Byłam z Sabą wczoraj u weta.
Na łapie jest zakażenie bakteryjno-grzybicze.Dostała na to ketokonazol - raz dziennie 2 tabletki i Cefaleksynę - to chyba antybiotyk - 2x1 tabletce.Na łapie ma opatrunek,taki ładny czerwony - na szczęście w nocy go nie zdarła.
Poza tym ma chore ucho - to klapnięte.Zostało wyczyszczone i zakropione.Podobno mogą z nim być problemy cały czas.Ucho jest klapnięte bo kiedyś miała na nim ropień - było leczone,ale klapło.
W sobotę do kontroli i zmiana opatrunku.
Na razie zapłaciłam w aptece niecałe 10 zł za ketokonazol.Za wizyty dowiem się później.
Zaglądamy,cały czas z nadzieją,że znajdzie się domek.:roll:
Szkoda,że nie mam możliwości ani mieszkaniowych ani finansowych,żeby mieć 4 psy,bo wzięłabym sunie od razu.
Saba ma znowu problem z łapą.Tą samą,która była chora jak do mnie przyjechała.Wylizuje tam sobie sierść do skóry,w jednym miejscu aż do krwi.:shake:
Czy mam z nią jechać do weta czy dostanie jakieś leki ze schronu? Jednak ta chora łapa to nie z leżenia na betonie....Jakieś zakażenie skóry,ale od czego???
Bardzo,bardzo się cieszę,że Cezar ma domek i nie musiał długo w schronie siedzieć.:multi::multi::multi:
Choćby nie wiem jak najlepsze - schronisko to jednak schronisko.Dla dobków zwłaszcza cięzkie do przejścia...
Tylko na jaki???
A Saba zrobiła się psem domowym i nie chce już siedzieć na polku,tylko w domu....
Dopiero jak ma ubraną obrożę to wie,że idzie na spacer i wtedy wychodzi z radością!!
U nas to samo....śniegu tyle,że moja ONka tymczasowiczka chodzi tylko utartymi ścieżkami...Jak się zagłębi to w śniegu po samo brzucho,łap nie widać.
A co ma powiedzieć taki maluszek jak Spajky???
Super wiadomości!!! Ja zaglądam,ale nie zawsze piszę na wątkach.
Miałam wziąść z Psiego Anioła jakiegoś większego psiaka na DT ale przyplątał mi się inny tymczas - też Onek.
Ale nic straconego - dalej myślę,żeby zostać rodziną zastępczą dla psiaka z PA.:evil_lol: