Jump to content
Dogomania

fioneczka

Members
  • Posts

    10757
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fioneczka

  1. jak ja sie cieszę że on taki szczęśliwy :loveu:
  2. bardzo się cieszę że Fundacja AST "przejmuje" Nusię :multi: Fela bardzo dziękuję za interwencję i pomoc :loveu: w wolnej chwili muszę "odświeżyć" sobie pamięć i jeszcze raz przebrnąć przez watek żeby nie zadawać pytań na które odpowiedź znajdę po drodze
  3. dzisiaj mój mąż wyczytał "dobre" informacje na temat leku VIACUTAN®PLUS Internetowy Sklep Zoologiczny AnimalGlob: VIACUTAN®PLUS 40 kaps poczytał co piszą ludzie którzy stosowali to u drapiących się przyjaciół i ... już zamówiłam - będzie na wtorek ... z tego co piszą, lek pozwala na obniżenie dawek sterydów i bozbycie się ich wogóle dziwne bo nasi veci nic nie wiedzą na temat tego preparatu dziś na pytanie znajomego co stosowałam u Fionki stwierdziłam ze jeszcze chyba tylko g...em jej nie smarowałam :oops: znajdziemy w końcu coś co pomoze ... wierzę w to
  4. szkoda że dziewusia musiała wrócić do schronu :-( ... z tego co przeczytałam "nie taki diabeł straszny jak go sobie wyobrazili niedoszli właściciele" ... no cóż, życie pisze różne scenariusze
  5. jaka ona jest śliczna :loveu: zdrowiej szybciutko serduszko kochane
  6. czegoś tu nie rozumiem pod czyimi skrzydełkami jest teraz Nuka ? i może to co napiszę zabrzmi źle ale lepiej zakończyć jej męki niż oddać ją do schronu
  7. [quote name='Fela']Ucichło na wątku nuki? :-( W Środę byliśmy u neurloga (wcześniej zamieszczony filmik z poczekalni). Wnioski następujące: niewiele się da zrobić, jeśli chodzi o zanik móżdżku. A konkretnie: nic. To raczej genetyczne niż w wyniku urazu. Czasem u amstaffów zdarza się taki problem. W sprzyjających warunkach inne części mózgu przejmują niektóre funkcje móżdżku i problem nie jest tak poważny. U Nuki sprawy zaszły już baaaardzo daleko (hmmm... doktor zdziwił się, że przez tyle czasu nic). Jeśli Nuka będzie miała zapewnione takie warunki, które zmobilizują jej mózg do aktywności - czyli: dom nie klatka, mądrzy opiekunowie i jak najczęstszy kontakt z człowiekiem, jest szansa, że jej stan się nie będzie pogarszał, a nawet - być może - będzie radzić sobie coraz lepiej. Ale takie warunki możne jej stworzyć tylko w domu. Nie w hotelu. [B]A tym bardziej nie w schronisku[/B] :placz:[/quote] cięzko jest wyadoptować psa w jej stanie ... to przykre :-( ale większosć, nawet miłośników psów woli mieć zdrowego i pięknego przyjaciela z którym można się bawić, pochwalić znajomym niż chorą psinę która absorbuje cały wolny czas Nuka jest skazana chyba już na zawsze na pobyt w hoteliku ... tylko dlaczego napisałas o schronisku ? czy na to się zapowiada ?
  8. [quote name='doddy']Zoja ma babeszję. Dodatkowo kikut macicy po sterylizacji jest rozpulchniony o cechach zapalnych, węzły chłonne powiększone. Śledziona powiększona z krwiakiem...[/quote] Boziu :-( ... co się dzieje ?
  9. a co słychać u Luiska ... leczenie uszka przynosi efekty ?
  10. nie mam pojecia dlaczego pomimo leczenia jest coraz gorzej :-( nigdy dobrze nie było ale tak jak jest od późnej jesieni nie było nawet w czasie kiedy przywiozłam ja do domu ja jednak cały czas mam nadzieje że kolejny dzień będzie lepszy
  11. [quote name='andzia69']taki fajny psiulek:-( pewnie siedzi na metrowym łańcuchu:-(:-([/quote] może nie jest tak źle - przecież na wsiach też mieszkają NORMALNI ludzie
  12. Zojeczko musisz być zdrowa dziewczynko !!! Moja deklaracja (choć niewielka) na Boogiego przechodzi na nasza sliczną panienkę bo Boogiś do domku pojechał :multi:
