Monika napisała:
[I][B]Jesteśmy już po drugiej wizycie. Nie będę się rozwodzić nad tematem. Livia była dziś bardzo powściągliwa. Musiałam zachęcić ją do wyjścia z posłania. Pani Luiza nabrała dużo wątpliwości, choć kupili już dla Livii posłanie i zabawki. " Czy nie będzie nieszczęśliwa, jeśli oni wyjdą do pracy, czy nie będzie niszczyć w domu, gdy zostanie sama, czy jest sens ją brać, jeśli córka jest w domu tylko na weekendy...? " Więc dałam pani Luizie czas do końca weekendu. Ma się odezwać do poniedziałku. No to czekamy i oby nie był to czas stracony.[/B][/I]
[B][/B]
Przy tego rodzaju rozterkach zastanowiłabym się, czy w ogóle jest sens brać jakiegokolwiek psa. :shake: