-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by LadyS
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Coś czuje, ze na dworze po prostu boi się konkurentów do zabawki, nawet jak ich nie ma :evil_lol: Staram się nie bawić z nim zabawką, jak jest inny pies bez smyczy, bo różnie to bywa... -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']w sensie że kladzie się i memła i nie chce przynieść? wymiana piłeczki na kuraka też pomoże ;)[/QUOTE] Nie tylko memła - on po prostu wygryza kawałki pianki, bo to miękka piłeczka :evil_lol: Na razie poćwiczymy wymianę w domu, bo co ciekawe - w domu nie chce przynosić, a na dworze przynosi - mowa głównie o kuraku. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']kupcie dwie- wymiana na piłeczki jest sssuuuupeeeer :diabloti: i bardzo fajnie wyćwiczycie szybkie powroty z piłką ;) a także szybkie puszczanie i przynoszenie ogólnie[/QUOTE] Na razie musimy kupić drugą, która będzie twarda, bo miękką Jax owszem, łapie, a potem wygryza :roll: -
[quote name='mch']Na szczęście Polska to wolny kraj podobno . Wiec w Lublinie jest miejsce i na kolczatkowców i ,,zaklinaczy psów " ;-))) , i wiele ,wiele innych opcji . Więc jest miejce do działania i dla Lilki ( powodzenia ) i innych ;-)[/QUOTE] Nikt nie mówi, ze kolczatka sama w sobie jest zła ;) A zaklinacze psów - no cóż, szkoda gadać.
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='yamayka']Z przyjemnością śledze galerię białego brzydala :) Oczywiście skrzywienie zawodowe każe mi obserwować zabawy piłeczką! ;) LadyS., próbowaliście piłeczek na sznurku? Są wygodne do nakręcania na łup - fajnie można piłką uciekać po ziemi (zdobycz uciekająca "w parterze" jest dla psa b. atrakcyjna), i do przeciągania po powrocie psa z łupem. Sięganie do samej paszczy Jaxa z piłką tenisową jest chyba dla niego jeszcze mało komfortowe? Pozdrawiam i czekam na więcej relacji![/QUOTE] Nad taką piłeczką sie zastanawialiśmy i pewnie taką zakupimy ;) Na dworze np. bawimy się gumowym kurakiem, bo on fajnie piszczy i jest przynoszony wprost do nas ;) -
[quote name='xxxx52']To co twoj pies nie moze bawic sie z innymi psami? Jedz przez wiochy lub male miasteczka to przeciez ciagle biegaja watychy psow.idz z psem przez osiedla mieszkaniowe to ciagle mozna zauwazyc biegajace psy czy maja opiekuna nigdy nie wiadomu. ciagle uwazam ze psy biegajace to nie musza byc agresywne.Ludzie czesto opowiadaja bajki ,wyolbrzymiaja historie i zawsze zwierzeta sa winne.Historie jak "bab drugiej babie"To zeby pies ugryzl nie musi byc bezdomny.Pies na lince spacerujacy z opiekunem moze pogryzc czlowieka,w kojcu czy przy budzie.To tak jak bym slyszala ,ze wilki zyjace na wolnosci moga zagryzc czlowieka ,dlatego sie je zabija lub gina smiercia w cierpieniach w sidlach. Przypomina mnie sie obraz na ktorym mieszkancy gonia przeganiajc je widlami.[/QUOTE] Moj pies może się bawić z psami, które ja wybiorę- odpowiednio zsocjalizowanymi, z mądrymi właścicielami. Ale i tak ma się skupiać na pracy ze mną, z przewodnikiem, bo to ja mam być dla niego najciekawsza i najatrakcyjniejsza, a nie inne psy. Na pewno nie może się bawić z psami biegającymi luzem w stadzie czy bez właściciela. Na "wiosze" mieszkałam, psy tego rodzaju pamiętam - owszem, o ile pojedyncze nie były agresywne, to te w stadach juz w przeważającej ilości przypadków tak. Wilki a psy to ogromna przestrzeń, głównie dlatego, ze wilk jest dziki, co determinuje bieganie wolno, a pies jest udomowiony, więc powinien mieć właściciela. Ale jak czytam Twoje posty, to widzę, ze jesteś typem właściciela, którego nie chciałabym spotkać na spacerze z psem.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
