-
Posts
10757 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by fioneczka
-
[quote name='Aleksandra73']Słuchajcie,a może dzięki tym owczarkom w jakiś sposób da się Spajkiego złapać?? Bo tak myślę ,że jak one do budy go wpuściły to pewnie i z żarcia coś może mu skapnąć....A wtedy co mu więcej do szczęścia potrzeba?? Nie wiem jak ,bo on skoczny jak pchła ,ale gdyby ta Pani była skłonna w jakimś stopniu wspólpracować i udało by się go jakimś cudem na jej posesji zatrzymać? Pomyślcie proszę ...Może to głupie co napiszę ,ale może jakąś "sieć" na niego rzucić (widziałam kiedyś taką akcję:oops:). Może ze dwa dni mu odpuścić,dać mu spokój ,tak żeby myślał że nikt się nim nie interesuje ,a jednocześnie go dyskretnie obserwować,może on o jakiś w miare stałych porach włazi do tej budy np. póżnym wieczorem ,kiedy ludzie po podwórkach się nie kręcą . A jeśli by tak było może wtedy łatwiej da się wymyślić jakiś plan działania ,[B]bo myślę że na klatkę-łapkę to on się nie nabierze[/B]....[/quote] może by się nabrał ale się nie pokazał :shake:
-
Koniec tułaczki... Zeusek w Swoim Domku !!! :)
fioneczka replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
a ja byłam u dzieci :eviltong: Zeusek jak usłyszał mój głos mało z kojca nie wyskoczył ... on szalał z radosci a ja bardziej chyba od niego :evil_lol: On jest cudowny !!!!!!! Pomimo deszczu i wszechobecnego błota byliśmy na spacerku ... na smyczy :cool3: ... troszkę ciągnie ale tylko troszkę Całym sobą pokazuje jak bardzo kocha człowieka i jak bardzo cieszy sie z życia. Po spacerku z Zeuskiem przyszła pora na Rokiego ... oj kawał psa sie z niego zrobiło ... wielki piękny i zachowuje sie jak młody źrebak, biega i skacze i cięzko mu jest chwilkę ustać na miejscu Zdjecia Zeuska mam chyba ze cztery a Rokiego w ogóle :shake: Ciemnawo było i ten deszcz :angryy: Poznałam jeszcze spaniela tylko zapomniałam jego imienia :oops: ale gdzies na dogo jest jego watek .. zaraz poszukam i jeszcze Jaśko ... duzy mieszaniec którego P.Marek przyjął do siebie ... musiałam tłumić w sobie emocje żeby sie nie rozpłakać i nie krzyczeć z wsciekłości ... mam jego zdjęcie ... czarna rozpacz :-( -
[LEFT][B][SIZE=4]atmosferka na wątku rewelacyjna[/SIZE][/B] [B][SIZE=4]rzygać sie chce jak się tu wchodzi [/SIZE][/B] mozecie dać sobie spokój ? - dziękuję[/LEFT] [LEFT][B][SIZE=4][U]dla zainteresowanych[/U] ... Spajki nie przyszedł dzisiaj ani razu ... rano wystraszył się i od tej pory go nie ma [/SIZE][/B][/LEFT]
-
Koniec tułaczki... Zeusek w Swoim Domku !!! :)
fioneczka replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']biedna Fionka:-( wiesz co...moze pomyśl o homeopatycznych lekach:razz: no i co z wizytą będzie?:cool3:[/quote] wizyta jutro u P.Ani jak najbardziej się odbędzie, tylko nie wiem czy dam rade pojechać dzis do chłopaków ale "coś" myslę i mam nadzieję ze wymyślę :razz: -
poszukiwania w terenie nie są obecnie potrzebne bo Spajki pojawia się często przy posesji jak również na niej dzisiaj go jeszcze nie było ale wiadomo gdzie nocuje ... za płotem są dwa owczarki niemieckie ... śpi z nimi w budzie ... właśnie dzisiaj właścicielka owczarków dokonała tego "odkrycia" ale oczywiscie młody wyskoczył z budy i w nogi - przez płot na pole i w las on przez te płoty to jak sarenka skacze miejmy nadzieję że wpadnie na posesję do swojej michy i skusi się na pachnące jedzonko w klatce ... choć widzę ze takie proste to nie będzie - życie jak widać wiele go już nauczyło, jest cwańszy niż mogło się wydawać
