[quote name='żaba88']Miejsca koło domu na drewno jest wystarczająco. Instalację trójfazową trzeba by zrobić bo takiej tam nie ma, a to się wiąże z większym remontem, pozwolenia itp. Chyba najlepszym rozwiązaniem była by zwykła kuchenka gazowa.[/quote]
koło domu drewno długo stac nie może bo czasem deszcz pada,ono powinno być w jakimś osobnym suchym miejscu (czyli piwnica też odpada bo z reguły są zawilgocone).
nie no,spoko,chodzi mi o to że mam Twoje skarby-kolorowanki diabełka itd.To przy okazji.To ja poczekam aż Angela sie odezwie,ona zajęta kobieta,ja przeszkadzać nei chce.Jestem cierpliwa:)
malawaszka,przyjeżdżaj!! załadujemy Ci samochód drewnem,złożymy siedzenia,wyłożymy szmatę i zawieziesz do misieek,dasz radę?? i wemiesz rzeczy swoje:) bosh,najlepiej jutro...:)
a ja czekam na wpłaty za te książki co wystawiłam na nasza dziewuszkę,jak narazie cisza...ale osoby które kupiły już kupowały na bazarkach moich więc cierpliwie poczekam.
wpłace 20 zł bo chwilowo nie mam siły i czasu na kolejny bazarek,tylko mi podajcie dokładne konto-nazwa odbiorcy,adres odbiorcy i numer rachunku bo mój bank wymaga takich danych.
ja te książeczki wystawiłam to będzie pare groszy-mozecie jej na ten przykład zabaweczke kupić:)i smakołyki na droge:)jak zakończe bazarek i dostanę kwotę to wam przeleję całość:)
prześladował mnie ten banerek,musiałam tu wejść,zapamietuje wątek,nawet nie mam siły czytać,zdjęcie mówi samo przez sie...
postaram się i tej dziewuszce zorganizować jakiś bazarek,cierpliwości...
hotelik kosztuje,jak umiecie zorganizowac finanse w takim tempie (ja wyjeżdzam na weekend więc nie mam jak działać) to dzwoncie do hoteliku w Sosnowcu (namiary na Panią Motłoch i hotelik na ul.Okrzei 1 bez problemu sami znajdziecie w necie).Niestety znam tylko 1 osobę ktora ostatnio zgłaszała chęć przyjęcia kogoś na tymczas ale fakt zjadania kwiatków najprawdopodobniej zadecyduje na nie.Ja też nie mogę go wziąć nawet na tą naszą posesję bo od poniedziałku będziemy tam pracowac i brama jest otwarta wiec pies mógłby znowu zwiać.Nic mądrego mi do głowy nie przychodzi...