LadyS replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='omry']No to faktycznie macie nieciekawie. U mnie gołębie siadają, srają, ale nie jest ich wiele, nikt ich nie dokarmia i pewnie dlatego nie mam z tym takiego koszmaru.[/QUOTE] No u nas było na tyle nieciekawie, że był czas, że nie można było wyjść z bloku, żeby nie być obsranym - mamy wyjście w takim tunelu i zawsze na jego krawędzi akurat któryś gołąb srał. W obecnej chwili sanepid nakazał ich eksmisję przy okazji remontu bloku - tylko z naszego bloku 7 piętrowego było usuniętych na inne, dzikie siedlisko ponad 200 sztuk gołębi i 40 gniazd... -
[quote name='xxxx52']taki idealny swiat byby lepszy niz zamykanie psow w smierdzacych boksach schroniskowych ,w ktorych psy sa zagryzane umieraja z chorob itd.wczesniej tylko psy lataly po wsiach i polach i jakos nikomu nie przeszkadzaly.jeszcze lataja . kilka lat kolo wagrowca biegaly cale grupy psow ,szczeniaki byly zabierane ,ale psom sie nic nie stalo .Dzikie psy sa dokarmiane przez osobe ze schroniska.Sama widzialam jak grupy psow dzikim strachliwych zdziczalych podchodza do plotu schroniska ,pod ktorym szefowa wystawia jedzenie i budy zeby mogly sie schronic.jakos zyje i zaden mnie nie pogryzl.W zakopanym tez lataja zdziczale duze psy ktore sa dokarmine,jakos nikogo nie pogryzly,turysci sa zdrowi i cali tak sa jeszcze wspaniali ludzie w moim "idealnym swiecie" z ktorymi to mam do czyniainia.sa jeszcze ludzie w Polsce co tworza ten swiat i w ten sposob pomagaja zwierzetom.Moze z czasem da sie te biedaki przekupic oswoic wykastrowac.[/QUOTE] Mam więc nadzieję, ze nigdy nie będę żyła choć w ułamku Twojego idealnego świata -nie dla mnie spacery z własnym psem, na których muszę go bronić przed stadem albo odganiać ciągle upierdliwców.
-
Czy kochana sunia uwierzy że jest kochana i bezpieczna ?
LadyS replied to anica's topic in Lęk seperacyjny
Może dawajcie jej coś do gryzienia, np. dużą kość taki gryzak? Psy generalnie w celu odstresowania się lubią coś memlać, a picie może być reakcją osobniczą, skoro sunia była zestresowana, a teraz znika co jakiś czas jeden z domowników. Gdyby była Wam potrzebna jakaś rada na miejscu, to możemy się jakoś umówić. -
[quote name='gobi']... albo zaczekać do 1 stycznia 2012 r. (no, powiedzmy, że do 2 stycznia, bo w Nowy Rok w gminie nie zastaniesz żadnego urzędupka). Więc 2 stycznia z samego rana dzwonisz do urzędu gminy i mówisz im, że pomimo zakazu w pierwszej części art. 11 ust. 3 znowelizowanej ustawy o ochronie zwierząt muszą te psy odłowić i uśmiercić zgodnie z nakazem w drugiej części art. 11 ust. 3 w związku z art. 6 ust. 1 pkt 5 tejże samej ustawy.[/QUOTE] I naprawdę uważasz, że to jest rozwiazanie? Bo jak dla mnie ta ustawa jest w bardzo wielu miejscach niedopracowana i bzdurna.