-
Koniec tułaczki... Zeusek w Swoim Domku !!! :)
fioneczka replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
myślałam że pojadę dzisiaj do chłopaków ale chyba nici z tego wyjdą bo moja Fionka znowu sie drapie :-( znowu nie można nawet na chwilę spuścić jej z oka (kuracja antybiotykiem i streydami przerwana) moze jakoś się uda ale nie wiem :shake: ... myślałam że pobiega z Zeuskiem a przynajmiej spróbujemy ciekawe jak ja jutro z nią do P.Ani pojadę :hmmmm: ... coś trzeba wymyslić -
wczoraj przez cały dzień Spajki pokazywał sie na posesji ale tak jak dotychczas, człowiek w zasięgu wzroku - ucieczka ok 20 klatka staneła na podwórku P.Andrzeja jednak pogoda była bardzo brzydka - padało, Spajki wieczorem i w nocy się nie pokazał coś tylko wyżarło przysmaki porozrzucane wokół klatki i w srodku - chyba kot albo coś równie małego dzisiaj pogoda jest ładna - czekają aż pojawi sie Spajki
-
Gabi-szczesliwa w domku ze swoja rodzina:)
fioneczka replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
:multi: Gabunia do domku pojedzie :multi: takiego prawdziwego z kochająca mamą :multi: -
** TYTAN zostaje u Kasi - METAMORFOZA ROKU :)
fioneczka replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
ciotka florida nam "się naprawiła" :evil_lol: chociaż eska od Kasi nam przepisała ... a w dupę i tak dostanie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: jak ją dorwiemy ;) zdjęcia dawaj bo baty będą :eviltong: -
[quote name='ruda76']Fioneczka nie mam czasu na tłumaczenie sie Tobie dlaczego nie pomagam łapac Spajkiego ale aby wszystko było jasne dodam tylko, ze mimo iz mam w domu 8 swoich psow , wesele za 2 miesiace to zajmuje sie jeszcze kilkoma psami będacymi pod opieką Fundacji AST - Boogie, Tytus, Werita , Zelda, teraz Saba to psy z ktorymi jezdze na sterylki, kastracje , zastrzyki , woze karme itd więc nie pisz mi co mam robic i gdzie jezdzic. Pracuje w Łodzi jednak mieszkam poza Łodzią i do miejsca w ktorym zaginał Spajki mam jakies 25 km! TEraz musze zawiezc na sterylke SAbę i wyleczyc i wykastrowac Boogiego to chyba dosc jak na jedną osobę. TO TYLE CO MAM TOBIE DO POWIEDZENIA[/quote] i ave Ci za te wszystkie psiaki którym pomagasz Jesli chodzi o Boogiego to ja "żebrałam" o stałe deklaracje na PW żeby go ze schronu zabrano ... tak wiec poniekąd jestem przyczyną Twojego braku czasu jednak nie jesteśmy tu po to aby wykazywać swoje zasługi ... pomagamy bo to dyktuje nam serce i rozum ... wiesz ... moze ja nie mam doświadczenia, ale też (choć na odległość nie 25 a 500 km) próbowałam pomóc ... jednak załatwianie klatki bez konsultacji z osobami doświadczonymi widzę było wielką pomyłką, mogłam zadzwonić po Pana ze strzelbą wiesz myślę ze dalsza wymiana postów jest niepotrzebna ja już się nie wtrącam ... niech sprawą zajmą się profesjonalisci
-
Koniec tułaczki... Zeusek w Swoim Domku !!! :)
fioneczka replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
