Jump to content
Dogomania

fioneczka

Members
  • Posts

    10757
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fioneczka

  1. [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v489/Linkies/DSC_1984.jpg?t=1238790581[/IMG] cudowne zdjęcie ... a podobno nie można sfocić uczuć ... tu widać ze można [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v489/Linkies/DSC_1931.jpg?t=1238792083[/IMG] a tu biedne Twixiątko krzyczy "ratunku!!! puść mnie człowieku bo mnie udusisz" :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  2. [IMG]http://psyniczyje.jalbum.net/Joszi/slides/DSC_2490.JPG[/IMG] CUDAŚNA MORDUCHA ... chyba znowu zaczął kochać życie tylko czy z jego oczkami wszystko jest ok?
  3. [quote name='doddy']Tylko BS może napisać co się dzieje z Nuką, czy jest w hoteliku, czy gdzieś indziej, jak się czuje, czy są jakieś wizje na domek.[/quote] problem tylko w tym że się tutaj nie pojawia ... może masz z nią kontakt i możesz się czegoś dowiedzieć ?
  4. Spajki ma się dobrze jednak "problem strachu" jest i jescze długo będzie choć już nie w takim stopniu jak było dotychczas w nocy śpi w sypialni jednak nie zwija się w kuleczkę jak przed ucieczką, śpi na boczku lub grzbiecie, daje dotykać swoich łapek i brzuszka, nie ucieka przed głaszczącą ręką rano wstaje i tupta za domownikami do kuchni, później jest spacer no i pojawia się problem - jak jest w domu nie chce iść na dwór - jak juz wyjdzie nie chce wracać ... ale małymi kroczkami udaje się to przezwyciężyć chodzi na smyczy po posesji i wokół niej i już nie tyrzyma ogonka podwiniętego pod siebie ... chodzi z merdajacą antenką ... a to chyba dobry znak w ciągu dnia .. gdyby nie te jego skoki mógł by sobie biegać po ogrodzie, jednak na posesji jest olbrzymi kojec, wysoki na ok 3 metry, z prętów nie z siatki (nie przeskoczy i nie wdrapie się na górę żeby prysnać) więc mały dostaje pyszną kość i może sobie tam troszkę pourzędować to chyba tyle z aktualnych wieści
  5. a jutro wielki dzień ... strasznie się denerwuję ... Ania z rodzina będą tutaj ok 12.30 czyli chwilę po pierwszej będziemy u dzieciaków ciekawe jak przebiegnie spotkanie ... mam nadzieję ze do domu pojadą razem
  6. chłopinka bez jajek została a cioteczki sie cieszą ... ale jesteście ... wszystko mu powiem :mad:
  7. ciekawe jak nasze serduszko kochane jak byłam u dzieciaków w sobotę to mówiłam mu że do domku pojedzie ... nie wie tylko że już w niedzielę
  8. [quote name='Ania+Milva i Ulver']:multi: ale na spacer tylko na lince!![/quote] jak uciekł też był na lince, jednak wystarczyła chwila nieuwagi żeby skoczył przez płot i uwolnił się z szelek trzeba go pilnować jak żywego sreberka
  9. ja juz wszystko wiem i Wam zaraz napiszę ale mleko na budyń mi kipi ;) a więc ok 20.30 zadzwoniłam do P.Grażyny i usłyszałam "nie mogę teraz rozmawiać bo wnosimy Spajka do domu" jakiś czas później P.Grażyna zadzwoniła żeby "zdać relację" z całej akcji cały dzień Spajki kręcił się koło domu ale "polowanie" na niego nie wyszło jak się ściemniło jeszcze jedno podejście ... gotowany kurczaczek do klatki i obserwacja - przyszedł, wszedł do klatki wziął kawałek kurczaczka, wyszedł i zjadł, jak wrócił po kolejny kawałek P.Andrzej użył "swojego" sznurka ... no i :multi::multi::multi: mały w klatce wnieśli klatkę do domu, postawili obok ulubionego fotela Spajka i czekali a on ich obserwował P.Grażyna wzięła mięsko i zaczęła zachęcać go do wyjścia - długo namawiać go nie musiała - zjadał kawałki mięsa z jej ręki, wyszedł, po jedzonku wylizał Jej ręce i jakby nigdy nic poszedł sobie do sypialni bo chyba zmęczony eskapadą jest :evil_lol: no i śpi :multi: [B][SIZE=3]Luka1 zmienisz tytuł ?????[/SIZE][/B]
  10. Bardzo proszę [URL="http://www.dogomania.pl/forum/6201369-post109.html"][/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/6201369-post109.html[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/3524336-post80.html[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/2586782-post1.html[/URL] moze umowa na wzór którejś z tych ?
  11. [quote name='ruda76']chcemy zobaczyc czy np przy odbycie nie zrobiły sie jakies nadzerki ktore sa powodem pojawiającej sie co jakis czas krwi w kale. Z badan samego kału nic poki co nie wynika wiec zanim zrobimy następne zobaczymy jutro odbyt i potem zadecydujemy ewentualnie co dalej. Ogolnie jest wszystko fajnie, [B]pies super, całuśny[/B] ale musimy zlokalizowc ten problem a potem kastracja;)[/quote] czyli zmiana na lepsze ? wcześniej były obawy że nie będzie do adopcji bo przejawia agresję
  12. wczoraj wieczorem zadzwoniła do mnie P.Grażynka, żona P.Andrzeja i opowiedziała mi cały dzień Spajkiego. Tak jak pisałam wczoraj klatka stoi na posesji i Spajki kilka razy zrobił "podejście" Za pierwszym razem wszedł do połowy. Podejście drugie było już zupełnie inne. Pani ugotowała kurczaczka (to co Spajki uwielbia) z ryżem, wstawili miskę do końca klatki a na sznureczku zawisła kiełbaska jako deser który miał zamknąć klatkę kiedy Spajki sie nim poczęstuje. P.Andrzej ustawił wszystko zawołał Spajka - ten w ciągu chwili pojawił się pod płotem. Przez okno obserwowali co sie będzie działo. Spajki wszedł przez dziure wycietą w ogrodzenu, obleciał posesję z merdającym ogonem w górze, obszedł i obwąchał klatkę do okoła, wlazł na nia przednimi łapami i tak jak to robią niedźwiadki zaczął nią potrząsac (po co to robił?) nastepnie wszedł do klatki, pojadł sobie z michy (dostał tylko trochę) jednak coś go spłoszyło i natychmiastowy odwrót ... wyskakując z klatki zawadził dupolem o zapadkę i klatka sie zamknęła tyle że on był już na zewnątrz. Później była jeszcze jedna próba tyle że do klatki dowiazano jeszcze jeden sznurek który przeciągnięto do okna...plan był taki....micha do klatki - Spajki wchodzi - P.Andrzej "pomaga mu" zamknać klatkę za pomocą swojego sznurka. Ustawili wszystko, zawołali Spajkiego - przybiegł i znowu bieganie po posesji z merdającym ogonem i .... siadł sobie niedaleko klatki i czekał - tylko na co ? wieczorem domownicy poddali się i zeszli na kolację później P.Grażyna wyszła zamknąć pracownię - otworzyła drzwi i prawie na zawał umarła bo Spajki siedział pod drzwiami - nie uciekał jak do tej pory - zszedł po schodach jednak nie odważył sie podejść Pani poszła zobaczyć jak tam "stan klatki" miska była pusta a kość która była przywiazana do sznurka jako przynęta objedzona bez naruszenia czegokolwiek Ta mała bestyjka wyczekała moment kiedy przestali go obserwować, wlazła do klatki i powyjadała wszystko co mu na kolacje podano :p tyle że tak sprytnie że klatka nie zamknęła się kiedy był w środku. dzisiaj kolejne próby ... moze się uda, jednak Spajki jest niesamowity - potrafi przewoidzieć co zrobi człowiek jedno jest pocieszające że mały trzyma się domu i czuje się tam w miare bezpiecznie - przychodzi na zawołanie, biega po posesji i merda ogonem - wie że nie dzieje mu się krzywda Pani Grażyna powiedziała że korzystając z okazji że jest ciepło będą zostawiali otwarte drzwi - może odważy sie i wejdzie do domu ? .... przecież już zbliżył sie tak bardzo
  13. a co u tego veta będzie robił albo raczej co jemu będa robić ?