-
[quote name='whitewestie']Ha, ha, ciekawe że fora internetowe są pełne ludzi, którzy myślą, że coś wiedzą :evil_lol: Coś przeczytali i już czują sie ekspertami od szkolenia. I są pierwsi do krytykowania, bo sami przecież wszystkie rozumy pozjadali :shake:[/QUOTE] Widzę, że masz jakiś problem z kompleksami, więc pław się dalej w swoim "zrozumieniu" co do kolczatek. Szkoda psów tylko.
-
[quote name='Koreksonowa']Oczywiście! To jego popisowy numer:D A powiedzcie mi... ile czasu zajmuje waszym psiakom zjedzenie takiego dentastixa od pedigree? Zakładając że jest dopasowany do wagi psa. Mój pożarł swojego dzisiaj w 30 sekund... chyba producent tego nie przewidział:/[/QUOTE] Mój w ogóle nie chce patrzeć na dentastixy, bo mu chyba okrutnie śmierdzą :roll:
-
[quote name='whitewestie']evel, widzę że jesteś ekspertką w sprawach szkolenia :crazyeye: Może zdradzisz nam, jakie masz osiągnięcia, ile psów wyszkoliłaś, i co one osiągnęły?[/QUOTE] A to trzeba coś osiągnąć, żeby wiedzieć, do czego służy kolczatka? No patrz, jak dotąd uważałam, że wystarczy po prostu umieć czytać, obserwować, słuchać szkoleniowców i zwyczajnie myśleć :roll:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
LadyS replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Afryka']Jeśli to rzeczywiście jest duży problem, to może warto pogadać z sąsiadami i np. wydzielić gdzieś na podwórku "oficjalne miejsce do karmienia gołębi". W kamienicy u mojej mamy jest właśnie taka ustalona przez sąsiadów zasada, żeby nie karmić na parapetach i balkonach, natomiast na podwórku jak najbardziej. Dzięki temu gołębie nie przesiadują na balkonach, tylko czekają sobie grzecznie na dachu śmietnika albo na pobliskim drzewie.[/QUOTE] Nie da rady - w bloku mieszka ponad 100 rodzin, ZAWSZE znajdzie się ktoś, komu nie podpasuje lub kto po prostu się nie zgodzi albo nie dostosuje do ustaleń. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
LadyS replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='omry']Dlatego się sprząta. [B]Jak komuś nie chce się sprzątać, to gołębie gania. Jego sprawa.[/B] Ja lubię gołębie, jak chcą siedzieć, to niech siedzą :)[/QUOTE] Jasne, szczególnie jego sprawa, jak sąsiedzi dokarmiają ptaszyska... -
[quote name='chau']pamiętaj, że psa nie powinno się kąpać zbyt wcześnie gdy jest szczeniakiem, poza tym nie za często. Powinno się kąpać psa mniej więcej co 3-4 miesiące a nie częściej. Psy muszą czuć swój własny unikatowy zapach, dzięki temu czują się bezpiecznie także poczekaj jeszcze z kąpielą ale jak już zdecydujesz się wykąpać psa i będziesz czuć, że jest taka potrzeba ;) to kup szampon dla szczeniaków np. w sklepie Krakvet.[/QUOTE] O częstotliwości kąpania psa jest osobny wątek, na którym takie poglądy są nieco zweryfikowane ;) My nabyliśmy np. szampon z Beaphara, tylko dla psów białych, młody wykąpany wczoraj i szampon mogę polecić - nie drapie się, za to ładnie pachnie, dobrze się pieni i jest wydajny. Ma też w składzie zawarty aloes.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