no to do zobaczenia a tak swoją drogą proszę uszykować lampkę z dużą żarówką najlepiej 500 wat .... będzie potrzebna do przesłuchania :evil_lol::evil_lol::evil_lol::eviltong: -
Koniec tułaczki... Zeusek w Swoim Domku !!! :)
fioneczka replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
witamy Anię na dogo :multi: [SIZE=1]tu ciotki po imieniu sobie gadają[/SIZE] ;) w niedzielę będziemy miały okazję poznać się osobiscie ... a reszta ciotek pęknie z ciekawości :evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
[quote name='ruda76']Fioneczka z całym szacunkiem dla Ciebie ale osoba ktora tym sie zajmuje nie jest pionierem w tych sprawach. Ma na swoim koncie niejednego w ten sposob złapanego psa- ma doswiadczenie. Napewno nie podejmie sie odstrzelenie psa jesli nie bedzie miał 100% pewnosci ze nie pogorszy jeszcze jego sytuacji. [B]Dramatyzowanie i opisywanie własnych wyobrazeń o takim sposobie złapania psa jest chyba niepotrzene[/B]. Klatka-łapka tez jest napewno jakims rozwiazaniem i niejednokrotnie udaje sie w ten sposob złapac zwierze ale bywa roznie.[/quote] no fakt ... jesteś na miejscu, jesteś doswiadczona, znasz sytuację wiec dlaczego do tej pory nie pomogłaś, nie podpowiedziałas co zrobić? a teraz z całym szacunkiem dajesz mi do zrozumienia że g...o wiem i robię dramat. nie mówię że Pan strzelający środkami usypiającymi jest laikiem i nie wie co robi - wiem co robi pies, wiem jak się zachowuje bo jestem w kontakcie non stop z jego włascicielem i wiem jak to się może skończyć Tak więc jeżeli jesteś w stanie pomóc to ja bardzo proszę skontaktuj sie z Panem Andrzejem ... jemu potrzeba pomocy.
-
[quote name='ruda76']w Łodzi jest osoba ktora moze srodkiem usupiajacym odstrzelic Spajkiego. Facet z doswiadczeniem pomogł wielu psom w ten sposob ktorych w inny sposob nie dało sie złapac.Koszt tez chyba nie jest wielki bo jesli sie nie myle to ok 150 zł. To jest napewno jakies rozwiazanie[/quote] dzisiaj o 18 przywioza klatkę-pułapkę, klatka jest duza podobno onek sie w niej mieści tak jak już pisałam nie ma mozliwości aby facet siedział kilka godzin i czekał ze strzelbą az pojawi się Spajki dodatkowo pies na widok człowieka ucieka gdzie pieprz rośnie i to z predkością światła a w koło bagna więc trafiony srodkiem usypiajacym ucieknie i po ok 20 minutach padnie gdzieś na bagnach nie daj Boże z pyszczkiem w wodzie i co? zbyt duze ryzyko poniewaz sposób "na bude" nie wypalił , dzisiaj bedzie próba z klatką ... myslę że strzelanie będzie ostatecznoscią
-
Koniec tułaczki... Zeusek w Swoim Domku !!! :)
fioneczka replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
dzisiaj rozmawiałam z P.Anią na temat sobotniej wizyty spotkanie musiałyśmy przełożyć na niedzielne popołudnie gdyz mąż P.Ani w sobotę pracuje a chciałby uczestniczyć w spotkaniu ostatnio podałam P.Ani link do wątku na dogo i oglądali zdjecia i czytali wszystko i...... muszę powiedzieć że jestem pod wrazeniem odpowiedzialności Państwa wiedza że Zeusek to nie zabaweczka i że jest to rasa wymagajaca dużo uwagi i pracy choćby ze względu na dotychczasowe przeżycia ... tak wiec Domek zapowiada się idealny, no ale zaczekajmy do niedzieli -
Sunia w typie molosa - teraz koczuje na stałe w dt!
