-
Posts
1414 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Natalia&Lola
-
Jeżeli chodzi o takie Yorki, to ja dziś jadąc do pracy autobusem słyszałam rozmowe 2 mężczyzn. Jeden pokazuje drugiemu na telefonie zdj-lub filmik nie wiem, z psem znajomego- York kupiony za 100zł. Ten drugi do niego mowi, -no ładny ten York, a ten mój znajomy to kupił za 200zł i ma już rodowód. No tak mi się śmiać chciało jak słyszałam tą rozmowe.
-
Inny spacerek: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/289/4c35bdd36096f15e.jpg[/IMG][/URL] Wyjazd na wakacje:) : [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/289/6f9d190ad1017dc4.jpg[/IMG][/URL] Odpoczynek:) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/26/f38763ca44e47bc9.jpg[/IMG][/URL]
-
Oto zdj z wczorajszego spaceru: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/392/a580c34cca5c2a0e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/26/488079ce41366238.jpg[/IMG][/URL] (Niestety trudno go uchwycić, w jedym miejscu spokojnie nie postoi)
-
Moja sierotka:) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/290/aa34b6a0a0ae0cc7.jpg[/IMG][/URL]
-
Po obejrzeniu Waszych galerii postanowiłam pochwalić się Bulerem. Oto i on:cool3: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/395/880392ed51724c7e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/25/5beb77f75a185543.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/290/0a307519da73d0f5.jpg[/IMG][/URL]
-
BeaC dziękuje. No właśnie pokochać się nie mogą i przez to Lola-york i Bulerek-mojego chłopaka nie spotykają się za często przez co Bulerek jest "niby" mój. Ale co mu się dziwić, zawsze był jedynakiem a teraz jakiegoś gnojka mu podkładają aby się z nim zaprzyjaźnił :evil_lol:
-
Pozwólcie, że i ja się pochwale "swoim" Bulerkiem. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/24/406cb5af3bb21ed5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f40e256cd564f684.html"]IMG323.JPG | tala86 | Fotki, Zdj꣩a, Obrazki Fotosik.pl[/URL]
-
Jeżeli chodzi o agresywne zachowanie to mojej się przytrafia gdy podchodzi do niej obcy pies. gdy jest za blisko potrafi pokazać zęby i ugryźć. Jednak w domu gdy śpi i ktoś ją dotyka, lub chce przesunąć warczy. Poza tym atakuje grugą suke. Tamta jej uległa, i nie ma zamiaru chyba awanturować się z Lolką dlatego ulega we wszytski jej. Ale czasem i Kaza warknie gdy ma dość zachowania rozpuszczonej Lolki. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/23/f1c7071b30b07e22.jpg[/IMG][/URL]
-
Wg mnie to ten pies ma ma za dużo jedzenia. Dwie miski jedzenia suchego non stop dostepne? Jak dla mnie to nie dobrze. Może te wymioty są z przejedzenia? Jeżeli ma suche, je kiedy chce, no i dostaje jeszcze co innego do jedzenia. To za dużo dla takiego malucha. Ale moge się mylić.....
-
Dziękuje Wam za rady. Tak jak już pisałam, Lolka dostała 3 zastrzyki. Po nich (a minał już jakiś czas) nie widziałam aby kulała. Tata siedzi z nią w ciągu dnia i powiedział, że też nie widzi aby coś jej było. Czyli jest dobrze(?) Gdy czasem mam ją na ręku a ruszy łapką czuje jak jej strzela:( Ale już nie piszczy podczas skakania lub biegania nie ma kulenia łapki. Jeżeli chodzi o wizyte to z Lolką chodzimy do weterynarza na Ochocie (ul. Białobrzeska).
-
Ja się podłącze do tego wątku. Jakieś ponad dwa tygodnie temu podczas szaleństw na spacerze zauważyłam, że Lolka biegnąc do mnie kuleje. Bawiła się wtedy z moją drugą suką (20kg), więc zabrałam je odrazu do domu bo myślałam, że tamta może na nią skoczyła. Jednak gdy puściłam ją w domu na podłoge znów wszytsko było dobrze. Następnego dnia znów było kulenie łapki, potem nawet piszczała gdy zeskakiwała np z łóżka. Więc poszłam z nią do weta. Pani która przebadała Lolke powiedziała, że jest to co zwykle u tej rasy czyli problemy ze stawami.... Lola dostała 3 zastrzyki (co 2 dzień). Już ponad tydzień temu przestała brać zastrzyki i jakoś nie widze aby kulała. Wet pow, że jak zecyduje się na operacje to najpierw będzie to na pewno prawa łapka (tył), mówiła, że z lewą (tył) można jeszcze poczekać bo jest lepiej z nią. I teraz nie wiem co robić. Staram się aby nie przybrała na wadze, bo podobno większa waga bo większe obciążenie i tragedia dla stawów, tak samo ciąża w jej przypadku nie jest wskazana. Czy mam się zdecydować na tą operację? Powiem szczerze, że teraz nie mam za bardzo pieniędzy na ten zabieg, ale jak będzie konieczny to załatwie pieniądze. Nie chce aby ona cierpiała. Zabraniam jej wskakiwać i zeskakiwać z różnych wysokości, ale to nic nie daje. ona i tak skacze jak wariatka. Po schodach nie chodzi, chociaż mieszkam na 3 piętrze, zawsze jest noszona na ręku. Pomóżcie, bo nie wiem co mam robić... :placz:
-
To dobrze:) Często ludzie patrzą się na nas dziwnie gdy Lolka robi te swoje rytualne sikanie. A ja za każdym razem gdy to widze to się śmieje. Bo wtedy komicznie wygląda.