  14. przed chwilą dostałam informację ze Spajki jest na podwórku i nawet wszedł do klatki - jednak tylko do połowy i się wycofał albo wie co może go spotkać albo boi sie stąpać po oczkach od klatki
  15. [quote name='KarolaA']Ale my rozmawiamy jak ludzie. Rozmawiamy opierając się na faktach i wnioski są jednoznaczne. Tylko Ty z jakiegoś powodu (?) nie chcesz tego zaakceptować[/quote] [B]tak więc rozmawiajcie sobie jak "ludzie" - tak jak do tej pory[/B] ja w tej dyskusji nie chcę mieć swojego udziału ze spraw istotnych - klatka stoi na podwórku i mam nadzieje że Spajki jednak zostanie w ten sposób złapany
  16. [B]Asior [/B] [I][U]napisałam[/U] "dlaczego tak jednoznacznie określiłaś czego nie zrobi P.Andrzej czy może rozmawiałaś z nim i jasno i wyraźnie wypowiedział sie w tym temacie ? może przestańmy snuć domysły"[/I] [I][U]konkretnie tyczyło się to wypowiedzi Alojzyny[/U][/I] [I]"Andrew65 nie nadaje się do sprawowania dalszej opieki nad Spajkiem. [B]Tak naprawdę nie ma pomysłu na to co zrobi po złapaniu Spajka. Nie podwyższy ogrodzenia, nie będzie chodził z nim na szkolenie, nie zastosuje się do rad bardziej doświadczonych... Jedno co być może zrobi to kupi solidniejsze szelki i przywiąże Spajka łańcuchem[/B], bo linkę czy smycz przegryzie..."[/I] [/I] [I] [/I] [I][SIZE=3][B]PROSIŁAM[/B] [U]zacznijmy rozmawiać jak ludzie[/U] nie dodawajmy odpowiedzi skierowanej do konkretnego postu do kilku innych bo wychodza bzdury[/SIZE][/I] [I][SIZE=3]czytajmy posty do końca i nie wycinajmy z nich istotnych rzeczy[/SIZE][/I] [I] [/I] [/I]
  17. [quote name='luka1'][B]fioneczka czy nie widzisz, że tu nie da się normalnie rozmawiać?[/B] [/quote] uwierz mi że się da ... tylko trzeba rozmawiać a nie osaczać i stwierdzać "domysły" ... a później rozgoryczenie, wściekłość i obrzucanie się obelgami nawzajem
  18. [quote name='Alojzyna'] Skupmy się na faktach Andrew65 podpisał umowę adopcyjną, w której (mam nadzieję) zobowiązał się do zapewnienia psu określonych warunków m.in. bezpieczeństwa Andrew65 nie wywiązał się z warunków umowy - Spajk uciekł, choć Adrew65 wiedział o jego skoczności Andrew65 nie nadaje się do sprawowania dalszej opieki nad Spajkiem. [B]Tak naprawdę nie ma pomysłu na to co zrobi po złapaniu Spajka. Nie podwyższy ogrodzenia, nie będzie chodził z nim na szkolenie, nie zastosuje się do rad bardziej doświadczonych... Jedno co być może zrobi to kupi solidniejsze szelki i przywiąże Spajka łańcuchem[/B], bo linkę czy smycz przegryzie... [/quote] dlaczego tak jednoznacznie określiłaś czego nie zrobi P.Andrzej czy może rozmawiałaś z nim i jasno i wyraźnie wypowiedział sie w tym temacie ? może przestańmy snuć domysły może pomimo wielu gorzkich słów które tu padły zacznijmy rozmawiać jak "normalni" ludzie ... my w przeciwieństwie do zwierzat mamy taką możliwość
  19. [quote name='ab-agnieszka']Fioneczko o ktorej rozmawialas z panem Markiem? Bo ja rano i mi powiedzial ze najwczesniej w poniedzialek bedzie kastracja no chyba ze znalazl jeszcze innego weta ze powiedzial ze moze uda sie wyciac jajeczka wczesniej. Byloby super jesli Zeusik bylby w domku juz na weekend.[/quote] rozmawiałam już po Twoim telefonie - wytłumaczyłam P.Markowi że im szybciej wykastrowany będzie Zeusek tym szybciej może jechać do domu ... P.Marek powiedział że jutro dowie sie o zabieg i postara sie zrobić to tak zeby mały na święta już w domku był
  20. chyba wszyscy powinniśmy się zastanowić ... każdy nad sobą nie skomentuję niczyjego postu - tak będzie najlepiej mam nadzieję że Spajki jednak "złapie się" na tę cholerną klatkę .... bo od niej wszystko się zaczęło
  21. a mi się głupio zrobiło :oops: nie zapominaj Andrzeju o [B]Aleksandra73, Teqquila i innych ciotkach które szukały [/B]psiaka i brodziły w błocie kiedy nie było wiadomo gdzie jest (a ja siedziałam w ciepłych kapciach w domu) i dziewczynach z Fundacji dzięki którym załatwiona była poprzednia klatka teraz wszyscy bedziemy czekać i trzymać kciuki az mały skusi się na jedzonko a klatka zadziała ... oby kolejne dni swojego życia spędził juz tylko w domku
  22. ciotki zaglądają na watek czy Joszi ma jakies ogłoszenia?
  23. rozmawiałam dzisiaj z P.Markiem sterylka w Bogatyni tak jak podejrzewałam kosztuje 100 zł czyli nie opłaca się jechać do Zgorzelca bo wyjdzie podobny koszt (no może trochę taniej) jutro postara sie ustalić jak najszybszy termin zabiegu .. a wiec moze Zeusek pojedzie w czasie weekendu do domu :cool3:
  24. hmmmm ... moja hiena <ups> znaczy Fiona tez jest chuda jak patyk a wcina jak chory koń - pół wiaderka :evil_lol: tyle że ta moja to ma kręciołę w dupsku i cały czas w ruchu ... ona chyba nigdy nie przytyje a jeżeli chodzi o psiaki sąsiada i Fiodorka to moze sobie łapę z moją Fionką podać bo ona tez owczarków nie kocha :diabloti: oj nie kocha :shake:
  25. [quote name='Kar0la']Ale numer ze Spajkiego.:crazyeye: Mam nadzieję, że się złapie. :lol:[/quote] no niezły numerek tyle że bardzo wystraszony
×
×
  • Create New...