fioneczka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
[quote=M&M's;12033082]przykro mi ale nie wycmokamy bo jest ostatnimi czasy bardzo niedobra:shake:[/quote] ?????????????????????????????????? -
a wiec tak dziura w płocie wycięta Andrzej postawił miskę z jedzeniem na posesji ... nie minęło 15 minut i micha pusta tylko ślady po nim zostały jak przez diurę łaził ... ten mały krązy wokół, tylko boi się podejść do człowieka ustalone jest że jeżeli do jutra nie złapią Spajkiego to wezmą klatkę-łapkę z Fundacji jednak Andrzej posiada budę - wielką, ocieplaną budę organizuje właśnie ludzi do przeniesienia jej niedaleko dziury w płocie, wsadzi tam koc i miskę z jedzeniem mam nadzieję że ten mały cwaniaczek wejdzie na posesję i wlezie do budy zwabiony jedzonkiem ... i przypomni sobie czas kiedy chował się w budzie i był tam bezpieczny. buda jest olbrzymia chyba trzykomorowa wiec moze Spajki się zasiedli ... oby
-
dzwonię do P.Andrzeja ... klatka załatwiona chyba już jutro będzie mozna ją wziąć ze strzelaniem (o tym też myslałam) moze być problem - przecież facet nie będzie cały dzień w krzaczorach sie czaił ze strzelbą i czekał aż młody przyjdzie na jedzonko zreszta środek ze strzelby tez działa dopiero po jakimś czasie [B][SIZE=3]EDIT[/SIZE][/B] a więc nowe wiesci ... Spajki od dłuższego czasu siedzi przy płocie i "gada" na odległośc z żoną Andrzeja jednak przy próbie podejścia "daje nogę" jakiś czas temu położyli pachnącą kość na posesji .... i kość zniknęła czyżby ten mały skubaniec znowu przeskoczył ???? Teraz będą cięli siatkę i już zamontowali coś w rodzaju zapadki żeby zamknąć dziurę jak Spajki wejdzie na posesję ... jednak obawiam się że osaczony znowu skoczy i zwieje jeśli dzisiaj nie powiedzie się łapanka, jutro jadą po klatkę ... mam nadzieję ze plan wypali powiedziałam żeby do klatki wstawili jedzenie przysunęli ją do dziury w płocie i nakryli czymś zeby w środku ciemno było ... złagodzi stres a poza tym on w budzie się chował więc moze wejdzie bez oporów póki co to tyle
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']dobry pomysł...ale kto by miał tak dużą klatkę? bo przeważnie to małe na koty...[/quote] zaraz zadzwonię do dziewczyn z Fundacji Niechciane i Zapomniane może one coś załatwią
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver'][B]Może by sedalin w jedzenie[/B]? Tylko,że wtedy by trzeba było go cały czas obserwować aby gdzieś nie poszedł w krzaki spać... Uważam tez ,ze chyba całkiem obca osoba powinna do niego spróbować podejść-on wie ,ze p. Andrzej chce go złapac i cwanaiak ucieka.[/quote] ja tez o tym myslałam ale nie jest to bezpieczne ... sedalin nie działa od razu ... psiak zje pogalopuje na te bagna i padnie gdzieś, gdzie nie można go będzie znaleźć ... tam jest podmokły teren ... jeszcze coś mu się stanie myślałam raczej o takiej klatce z zapadką ... tylko skąd ją wziąć ??? wiecie jaką ... wstawia się na końcu jedzonko - psiak włazi, staje na dźwigni i zapadka się zamyka
-
a więc tak - rozmawiałam z P.Andrzejem była Agnieszka z psem ... jednak do wyprawy w las nie była przygotowana :razz: tam trzeba było w gumowcach itp bo wszędzie bagno ale ... pojechali z P.Andrzejem do lasku od drugiej strony z nadzieja że natkną się na tego małego skubańca ale ... on był cwańszy - oni za las a on pod płot do michy ... pojadł i w nogi tak ze z łapanki nici :-( Pan Andrzej jutro rozetnie siatkę i zrobi dziurę tak zeby mały mógł wejść na posesję i tam zostawi michę z jedzonkiem - bo on podchodzi z tyłu domu - tam skąd prysnał jak zacznie wchodzić na posesję to wtedy łatwiej będzie go w jakiś cudowny sposób złapać
-
[quote name='KarolaA'] Przypominam delikatnie, że najważniejsze jest tutaj dobro Spajka na nie Pana Andrzeja :shake:[/quote] źle zrozumiałaś moją wypowiedź oczywiście ze Spajki jest najważniejszy