  13. [quote name='ruda76']Dziękuję wszystkim ktorzy wpłacali pieniądze za ktore moglismy leczyc i hotelowac Boogiego:Rose:, dziękuję za ogłoszenia i za wszystko:Rose: co przyczyniło się do uratowania Boogiego:loveu: i chcę przekazac tym samym, ze dzisiejszą noc Boogiś spędza juz w NOWYM DOMU. [/quote] zatańczę z radości .... powaznie zatańczę, to nic że jestem w pracy i wszyscy pomysla że mi odbiło :evil_lol: [B]mały powodzenia[/B] ... bądź grzecznym chłopczykiem ... jesteś cudownym psiurem i wiem że będą kochać cię juz na zawsze !!!! pamiętam dzień jak błagałam Kasię żeby zabrała Cię ze schronu ... byłes taki biedny a teraz będziesz jednym z najszczęśliwszych psiaków pod słonkiem :multi::multi::multi::multi::multi: [B]Bogiś do domku - moja deklaracja przechodzi na łysiutką Zojkę[/B]
  14. ona jest śliczna :loveu: a Ty Kasiu cudowna .... i proszę Cie nie mów mi że cudowna jest woda z Lichenia :evil_lol: bo mówiąc cudowna miałam na myśli kochana i niepowtarzalna zdrowiej malutka :loveu:
  15. wiesz Agnieszko czasami brakuje juz sił ... rano do pracy jadę i muszę się pilnować zeby za kółkiem nie zasnąć ... kazda noc to koszmar ale po chwilach zwątpienia znowu zaczynam wierzyć że za parę dni będzie lepiej i mam nadzieję że już niedługo nosek znów zacznie tak wyglądać a ona znowu będzie z zaciekawieniem wygladała przez okno, gryzła puste butelki po wodzie i demolowała misie
  16. tak nasza Fioneczka wyglądała ostatnio na porannym spacerze ( zdjecia z telefonu więc jakość trochę kiepska) efekt trzepania uszami :-(
  17. cierpi okropnie ... wszystko ją swędzi ... całymi dniami lezy na swoim posłaniu i płacze :-( ożywia się tylko wtedy kiedy chce się podrapać lub kiedy wychodzi na dwór ... jednak na spacerach prawie cały czas trzepie głową bo te chore końcówki uszu ją swędzą i ma tam strupki i wogóle obraz nędzy i rozpaczy :-( dzisaiaj do leczenia włączyliśmy (metoda pani dr Maugorzety Taube z Gdyni) amertil + diphergan ... moze jakiś efekt będzie, no i Fioneczka juz tylko żarełko dla alergików wcina (10 kg zamrożone w porcjach tak ze nawet lodów nie mamy gdzie wcisnąc)
  18. dobrze wiedzieć że nie jesteśmy same z tym wszystkim ... dziękuję a tak mała wygląda dzisiaj plamki na całym ciele uszkodzone pachy i łapki kiedy młodej uda się podrapać ... uzywa do tego bardzo duzo energii to jest łokieć łokieć i część łapki najbiedniejszy nos świata ... w dotyku jest jak pumeks
  19. Boziu ona kiwa się jak te pieski przy szybie w autach ... widać że się cieszy jednak jej ciało zachowuje się jakby wcale jej ciałem nie było :-( Nusia bidulko :-( co z tobą będzie
  20. wchodzę na jej wątek i łzy same cisną się do oczu :-( czekamy na wieści od veta
  21. on jest piekny :loveu: i nawet zaczął się uśmiechać :multi: i wydaje mi sie że z fotografem jest wszystko ok
  22. florida ... GADAJ i DAWAJ FOTY bo :mad::mad::mad:
  23. [quote name='Alicja']my nie robiliśmy testów ....ale z powodu syna i psa wywaliliśmy wykładziny , firany i zasłony :oops: u mnie też dywany stały się latające, zasłon nie ma, papugi zmieniły właściciela a jej poszewki na posłaniu zmieniane sa średnio co dwa dni
  24. na sześć tyle że cztery z nich to roztocza różnaste
  25. [quote name='doddy']Nareszcie udało się ustalić nowy termin z dr Garncarzem na oczy i jajka. Operacja w najbliższy poniedziałek o 9 rano. ;) O mamo... jak ja tak rano wstanę. :placz:[/quote] nooo i nasz Moniś bedzie miał śliczne zdrowiutkie oczka i pojedzie do nowego domku :multi:
×
×
  • Create New...