LadyS replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='omry']Zgadzam się. Gołębie i wróble karmimy w weekendy na starówce, nie na balkonie, bo nie popieram tego, ale jak mi gołąbek czy gołąbki usiądą na balkonie, to mi to nie przeszkadza. Zrobią kupę to co? Posprzątam.[/QUOTE] Tak, pewnie że posprzątam, bo przecież nie będę miała całych okien zasranych - tylko ta kupa to w przypadku dzikich gołębi może być siedliskiem chorób i zarazków. [quote name='Yorkomanka']mi gołąb ostatnio nasrał na okno zamknięte okno nie na parapet na szybę, jak tego dokonał? nie mam pojęcia :crazyeye:[/QUOTE] U moich rodziców gołębie się wyspecjalizowały swego czasu w sraniu na szyby, nie wiem, jak to robiły, ale więcej było zasranych szyb niż parapetu... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
LadyS replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='sleepingbyday']no, ja tez nie przepadam za giołebiami i za ich karmieniem, zwłaszcza, że karmione najczęściej są chlebem, kóry juz zaczyna przecież sie psuć. gołebie od tego chorują i wcale się im nie pomaga dokarmiając je. same dalyby sobie radę spokojnie. albo z sensownym dokarmianiem ziarnem. i fakt, dzikie gołebie to syf straszny, wszystkie te nicienie czy coś. ale nielubienia daleka droga do mordowania. no i weź tu babcie przekonaj, że nie powinny dokarmiać gołebi? u mnie ostatnio w miejscu gołebiowym leżały... buraczki :-)[/QUOTE] No, ja też daleka jestem od mordowania, ale uważam, że dzikie gołębie powinny żyć w dzikich miejscach, a nie w blokowiskach ;) Przeganiając stamtąd sikorki, wróble, gile itd. Co do karmienia - w Lublinie jeszcze jak mieszkałam, to na rogu naszej kamienicy, w środku miasta ktoś wyrzucał cały bochen chleba. Cały, nie krojony, ot, taki duży - pewnie liczył, że gołąbki stadnie po niego przylecą i współpracując, zabiorą :lol: Ale standardem są też kości kurze (gołębie kanibale!), resztki z obiadów, szyneczki, ryby. Myślałam kiedyś, że to dla kotów, ale jak mi mało na łeb nie zleciała zawartość kubła z odpadkami i zapytałam, po co pani to wywala na trawnik, to mnie oświeciła, że dla gołąbków. Pomijam, że resztki leciały z jakiegoś 6-7 piętra. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Jaxon i piłeczka [video=youtube;YHYZaykY4WU]http://www.youtube.com/watch?v=YHYZaykY4WU[/video] -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
LadyS replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='filodendron']U mnie nie ma gołębi za to sroki trochę mi dokuczają. Znajoma radziła mi, żeby sprawdzić w spółdzielni, czy nie ma zakazu siatkowania balkonów i jeśli nie, to założyć na całość taką prawie przezroczystą siatkę - właśnie takie, którymi się zabezpiecza balkony, żeby koty nie pospadały. Podobno to się sprawdza w sprawie gołębi również. Osr**** balkon to tragedia - mieliśmy ten problem w poprzednim mieszkaniu - praktycznie uniemożliwia korzystanie z balkonu, rozwieszenie prania, pościeli.[/QUOTE] U nas właśnie była siatka, tylko nie zmieniało to faktu, ze wisiała na niej masa pierza (na które nota bene jestem uczulona i które nieźle dawało mi się we znaki, póki mieszkałam z rodzicami), no i pchłami kot też sie zaraził, jak siatka wisiała. Ale jeśli komuś zależy po prostu, żeby nie srały, to się sprawdzi siatka dobrze. Co do pytania spółdzielni - jeśli siatka będzie sama w sobie nośna (tzn. nie będzie potrzeby przykręcania jej z naruszeniem struktury ścian czy sufitów), to nie trzeba pytać ;) -
