowe mięcho, tak więc jako motywator Gosia bedzie kociego suchego używała ... Gosię strasznie dziś spacer ucieszył bo Gadzina była w miarę spokojna :) 2. będzie potrzebny czarny kong, Gosia sprawdzi czy ma, jeśli nie to będzie trzeba lasce kupić i po spacerze będzie dostawała konga wypchanego pasztetem żeby ją "położyć" bo wlasnie po spacerach jest się jej najtrudniej wyciszyć 3. Gosia będzie próbowała ukierunkować Gadzinę na pracę węchową, do tego potrzeba skupienia więc to dobre ćwiczenie dla Gadziny żeby panowała nad sobą i potrafiła "zebrać myśli" 4. Gosia spróbuje pożyczyć klatkę kenelową ... spróbuje Gandzię umieszczać z kongiem po spacerze (taki przedpokój pospacerowy) żeby dziołszka zatrybiła ze po spacerku leżakujemy i zajmujemy się rzeczami przyziemnymi a nie latamy pod sufitem i huśtamy żyrandolem ;) ... jesli KK taka skleowa wytrzyma temperament Gadziny to super ;) i jesli to będzie działało to pomyślałam że można by kupić materiał i pospawać pożądną klatę (Gosia mówi że mąż by się wtedy pobawił w spawacza) 5. jak Gosi KalmAid się skończy trzeba będzie kupić dla laluni syropek no i prócz tego info 1. Gadzina dostaje pierd*olca na widok kociatych 2. psy ignoruje na spacerze, skupia się raczej na tym co się ma w ręku czyli jeśli jest to smycz to na niej dynda 3. jesli psiak podchodzi do jej boksu to ma zaciesz 4. w boksie łazi, kręci się, kopie i nie moze się wyciszyć ... jest nadpobudliwa po prostu 5. jej problemy z załatwianiem się "płynnie" to z tego co Gosia mówi, jak się Gadzina nakręci to zaraz sraczki dostaje , więc te jej biegunki to raczej chorobowe nie są to chyba póki co tyle
  5. [quote name='furciaczek']Proponuje podjecie działań w celu znalezienia miejsca gdzie ktoś Gadzinie poświeci dużo więcej czasu i uwagi. Ja mogę na głowie stawać ale cudów nie będzie w warunkach hotelowych, coś na pewno uda sie wypracować, znaleźć odpowiednie metody postępowania, określić podłoże pewnych zachowań ale niestety to pies który wymaga znacznie więcej uwagi niż ja jej moge poświecić. Trzeba nam DSa/DT z zapalę do pracy, ludzi lubiących wyzwania, majacych czas, miejsca gdzie pies bedzie przebywal wsrod ludzi a nie w boksie. Myślę ze można ukierunkować sucz na odpowiednio dobrana formę aktywności sportowej...jakiej jeszcze nie wiem ale powinniśmy to tego dojść. I to wyciszenie, relaksacja i opanowanie...to podstawa, i na tym sie na chwile obecna będę skupiać bo dziewczę sie po prostu meczy. Ciągłe napięcie i stres po prostu:shake: Nawet zabawa i zapewnienie jej tego czego tak bardzo pragnie jest dla niej stresujące i wywołuje mega napięcie, które długo sie utrzymuje. Badania konieczne żeby wykluczyć medyczne podłoże problemów. Jutro dam znać jakie to koszty będą, nie sadze żeby jakoś mocno po kieszeni pociągnęło. Zobaczymy tez jak będzie sie zachowywać w podroży i w klinice. Trzymać kciuki żeby obyło się bez większych problemów. Fotorelacja, albo filmo relacja bedzie bo pewnie spragnione Gandziowej mordulki bedziecie:)[/QUOTE] ile Gandzia może pozostać u Ciebie? znalezienie DT graniczy z cudem ... dla psa z problemami DS to też wyzwanie, mega wyzwanie
  6. ja na początek to bym jej kąpiel zafundowała i wapno (w syropie chyba najlepsze) ... pogadam z ciocią Sandrą jutro :) a dopiero później zmiana diety jeśli dalej czerwona będzie
  7. [quote name='aida']Spoko Gandzinka w dobrych rękach na pewno się ogarnie. [B]Trzeba być dobrej myśli cuda przecież się zdarzają[/B][/QUOTE] tego to już pewne na 100% jesteśmy a Gosia będzie dawać znać jak jej idzie praca z Gadziną ... i jakby coś to trzeba będzie "interweniować" przez badania i leki
  8. z bazarków cosik się zbiera, zaraz będzie kolejny ... mocno pachnący :) więc na weta nazbieramy i dziewczynka z żadnymi niedogodnościami żyć nie będzie musiała qrcze a może by lalę wykąpać w manusanie albo vetriderm sensivet (bardzo delikatny dla alergików) i później obserwować co się dzieje będzie można jakby coś spróbować jakiejś karmy dla alergików (biedna niunia, Fionusia nienawidziła tych wszystkich "cudownych" suchych kulek) ... pójdziemy na żebry ;) ... ale taką dietkę to żeby poprawę zobaczyć to trzeba 6 tygodni podawać a może to nie od żarcia? Sandra czym myjecie podłogi w boksach? ... może jakiś płyn tak na nią wpływa
