[quote name='Elżbietka_Cieszyn']Trzymam kciuki, aby wizyty u specjalisty zastopowaly rozwój choroby i psiaczek wracał spokojnie do w miare normalnego zycia.Oczywiście w ciepłym, kochającym domku.[/quote]
Matko, a coś się rozwija? Znów czegoś nie doczytałam?
[quote name='ecci']A Kan ma zakaz mówienia i proszenia o jedzenie:diabloti:[/quote]
Stosuje się do zakazu? :evil_lol:
Tak, Bafuś zdecydowanie potrzebował Pana. Mój TZ nie chciał podjąć się tej roli (z zasady nie zadzierzguje więzów z tymczasowiczami - chyba, że sam sprowadzi jakiegoś do domu - iście po męsku!). Uściski dla twojego M. :loveu:
No to mamy problem. Cholera. Widać miałam przeczucie, bo jakoś nie mogłam się cieszyć.
Brązowa, jak będziesz na tym strzyżeniu, zorientujesz się, jak się sprawy mają. Czarno to widzę. Obym się myliła, Czarteczku.