[quote name='xxxx52']Kobieto -Nie zgodze sie gdyz np. w calej poludniowej Europie biegaja cale watachy bezdomnych psow ,i jakos nikogo z tego co wiem nie zagryzly nikomu nie przeszkadzaja.Turysci karmia te plazowe psy .Nikt ich nie przegania na oczach turystow,tylko przeganiaja jak turysci nie widza.Wlasnie te psy cale gromady sa czasami wylapywane o ile nie zostana przez auta rozjechane i umieszczane w schroniskach skad wyjezdzaja czesto do zachodnich schroniska i innych organizacji.wlasnie psy bezdomne walesajace sie po ulicach sa najbardziej socjalnymi psami pod warunkiem ,ze sa karmione.No w Polsce widze jest inaczej. przeciez te psy nie spadly z nieba ,musialy miec wczesniej opiekuna ,byly socjalne.[/QUOTE] No i co z tego? To, że w południowej Europie biegają, to znaczy, że jest cacy? A w Szwecji są ogromne kary za wałęsajace się psy - i to moim zdaniem jest o wiele lepsze. Takie psy są zagrożeniem, bo biegając w watasze, nigdy nie wiadomo, co im strzeli do głowy. A zagryźć kury mogły nie tylko z głodu, ale też po prostu z chęci. Bo istnieją psy, które sobie lubią coś zagryźć, szczególnie jeśli chodzi o drób - wiedziałaś o tym, czy to też w Twoim idealnym swiecie biegających stadami, wolnych psów nie istnieje? :roll:
-
[quote name='xxxx52']Jak ta wioska sie nazywa? od kiedy psy sa roslinozerne? Co te biedaki maja z glodu jesc?Czy ktos z wioski pomyslal ,zeby je codziennie dokarmiac?Przeciez i one mialy kiedys swoich opiekunow.Staly sie agresywne ze strachu tylko przed tymi "ludzmi"co im taki los zgotowali.Wpierw sa sliczne sczeniaczki sluzace do zabawy kretynskich ludzi ,a pozniej jako dorosle sa wyrzucane na ulice.to sa katolicy? Przeciez w tej gromadzce sa suczki ,co sie dzieje ze szczeniakami? Psy zagryzly na smierc czlowieka czy jak rzucal kamieniami w nie to go ugryzly? Dlaczego nie poprosisz o pomoc organizacje prozwierzece ,zeby psy wylapano i wykastrowano? Porob im zdjecia.On zagryzaja kaczki czy kury bo sa GLODNE ,nie dla przyjemnosci morodwania. Dokarmiajcie je nic wiecej,wylapcie i wykastrujciete psy nie spadly przeciez z ksiezyca.[/QUOTE] Kobieto, może bez przesady? Ja rozumiem, że dobro psów jest ważne, ale to oznacza, że mają zagryzać zwierzęta inwentarzowe czy ludzi? Bo człowiek je skrzywdził? A jak zagryzą dziecko, to też nie będzie ich wina, tylko zagryzą dlatego, ze dziecko źle popatrzyło, a dorośli skrzywdzili? Kto Twoim zdaniem bedzie dokarmiał agresywne psy? Znajdziesz takiego samobójcę? To nie jest jeden głodny pies, 7-8 psów to już stado, watacha, która rządzi się własnymi prawami. dorots, dzwońcie na policje choćby, ze psy atakują, że są niebezpieczne, że zagryzają zwierzęta - mają obowiazek je zabrać, bez wzgledu na to, czy jest miejsce czy nie - przecież brak miejsca nie może oznaczać, że nie będą wyłapywać agresywnych psów :roll: Jeśli macie w rejonie organizację prozwierzęcą, to możecie poprosić ich o pomoc, ale generalnie tego rodzaju organizacje nie są po to, żeby speniać obowiązki gminy, schroniska czy hycla - jest wiele więcej psów w pilnej potrzebie. Spróbować jednak nie zaszkodzi.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
