-
Posts
14779 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by anetek100
-
mam dobrą i złą wiadomość...dobra jest taka,że w końcu pojawił sie piesek ujżałam go poraz kolejny(Mama wybiegła jak podjeżdżałam pod jej pracę i pokazała mi jak szukał jedzenia)siedział sobie i patrzył na mnie...wołałam go,pieszczotliwie mówiłam,cmokałam,a piesek tylko siedział i patrzył a mnie ale obserwując co sie dzieje za nim.A zła jest taka że niestety nie złapałam go,gdyz nawet jedzenie,które wożę ze sobą mi się skończyło,a myślałam że jeszcze mam..Dziś kupiłam znowu,żeby piesek nie był głodny.Znalazłam jeszcze dwie kuleczki na dywaniku i mu rzuciołam t sie zainteresował,ale nie podszedł.Piesek jest BOSKI,mały kudłacz,brązowo -szary o ile to nie ten paskudny piasek którego pełno na placu...na 95% to dziewczynka,bo spod jego kudełek raczej nic nie wystawało;););)potem uciekł pod swoje kochane drzewko śliwkę i juz go nie widziałam...superowy psiak...
-
cieszę się,że nie będę musiała sama patrzeć jak nie chce zaufać człowiekowi,szczerze to już zwątpiłam,że zostanie złapany:( jak zobaczyłam go po raz pierwszy,spojrzałam w oczka to po prostu aż mnie ścisnęło coś w środku,tym bardziej,że psiak nie wiedział o moejj chęci pomocy...scgronisko go nie złapało,więc juz nie wiedziałam,jak te sprawę załatwic w związku z tymi bramami itp.dzieki sliczne,cieszę sie niezmiernie..teraz na chwilkę wtrące inny temacik...jeden z moich piesków Wega jest z olsztyńskiego schroniska..nie wiem czy pamiętacie chyba było sześć szczeniaczków - suczek przerzuconych przez płot..z tego co wiem zaraz po Wegusi poszły wszystkie donowych domków...a ja z Mamą zawiozlam tylko jedzonko dla piesków no i stojąc pod klatka siostrzyczek płakałam jak stado bobrów nad tymi psiakami...na sczęście widział nas tylko jeden chłopak;);)a Wegusia jest teraz z nami..
-
miejmy nadzieję,że uda się go złapać i znależć mu domek jest podobno uroczym pieskiem i raczej młodym..dozorca który ma na niego oko podejrzewa że to suczka ale nie jest pewien na sto procent bo też go widzi z daleka,polubił pieska i wie że skoro już się ktoś nim zainteresował to psiak może trafić do schroniska...ale zobaczymy...może złapiemy;);):scared:uciekinier mały...najgorsza jest jednak ta giełda co niedzielę,bo wtedy pełno samochodów i ludzi więc strach i stres na pewno jest dla niego większy:(:(
-
dostalam numer do tego pana dozorcy...mowi ze nie chce oddac go do schroniska choc to nie jego pies,mowi z epiesek podszedl blizej na okol trzy metry do niego wiec malenkie ale robi postepy;)powiedzial,ze w razie czego mozna do niego zadzwonic o on otworzy brame za ktora siedzi piesek inaczej nie za bardzo z tymi bramami
-
dziś dzowniła Mama do dozorcy,który okazał się miłośnikiem zwierząt..ma w domu już kilka kotów i psy i ten niestety nie jest jego..próbował go nawet złapać,ale sie nie udało...psinka jest ogromnie wdzięczna,rozkoszna,ale boi się ludzie,jest nieufny.Całymi dniami biega razem z psem stróżującym,który po otwarciu bramy wieczorem jest puszczany po placu.Pan dozorca też niestety nie wie jaka płeć..także piesek jest niestety niczyj:placz:..służę więc pomocą w razie jego łapania,transportem itp
-
także piesek błąka się po terenie PZU,pzmot,peugot, na sielskiej w Olsztynie.Najczęściej pojawia się w godzinach wieczornych po zamknięciu bram i puszczeniu pieska stróżującego...aha kilka razy już jak pojawia się dozorca to sprzątnął mi miskę z jedzeniem więc łączymy fakty z Mamą i kombinujemy że to jego pies...albo "życzliwość" ludzi..jednak to raczej mało prawdopodobne,bo miska jest w iglastych krzakach by jej nie było widać,a pracownicy już wiedzą o tej sprawie bo Mamie przynoszą wieści jak go zobaczą..Mama jutro będzie dryndać do dozorcy bo dostała numer
-
sprawa wyglada tak....rano odwożąc Mamę do pracy natknęłam się na psiaka...prawie wpadł mi pod koła..zawróciłam by zabrać go lub po prostu przyjrzeć się czy ma jakąś obrożę itp...niestety psiak uciekł ale nie spuszczał mnie z oczu..Mama zadzwoniła do schroniska,które niestety nie złapało psiaka.piesek tak krążył po placu potem raz sie pojawił,raz nie...później już nie widziałam go ale po paru dniach jak zostawiłam mu kolejną porcję jedzonka przyszedł i wtedy cyknęłam tę fotkę..Mama obserwuje sytuację z okna.Pani sprzątająca widzi go częściej bo otwiera bramę od zakladu który też sprząta,bramy są zamykane o określonej godzinie więc ochrona nie wpuszcza już osób..za to puszcza psa,który podobno stał się kumplem tego pieska.Dostaje wodę od ochroniarzy i jedzonko ode mnie no czasem mu dadzą ci z ochrony..ipesek jest nie za duży no średni - mały;) kudłaty a teraz sierść mu się trochę skołtuniła....podchodzi już coraz bliżej,ale każdy ruch człowieka powoduje ucieczkę lub...oszczekanie;)odważny ale lękliwy...w tę sobotę byłam na zwiadach bo mniej ludzi brama otwarta, więc pojechałam z Mamą sie podpytać...piesek latał kwadrans przed naszym przyjazdem,a pan z salonu samochodowego obok uważa,że to pies dozorcy,więc Mama postara się wybadać na dniach czy to prawda,bo piesek podobno jest trochę chudszy..podobno biegł szczekając na czerwoną furgonetkę,a lata w miejscu cotygodniowej niedzielnej giełdy samochodowej,więc może ktoś go zostawił zgubił,nie mam pojęcia...Mama mówi na niego Dajtek bo dzielnica nazywa się Dajtki,niestety nie wiem czy chłopczyk czy dziewczynka..mam nadzieję że sprawa się wyjaśni po rozmowie z dozorcą
-
Psy z"przytuliska" w Łomiankach 30 szt. POMóżCIE OGłASZAć!
anetek100 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
hoooop!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
Psy z"przytuliska" w Łomiankach 30 szt. POMóżCIE OGłASZAć!
anetek100 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
teraz ja podnoszę i będzie jeszcze lżej..a drapanko to dla każdego psiaka przesyłam...po równo dla każdego:bluepaw::bluepaw: -
Psy z"przytuliska" w Łomiankach 30 szt. POMóżCIE OGłASZAć!
anetek100 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
podnoszę psiaki eno myk do góry:sweetCyb:!!! -
Psy z"przytuliska" w Łomiankach 30 szt. POMóżCIE OGłASZAć!
