Nic więcej nie mogę dla nich zrobić. :placz: Cudne są te wasze psiaki.
Na dogo trafiłam rok temu (zabij mnie, ale nie pamiętam jak - pewnie przypadkiem; albo przez "wyżła" tanitki - w 2007 straciłam dwa psy i szukałam jakiejś schroniskowej bidy - ostatecznie adoptowałam mojego cudnego kudłacza z łódzkiego schronu), początkowo tylko śledziłam różne wątki (wtedy nawet zarejstrować bym się nie umiała! :oops:). W marcu natknęłam się na Bafusia, który szukał tymczasu, zgłosiłam się i już zostałam. Bafuś na dniach jedzie do DS do Wrocławia. A do Sopotu trafiłam chyba dzięki banerkowi Hopa - tak mi się wydaje. Pozdrawiam. :loveu:
Ja tu historię swojego życia opowiadam, a Czartek na spacerek czeka!