-
Moja też bardzo dużo spała w tym pierwszym okresie to nawet się nie bawiła, tylkojadła sikała i spała. Nawet myślałam, że jest chora bo tyle śpi. Teraz mi brakuje tych dni jak ona tylko spała. Teraz jest okropnym łobuzem, którego jest wszędzie pełno.:p
-
Ja byłam kilka dni temu na chipowaniu. Tylko nie jestem pewna czy to coś da jak kiedyś by się zgubiła. Weterynarz sam nie mógł znaleźć chipa do odczytu... Ale zrobiłam to za darmo. U Lolki i u Kazy-4letnia kundelka. hmmm tzn nie tak do końca za darmo. Wet który chipuje w mojej dzielnicy nie jest zbyt polecany. Poszłam tam, tylko i wyłącznie aby psy miały chipy bo jest blisko a jechać z 2 psami gdzieś autobusem nie za bardzo mi się uśmiechało. Miałam wypelnić kartke z danymi, wet chciał książeczki i dowód, po czym stwierdził, że Kaza musi być zaszczepiona na wścieklizne(ważną miała do 22.X.08). Gdy szłam do gabinetu słyszałam jak mówi do kobiety pomagającej mu, że pies ten musi mieć i teks "Ty się nie znasz". Po chipowaniu, szczepieniu czekałam jeszcze na książeczki zdrowia psów. Weterynarz był bardzo zły, że tylko na chipowanie psy przychodzą bo on nie może zająć się czym innym... Normalnie nigdy już tam nie pójdę, nawet jak będzie się waliło, paliło. Wole jechać dalej niż chodzić do niego nawet na drobne zabiegi.
-
[quote name='martyska']a ile twoja miała w wielu 13 tyg. bo moja Niki tyle ma?[/quote] Lolki wagi wczesniejszej nie pamiętam, ale w wieku 4msc ważyła 1,5kg. Gdy miała 6msc 1,65kg. I teraz cały czas około 2kg.
-
Skarpetki, buciki odpadają. Chodzi mi o coś ochronnego, krem lub cos takiego. Moja to zachowuje się jakby było -20. W mieszkaniu chowa się w kołdre czy w koc, a najbardziej to by teraz przesiadywała na kolankach, zawinięta w coś. Ja ją chciałam od małego hartować. Ubranko zakładałam jej jak było bardzo zimno. Ale gdy została ostrzyżona to "trzęsiawki" dostała i tak ma cały czas.
-
450zl :-o To chyba najniższa cena o której słyszałam.
-
W takim razie widze, że z Lolką wszystko dobrze:cool3: Ja nie mam pojęcia skąd jej się to wzieło. Lolka czasem też jak nie podniesie dupiny to tylko jedną łapke. Ale praktycznie przy każdym sikaniu jest podnoszony tył i dopiero wtedy się załatwia.
-
Lola te dwa na dole straciła nawet nie wiem kiedy. Jeden na górze w pracy będąc ze mną (mlaskała, mlaskała w pracy zaglądam co ona tam ma a to wiszący kieł) i w sobote podczas pokazywania jaka to ona jest groźna straciła ostatniego. Cieszy mnie to okropnie, bo bałam sie narkozy a teraz już nie będzie potrzebna:multi:
-
Ja się zastanawiałam nad taką odblaskową pelerynką na deszczowe dni. Wydaje mi się bardzo fajne, gdy jest pochmurny dzień, widze gdzie biega ten mój rozstrzepaniec:)
-
No niestety myślałam, że dopiero w październiku będą takie temperatury i taka pogoda. Miałam nadzieje, że włos jej odrosnie i za bardzo nie będzie marzła. Ale niestety pogoda zrobiła figla. Nie lubie zimy, bo wtedy nie możemy spacerować spokojnie. Lolka piszczy gdy jest zimno bo marzną jej łapki, musze ją brać na ręce ogrzewać i znów chwile biega:shake: Macie jakieś sposoby ochrony poduszek?
-
Moja miała mieć wagę około 3-3,5kg a kurdupel ma 2kg. :p
-
Ubieracie już swoje maleństwa? Moja w piątek strasznie zmarzła, musiałam ją pod marynarką nieść. I teraz gdy wychodzimy to zakładam jej cienką bluze. No i chyba jest jej cieplej, bo już nie piszczy i nie chce na rece.
-
Ja o tym, że Lola miała ciąże urojoną dowiedziałam się po wszystkim. Jakoś zrobiła się troche inna podczas pierwszej cieczki i miała większe cycki. W rozmowie ze znajomą wyszło, że Lolka miała urojoną ciąże a ja nawet o tym nie wiedziałam. Jej suczka przyjmuje jakieś proszki bo od samego początku przy każdej cieczce miała urojone:-?
-
Lola 12msc skończyła 1 września. Miałam zapisać ją na zabieg, chociaż bardzo się tego bałam. W sobote podczas zabaw z drugą suczką, Lolka chciała ją ugryźć, próbowała w szyję lecz złapała za obroże i straciła ostatniego kła:multi: Bardzo się ciesz, bo obawiałam się narkozy. Na szczęście mamy już to za sobą:lol: