Dodzwoniłam się. Majka ma się dobrze, pływa w stawiku, goni koty i kocha swoją pańcię. Pańcia też kocha sunię i cierpliwie masuje jej zesztywniałe łapki. Muszę koniecznie wybrać się do nich w ten weekend. Zrobię zdjęcia i zdam relację.
Grażynko, jesteś czy wczasujesz? Trzeba by z tą budą coś zadziałać. Majka lubi być na dworze, w domu pewnie jej za gorąco - niechby miała kawałek dachu nad głową. Czasem nocuje w domu, ale woli na tarasie. Kaśka wyszykowała jej paletę, coby na betonie psina nie leżała. Jest dobrze.