anetek100 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
hopsik do góry!!!!!!!!:multi: -
Hera mix bf w DT u Tosi2-Łomianki-Hera ma dom
anetek100 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
no i wspaniale,że psinki mają domki...miejmy nadzieję,że są i będą szczęśliwe njuż zawsze!!!!!SUPER TOSIU:multi: -
hopsa!!!!!jeszcze ja się dołączę....jestem od Tosi - (Ani K).Mam od niej wspaniałego psiaka Pusię, która też była w okopnym stanie....dużo dość sporych guzków,przez które kulała na tylna nóżkę....miała być u nas jedynie przez kilka miesięcy, bo stan był ciężki,i lepiej jej było już nie operować...zaryzykowałam z Mamą...i teraz guzki wycięte,przytyła, nie boi się już psów - zaufała im gdyż wczesniej w schronisku była przez nie atakowana...nie miała chęci życia..a teraz to biega po całym domku, wszędzoe jej pełno,zachwouje się jak szczeniak....przwraca się z radości by ją głaskać,itp. więc uważam, że jest sens ratować Luceńka kochanego,ten piesek chce żyć,tak jak żyć chciała moja Pusia..musimy mu dać szansę..jak się uda to wpłacę jakiś grosik na kontoTRZYMAM KCIUKI...LUCUŚ DASZ RADĘ !!!!!!!!!!!!!!!:multi:
-
no wlasnie wiec nie bede patrzyc kurcze na innych tylko zaczaje sie w krzakach i bede krecic chocby telefonem...a piesek z lanucha hopsik do gory
-
podnoszę hooop!!!!co do pieska to na początku myślałam,że babka może na serio coś zrozumiała, ale z drugiej strony dziwne trochę jest że aż tak zapałała miłością do niego..ale nie wiadomo co w jej głowie siedzi ..co do tresury dzięki...myślałam o tym ale koleżanka z którą czasem chodzę na tresurę, mówi, że w policji bardziej psy biją a ta babka musi tak robic bo na tym to polega........chore, ale może coś zdziałam
-
Psy z"przytuliska" w Łomiankach 30 szt. POMóżCIE OGłASZAć!
anetek100 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
podnoszę hooop!!!!!:multi::Dog_run: -
szczerze to ja tez zglupialam...piesio cudenko,fajniutki a ta baba to kurcze jakas nie z tej ziemi...
-
a tak na marginesie kochane powiedzcie mi czy to normalne by babka od resyury tlukla psa smycza bo jest niegrzeczny??ja wiem ze niby sa takie metopdy ale jak poszalm z kolezanka i jej psem bernardynem na jego tresure to az oczom nie wierzylam gdy labrador chlopczyk mial niecne zamiary wobec drugiego chlopczyka i nie sluchal sie to babka tak dlugo go lala smycza az sie posluchal...nic to nie dalo a pies zostal zbity niezle....moze jestem przewrazliwiona ale to wyglada strasznie...brak zorganizowania ludzie do niej chodza i ucza sie bic psa...z nauki bylo moze pare minut...nie wiem czy to jest normalne..dzieki za odpowiedz..sorki ze wtracilam taki temat na tym watku
-
rozumiem Was dziewczyny ja zawsze bylam spokojna cicha woda,stalam z boku,szara mysz,ale cale zycie kochalam zwierzeta i kocham coraz mocniej i teraz jak juz widze tyle cierpien,tyle podlosci ze strony ludzi wobec zwierzat to nie patrze wale czasem z grubej rury...moze to i zle czasem, ale nauczylam sie w koncu otwierac buzie i mowic co mysle....teraz z przyszlym szwagrem sie piekielnie poklocilam bo chodzil na tresure ze swoim beaglem,bo mu zalezy by byl najladniejszy,najmadrzejszy, najlepszy z rodowodem choc go nie ma(niby dobrze,ale mu to potrzebne tylko do tego by wszyscy mowili ze ooooooo ma rodowod a nie ze pies bedzie zdrowy i z pewnego zrodla) bije psa smycza bo mu tak kazali na tresurze jak cos zrobi a mnie krew zalewa jak ten pies ciagle tylko jest karcony....i widze te tresure codziennie jak chodze na spacery z moja trojeczka jak babka zamiast jakos zorganizowac nauke topokazuje jak bic..kiedys stlukla tak psa ze az mi sie slabo prawie zrobilo....wiec ta babka z tym pieskem na lancuchu to juz mi cisnienie ostro podniosla...wiec tez moze kogos zleje hehe:mad:
-
podnoszę wysoko hopsik!!!!!