  9. Bożenko ja też o drobiu pomyślałam taki "urok" tych naszych psiunków że delikatne bardzo są
  10. [quote name='ARDNAS']Nie jako tak się nie drapie, tylko jak ja ją tak po boczku na dole podrapie to "odpala motorek" :) Ale robi coś czego jeszcze nie widziałam :) A mianowicie czołga się :p Widać to na tych fotkach jak leży jak żaba. Odpycha się raz jedną, raz druga nogą i się przesuwa :) nie wiem czy to zabawa czy ją coś swędzi :cool3: EDIT: a 32,7 kg to ja sama ważyłam, bo waga jest na poczekalni.[/QUOTE] moja Fionusia tak "froterowała" dywan ... swędziało ją qrczaki może i na coś uczulona lalka
  11. ranki się zagoją i będzie lalka jak nowa ;) ... qrcze jednak nieźle jej się oberwało, myślałam ze ta rana bardziej powierzchowna jest decyzja o zdjęciu szwu dobra - ale już Ci to mówiłam ;) odnośnie zaczerwienionych miejsc pod paszkami to musi Kajuszka napisać Sandra czy dziołszka się drapie ? EDIT i dalej nie mogę uwierzyć w tą wagę prawie 32 kg ... może się doktor pomyliła ? i widać że niusia przytyła bo "guziczków" na pleckach już nie ma :)
  12. [quote name='Kajusza']:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] no co się śmiejesz :obrazic: ja tam nawet i "plecionki" sprzedawać mogę ;)
  13. [quote name='Kajusza']chyba tak.... o tyle dobrze, że telefony zaczęły sie od normalnych ludzi,a nie debili ....[/QUOTE] ja tam jakąś czutę mam że Donusia to na niezwykłego człowieka trafi ... bo ona ma swojego Anioła :razz:
  14. [quote name='tibby']Podczytywałam w sumie już od jakiegoś czasu, ale nie chciałam się wypowiadać bo w sumie i tak nic sensownego nie wniosę. A tamten post to już był impuls xD Aaa plotę bez sensu ;)[/QUOTE] pleć, pleć może się cosik fajnego wyplecie i na bazarek będzie można zawlec ;)
  15. [quote name='Kajusza']i nic ......... pani nie wysłała maila :-([/QUOTE] widać to jeszcze "nie ta" pani
  16. Ania czy dostałaś od Pani mail? pleciuga :eviltong: nie wytrzymała
  17. [url]https://lh3.googleusercontent.com/-QS6MJsi-XLE/TrPiaZPyzRI/AAAAAAAAG_M/ppB42_lYJHo/s640/IMG_9362.JPG[/url] ślicznota :loveu: wygląda jak dzieciak po nieudolnym zjedzeniu tabliczki czekolady :evil_lol:
  18. Grażynko a co z wnusią? Robiliście badania "pod kątem" bólu głowy? wszystko ok?
  19. [quote name='Alicja']mieszkasz blisko granicy to i narażona jesteś :lol:[/QUOTE] :splat: że ja na to wcześniej nie wpadłam :diabloti:
  20. moja rottka Sara miała guz mózgu ... zaczęło się od ataku padaczki, bardzo silnego od tego dnia miałyśmy tylko 3 tygodnie, Sarunia oślepła, drgawki "trzymały ją" po 48 godzin, to były ataki padaczki tyle że nasilenie było niewielkie jednak atak nie ustępował całymi godzinami skąd się to wszystko bierze ... śpij maluchu [*]
  21. :hmmmm: ... znowu niemiec :roll: zapomniałam :oops:
  22. ale ona "nie nadaje" się do nas ... albo Mona nie nadaje się do niej zobaczcie zdjęcia na niebieskim Tosi potrzeba stabilizacji, "normalnego" psiego towarzysza ... u nas albo "proces" byłby częściowy albo Mona cofnęłaby się do Tosi serce mówi co innego ale rozum też ma jeszcze coś do powiedzenia taki "DUET" nie ma szans na powodzenie w socjalizacji
  23. właśnie przed chwilą obejrzałam na niebieskim zdjęcia ze spaceru z Tosią i już wiem, może się mylę, że jej potrzebny STABILNY psi przewodnik, Mona się "nie nadaje" ... mogłabym skrzywdzić obydwie dziewczyny na wzajem mogłyby upewniać się w swoich lękach mam nadzieję ze osoby które się nią opiekują ... że szybko uda się im nauczyć Tosię normalnego życia
  24. już poprawiłam ... zmiana pojawi się w ciągu najbliższych godzin EDIT już są ;) [url]http://allegro.pl/pozwol-mi-kochac-i-byc-kochana-i1917242904.html[/url]
  25. a czy ktoś to allegro oglądał >...wrrrrrr przecież nie edytowałam opisu do końca i zostało "w typie amstaffa" :splat:
×
×
  • Create New...