LadyS replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='omry']Nie rozumiem ludzi zakładających kolce na balkon. Mi też srają na balkon i żyję. Problemów nie mam, żeby posprzątać, a żeby z powodu kup ranić zwierzęta.. No jak dla mnie to chore i to nie lekko. A gołębie bardzo szanuję, bo to niezwykle inteligentne stworzonka. Dziś przyniosłam jednego do domu.. Nie może latać i prawie nie chodzi. Jutro jedziemy do weta. Musiałam go wziąć, bo pełno tu psów, kotów, samochodów i kun, choć to centrum miasta. Nie pożyłby długo, a tak może jeszcze coś da się zrobić.[/QUOTE] Szczerze nienawidzę gołębi, a w zasadzie nienawidzę ludzi, którzy sprawili, że gołębie osiedliły się w bloku u rodziców. Nie wiem, czy zauważyliście, ale odkąd jest masa gołębi, to znacznie zmniejszyła się liczba wróbli; obserwuje to na przykładzie osiedla rodziców, gdzie kiedyś wróbli była masa, a odkąd są gołębie, to praktycznie ich nie ma :roll: Srają nie tylko na balkony, ale i na okna, na parapety - owszem, przeszkadza mi to, przeszkadza to mojej mamie i nic przyjemnego nie widzę w sprzątaniu, skoro tyle lat gołębi nie było. U nas problem był duży, bo blok stary i pod donicami balkonów były porobione otwory, w których zasiedlały się gołębie; pomimo apeli do mieszkańców bloku, oczywiście większosć miała gdzieś zatkanie tego, żeby gołąb nie mógł wejść i założyć gniazda. [quote name='Martens']Ja nie mam zamiaru zakładać kolców i mordować ptaków; w pewnym momencie zaczęłam po prostu otwierać balkon o świcie i wypuszczać na niego psy, ale przyzwyczaiły się i psy do gołębi, i gołębie do psów :roll: i nie wiem, co dalej. Ja niestety jestem na zootechnice i jestem świadoma co roznoszą [U]dzikie[/U] gołębie, począwszy od pasożytów groźnych dla człowieka, na chorobach zakaźnych kończąc - polecam lekturę, bo to o wiele gorsze rzeczy niż te którymi jest nas w stanie zarazić np. bezdomny kot czy pies. Przykład: [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Obrze%C5%BCek_go%C5%82%C4%99bie%C5%84[/url] Nie wiem, czy któraś z Was jest chętna, żeby jej pieski przynosiły coś takiego w sierści z balkonu... Niech sobie ludzie karmią ptaki gdzieś dalej, w parku, na skwerku, w karmnikach, a nie na parapetach czy pod samym blokiem, litości. Gdybym ja urządziła pod oknem sąsiadki stołówkę dla bezdomnych srających psów, pewnie połowa mieszkańców by mnie wyklęła :roll: A moja sąsiadka, jak brak jej kontaktu z przyrodą, bo musi siedzieć w domu to niech nie wiem, poprosi rodzinę o kanarka? A i dla samych gołębi zapychanie ich chlebem nie jest zdrowe, bo niewiele to ma wspólnego z ich naturalnym pokarmem.[/QUOTE] U nas były gołębie chronione, żeby było zabawniej, więc nic nie można było z nimi zrobić. Od gołębi m.in. mój kot, jak i zwierzęta inne w bloku, zaraziły się pchłami wyjątkowo opornymi na wszelkie preparaty, mieliśmy niemały problem... Dodam, że kot niewychodzący, mający osiatkowany balkon - wiec nie mogło być innego źrodła zakażenia. Sąsiadki córka prawdopodobnie również od gołębi zaraziła się jakąś chorobą skórną, rónież był problem ze zwalczeniem. Żeby nie było - nie jestem przeciwniczką gołębi ogólnie. Uważam jednak, że za ich dokarmianie (mowa o osobnikach dzikich) powinny być odpowiednie grzywny, bardzo restrykcyjnie nakładane na osoby karmiące. Takie karmienie nie jest dobre ani dla ludzi, ani i dla samych gołębi. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
evel, mnie i tak większosć ma za wariatkę, bo nie pozwalam pieskowi pobiegać z innymi, więc wiesz ;) Dziś rano musiałam - ja biedna, chora, zasmarkana i kaszląca - obudzić pieska na spacer, bo przecież owszem, otworzył oko i pomerdał,ale to by było na tyle :evil_lol: -
Jaga też ładna, widać że rodzeństwo ;)